Pln Polish Zloty Money with Calculator with Glasses Saving Financial Concept

Budżetowanie 2027 zaczyna się dziś – jak przygotować organizację do nowoczesnego planowania finansowego?

Budżetowanie nie powinno być coroczną walką z Excelem. Dziesiątki arkuszy, ręczne przepisywanie danych, sprawdzanie wersji i uzgadnianie założeń między działami to nie jest sposób, w jaki chcemy dziś zarządzać finansami.

Na rynku są już profesjonalne platformy FP&A, takie jak Prophix, które pozwalają przenieść planowanie finansowe na zupełnie inny poziom – łącząc dane, budżetowanie, forecasting, raportowanie i analizę w jednym środowisku.

Finanse bardziej autonomiczne

Dla zarządu ważne jest nie tylko to, żeby dział finansowy szybciej przygotował budżet. Ważniejsze jest, żeby finanse mogły działać bardziej autonomicznie i dostarczać biznesowi aktualną informację bez ciągłego wykonywania ręcznej pracy.

Tu coraz większą rolę odgrywa AI i agenci wspierający konkretne procesy finansowe.

Dobrym przykładem jest agent do budżetowania. Zamiast traktować budżetowanie jako serię ręcznych zadań wykonywanych przez zespół finansowy, możemy wykorzystać agenta do wsparcia całego procesu – od zebrania i uporządkowania danych, przez pracę na założeniach i identyfikowanie braków, aż po analizę odchyleń i przygotowanie informacji potrzebnych osobom odpowiedzialnym za poszczególne obszary.

To nie oznacza, że AI podejmuje za nas decyzje. Wręcz przeciwnie. Agent przejmuje część pracy operacyjnej, dzięki czemu ludzie mogą skupić się na tym, co wymaga ich doświadczenia: ocenie założeń, rozmowie o scenariuszach i podejmowaniu decyzji.

Co to oznacza w praktyce?

Zmiana założeń może odbywać się za pomocą języka naturalnego. Zamiast ręcznie edytować dziesiątki komórek, można wydać polecenie, np. zwiększyć koszty podróży o 5% we wszystkich centrach kosztów. Agent wykonuje zmianę zgodnie z instrukcją.

Można ograniczyć problem niekompletnych budżetów. Agent pomaga wykrywać braki i nieprawidłowe dane, zanim budżet zostanie przekazany dalej. Dzięki temu finanse nie muszą później spędzać czasu na poszukiwaniu brakujących wartości i poprawianiu błędów.

Zmiany masowe przestają być problemem. Aktualizacja wielu miesięcy, pozycji czy wskaźników może zostać wykonana znacznie szybciej niż przy ręcznej pracy w arkuszach.

Kontrola i walidacja odbywają się automatycznie. Zamiast ręcznie sprawdzać, czy sumy się zgadzają albo czy gdzieś nie została zerwana formuła, można oprzeć proces na automatycznej walidacji i audytowalności zmian.

Efekt? FP&A otrzymuje kompletne i spójne dane szybciej, a cały proces budżetowy może być krótszy, bardziej przewidywalny i mniej podatny na błędy.

Budżet nie może być dokumentem na cały rok

Nie jesteśmy też zwolennikami podejścia, w którym raz zatwierdzony budżet staje się niezmiennym punktem odniesienia na kolejne 12 miesięcy.

Rynek zmienia się zbyt szybko.

Dlatego bliższe jest nam budżetowanie kroczące i regularny forecasting, co praktykujemy również w naszej firmie. Pozwala ono systematycznie aktualizować perspektywę finansową firmy i reagować na to, co rzeczywiście dzieje się na rynku.

Spadek sprzedaży, wzrost kosztów, zmiana kursów walut, nowe możliwości inwestycyjne czy nieoczekiwane wydarzenia w otoczeniu firmy nie powinny być czymś, co zauważamy dopiero w raporcie na koniec kwartału. Powinniśmy widzieć ich wpływ na przyszłość i odpowiednio wcześnie reagować.

Od budżetu do ciągłego planowania

Właśnie w tym kierunku powinno zmierzać nowoczesne FP&A: od corocznego budżetowania do ciągłego planowania i zarządzania przyszłością firmy.

Platforma finansowa i wspierający ją agenci mogą automatyzować dużą część pracy, ale najważniejsza zmiana dotyczy sposobu myślenia. Budżet przestaje być plikiem, który trzeba przygotować raz w roku. Staje się żywym modelem biznesu, który można na bieżąco aktualizować, analizować i wykorzystywać do podejmowania decyzji.

Dlatego budżetowanie 2027 warto zacząć już dziś – nie od otwierania kolejnego arkusza Excel, ale od odpowiedzi na pytanie: jak chcemy, żeby nasze finanse działały za rok? Może jako jeden spójny ekosystem?

Mniej ręcznej pracy. Więcej automatyzacji i AI. Budżetowanie kroczące zamiast sztywnego planu. I finanse, które nie tylko raportują przeszłość, ale aktywnie wspierają zarządzanie przyszłością firmy.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Analityka, której nikt nie używa – dlaczego dashboardy nie zmieniają decyzji biznesowych?

