Przedstawiciele firmy Comarch zaprezentowali dziennikarzom strategię implementacji AI w swoich oprogramowaniach dla biznesu. Zamiast wdrażać pasywnych asystentów, krakowski producent idzie już o krok dalej. Agenci AI przejmą wykonywanie konkretnych zadań, odciążając w ten sposób działy księgowości i inne. Do końca 2026 roku funkcje te mają być dostępne w większości produktów z linii Comarch ERP. Agentyzacja na polskim podwórku. Comarch wyprzedza konkurencję Jak wyjaśniła Edyta Kosowska, Market Intelligence Expert, głównym motywem wprowadzania AI bezpośrednio do systemów ERP jest wysoka bariera wejścia dla sektora MŚP. Bardzo często dla mniejszych firm oraz biur rachunkowych samodzielne wdrożenie technologii opartej na AI stanowi oddzielny, trudny w realizacji i zbyt kosztowny projekt. Skalę tego zjawiska dobrze oddają dane Eurostatu – w 2025 roku z technologii AI korzystało 20 procent firm w Unii Europejskiej, podczas gdy w Polsce było to zaledwie 8,4 procent. Większość małych przedsiębiorstw nie ma odpowiednich zasobów do jego przyygotowania. Właśnie dlatego Comarch wdraża te rozwiązania po swojej stronie, co pozwala dostarczać gotowe narzędzia podmiotom bez własnego zaplecza technologicznego. Już we wrześniu 2026 r.  wdrożono kilkunastu agentów w produktach Comarch ERP, w tym m.in. w Comarch Betterfly, aplikacji do fakturowania powstałej z myślą o JDG, freelancerach oraz małych firmach. Nowe narzędzia trafiły również do systemów Comarch ERP Optima, Comarch ERP XL oraz Comarch BI Point. Dziennikarzom zademonstrowano działanie Agenta na żywym organizmie. Na przykładach pokazano funkcjonowanie weryfikatora e-faktur, skonkretyzowaną rozmowę z ChatemERP oraz wspieranego przez algorytmy procesu windykacji. W systemie zaimplementowano już także asystenta, który wystawi fakturę na podstawie komend głosowych. Przy tym konkretnym rozwiązaniu Comarch współpracował z firmą ElevenLabs, którą podczas prezentacji reprezentował Paweł Jaszczurowski (GTM). Block Quote Agent AI zredukuje etaty? Według badan, na które powołuje się Comarch, Agent AI nie zredukuje etatów. Przeciwnie – on uzupełni braki wynikające z demografii. Badania potwierdzają, że już w 168 powiatach brakuje pracowników księgowości, a w 198 – magazynierów. Natomiast do 2035 roku z polskiego rynku pracy może ubyć nawet 2,1 mln osób. (źródło: Barometr zawodów 2026 – MRPiPS, WUP Kraków; PIE, Konsekwencje zmian demograficznych). Co więcej, Agent naturalnie odciąży zespoły ze żmudnej, rutynowej pracy. Zmiana polega na odwróceniu ról operacyjnych. Do tej pory człowiek obsługiwał system. Natomiast teraz to system ma pracować za człowieka. Ostateczna decyzja zawsze pozostaje jednak po stronie pracownika. Agent nie podejmie żadnych działan bez wyraźnej zgody użytkownika. Jak tłumaczy Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarch i dyrektor sektora ERP, wynika to m.in. z unijnych regulacji – w tym przepisów AI Act, które od sierpnia b.r. obowiązują w Polsce. Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes firmy Comarch. Proces agentyzacji już działa – i są widoczne efekty Tomasz Stachlewski, CTO w firmie Comarch, pokazał konkretne dane wskazujące na szybką adaptację klientów do nowych funkcji w systemach ERP. Pod koniec września 2026 r. liczba uruchomień Agentów AI osiągnęła milion. Jego zdaniem, do końca października ta liczba wzrośnie do czterech milionów we wszystkich produktach firmy. Zbigniew Rymarczyk opisuje to jako “jedną z najszybszych adaptacji” wśród klientów, jaką kiedykolwiek widziano. Dodał, że już kilkaset firm wykupuje dodatkowe tokeny, by móc korzystać z Agentów AI na większą skalę. Tę skuteczność potwierdzają pierwsze testy klienckie. W firmie produkcyjnej ASAJ wykorzystanie Agenta skróciło czas przepisywania wyciągów bankowych do dokumentów z sześciu godzin do zaledwie trzech minut. Z kolei w biurze rachunkowym Hive Tax kategoryzacja próby 100 dokumentów przyniosła 10 minut oszczędności, co przy skali tysięcy faktur uwalnia ogromne zasoby czasowe. Pytając Edytę Kosowską o konstruktywny feedback ze strony klientów, przyznała, że zespół Comarchu aktywnie słucha ich uwag i potrzeb. Przykładem jest weryfikator e-faktur, który pierwotnie pojawił się wyłącznie w systemie Comarch ERP XL. Na prośby użytkowników wkrótce funkcję włączono również w Optimie. Niedługo pojawią się również inne zautomatyzowane zadania, w tym m.in. związane z onboardingiem klienta. Tomasz Stachlewski (CTO, Comarch) i Paweł Jaszczurowski (GTM, ElevenLabs) Comarch – plany producenta na 2027 rok Obecny etap integracji AI skupia się na agentyzacji pojedynczych zadań. Zgodnie z harmonogramem prac, celem producenta jest przejęcie przez Agenta AI całych, wieloetapowych procesów biznesowych. W najbliższych planach jest również przyspieszenie prac nad modernizacją flagowego systemu Comarch ERP XL. Zaplanowane zmiany, dzięki rozwoju sztucznej inteligencji, zajmą około półtora roku, zamiast pierwotnie planowanych pięciu lat.