Przez lata widziałem organizacje, które przeznaczały duże budżety na nowoczesną analitykę. Po wielomiesięcznych wdrożeniach platform BI i dopracowaniu wizualizacji przychodzi jednak codzienność. Okazuje się, że menedżerowie nadal proszą o ad-hoc raporty, sprzedaż prowadzi własne Excel’e, a decyzje wciąż zapadają na podstawie intuicji. Narzędzie działa, ale nikt z niego realnie nie korzysta. To jeden z najczęstszych problemów, z jakimi mierzę się jako konsultant. Problemem rzadko jest technologia Gdy organizacja zgłasza potrzebę „lepszej analityki”, zazwyczaj pierwszym krokiem jest zakup nowego systemu. Dane zostają wyczyszczone, wskaźniki zdefiniowane, a wykresy wyglądają profesjonalnie. Po projekcie pojawia się jednak kluczowe pytanie: Co właściwie użytkownik ma z tym dashboardem zrobić? Narzędzie to tylko interfejs. Wykres nie jest działaniem, a raport nie jest decyzją. Dlaczego użytkownicy wracają do Excela? Excel wygrywa nie technologią, lecz bliskością codziennej pracy użytkownika. Menedżer sprzedaży nie potrzebuje kolejnej tabeli z ogólnym przychodem. Szuka odpowiedzi na konkretne pytania: Który handlowiec wymaga wsparcia? Dlaczego spadł wynik? Gdzie skierować uwagę w przyszłym tygodniu? Jeżeli dashboard pokazuje wyłącznie suche dane historyczne („co się wydarzyło”), użytkownik wraca do Excela. Tam może szybko dopisać własną kolumnę i przeprowadzić analizę. Wrócił do arkusza nie ze złośliwości, ale dlatego, że system BI nie rozwiązał jego realnego problemu. Projektowanie od danych zamiast od potrzeb Budowę każdego rozwiązania raportowego czy analitycznego warto zaczynać nie od danych, tabel i wykresów, ale od zdefiniowania celu. Pierwszym pytaniem nie powinno być: „Jakie dane mamy dostępne?”, lecz: „Co chcemy osiągnąć, jakie decyzje chcemy podejmować, jakich informacji potrzebujemy, aby je podejmować oraz w jaki sposób chcemy monitorować i wpływać na aktualną sytuację?” Dopiero uporządkowanie własnych potrzeb pozwala zbudować rozwiązanie, które wspiera działanie, a nie jest jedynie zbiorem atrakcyjnych wizualizacji. Samo zebranie dostępnych tabel i stworzenie na ich podstawie wykresów jest naturalnym, ale często błędnym podejściem – prowadzi do powstawania „katalogów danych”, które pokazują wiele informacji, ale nie pomagają podejmować decyzji. Lepszy proces wygląda odwrotnie – zaczynamy od problemów i decyzji, z którymi mierzą się użytkownicy na co dzień: Zamiast: „Pokażmy sprzedaż według województw” -> Lepiej: „Które regiony wymagają interwencji i dlaczego?” Zamiast: „Zbudujmy raport rotacji” -> Lepiej: „Którzy klienci mogą odejść i co możemy z tym zrobić?” Zamiast: „Dodajmy wszystkie KPI” -> Lepiej: „Jakie trzy wskaźniki pozwolą menedżerowi szybciej zareagować?” Dobry dashboard nie powstaje po to, aby pokazać wszystko, co da się zmierzyć. Powstaje po to, aby dostarczyć właściwe informacje właściwym osobom we właściwym momencie. Dyrektor przed spotkaniem z zarządem nie potrzebuje pięćdziesięciu wykresów – potrzebuje wiedzieć, czy realizuje założony plan, skąd wynikają odchylenia, gdzie pojawia się największe ryzyko i jakie działania należy podjąć. Najpierw definiujemy potrzebę i cel, potem dobieramy informacje, a dopiero na końcu budujemy raport lub dashboard. To, czy użytkownicy będą korzystać z analityki, rozstrzyga się jeszcze przed wdrożeniem Samo dostarczenie narzędzia i jednorazowe szkolenie nie zmienią nawyków. Korzystanie z analityki to zmiana sposobu pracy, która wymaga zaangażowania biznesu od samego początku. Sukcesu wdrożenia BI nie mierzy się liczbą uruchomionych raportów, ale tym, czy przekładają się one na lepsze decyzje. Dobra analityka nie zastępuje doświadczenia menedżerów – ona je wzmacnia. Najlepsze dashboardy to te, które otwiera się w poniedziałek rano, bo realnie pomagają w pracy. Zmiana myślenia Współczesne firmy nie cierpią na brak danych, lecz na trudność w przełożeniu ich na działanie. Przyszłość analityki to nie produkcja kolejnych wykresów, ale osadzanie odpowiedzi w codziennych procesach zarządczych. Najlepsza analityka to nie ta, którą można podziwiać na prezentacji zarządu – to ta, która zmienia sposób funkcjonowania organizacji.
Black Samsung Tablet Computer
Logo firmy Solemis
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

Solemis

Umacniamy sukces Twojej firmy


Microsoft Dynamics 365 BC
+3
Pomorskie
50 osób
Zobacz profil
Branża
Budownicza, Dystrybucja, Meblarska, Medyczna, Metalurgiczna, Produkcyjna, Sektor publiczny, Usługi, Przemysł obronny i lotniczy, Produkcja maszyn, Produkcja zaawansowanych technologii i elektroniki, Cyfrowa transformacja przedsiębiorstw
Opis
Od blisko 40 lat specjalizujemy się w rozwiązaniach dla biznesu. Rozumiemy potrzeby naszych klientów i wiemy, jak je rozwiązywać....
rozwiń