Sente wprowadziło do systemu Teneum WMS asystenta głosowego. Pytania o stany, wysyłki czy wydajność, które dotąd wymagały telefonu do magazynu albo przygotowania raportu, wystarczy teraz wypowiedzieć – w aplikacji na komputerze lub w telefonie. Asystent odpowiada głosem na podstawie aktualnych danych z systemu, analizuje je i po akceptacji użytkownika zmienia konfigurację. Jak to wygląda w praktyce, najlepiej pokazuje sytuacja dobrze znana każdemu działowi sprzedaży. Handlowiec jedzie między spotkaniami, gdy dzwoni ważny klient. Potrzebuje dwustu kartonów soku jeszcze dziś i pyta, co dzieje się z jego poprzednim zamówieniem. Dotąd taka rozmowa kończyła się obietnicą oddzwonienia, a w magazynie ktoś musiał przerwać pracę, żeby sprawdzić dane. Z asystentem głosowym handlowiec prosi klienta o chwilę, zadaje pytanie systemowi WMS i po kilku sekundach słyszy, ile towaru jest dostępnego do sprzedaży i czy zamówienie zostało już wysłane. Wszystko potwierdza w tej samej rozmowie. Rozwiązanie dla różnych ról Z asystenta głosowego w Teneum WMS mogą korzystać osoby pełniące różne role w firmie. Właściciel firmy w drodze na posiedzenie zarządu pyta, ile zwrotów odnotowano w ostatnim kwartale i który miesiąc był najtrudniejszy, a na salę wchodzi z konkretnymi liczbami. Kierownik magazynu, projektując system premiowy, omawia z asystentem dostępne miary wydajności, a w aplikacji na komputerze prosi o dashboard, który zestawi je w jednym miejscu. Nowi pracownicy uczą się systemu, pytając go o to, co mogą zrobić w oknie, w którym właśnie pracują. „Danych z magazynu potrzebuje dziś cała firma: handlowiec, żeby potwierdzić zamówienie, zarząd, żeby rozmawiać o zwrotach i terminowości, kierownik, żeby ocenić wydajność zespołu. Asystent AI nie dodaje nowych danych, tylko skraca drogę do tych, które już są w systemie. Najlepszy interfejs WMS to taki, którego nie trzeba się uczyć, a głos jest dziś najbliżej tego celu” – mówi Wojciech Nowak, Partner Zarządzający w Sente i Architekt Teneum WMS. Rozmowa zamiast listy komend Głos jest obecny w logistyce od lat, najczęściej w postaci systemów pick-by-voice, które prowadzą magazyniera przez kompletację za pomocą zamkniętej listy komend. Asystent w Teneum WMS działa inaczej. Rozumie język naturalny i ma dostęp do całego systemu w granicach uprawnień użytkownika, więc nie trzeba uczyć się poleceń ani znać nazw okien. Wystarczy zapytać tak, jak pyta się współpracownika. To ten sam Asystent AI, z którym w Teneum WMS można pisać na czacie, z tą samą wiedzą o systemie i tymi samymi możliwościami. Zmienia się tylko sposób komunikacji. Asystent odpowiada na pytania o dane, pomaga je interpretować, a w aplikacji na komputerze przygotowuje wykresy i dashboardy. Potrafi również zmienić konfigurację systemu: użytkownik opisuje problem własnymi słowami, na przykład zalegające awiza wydania, a asystent wskazuje przyczynę, proponuje rozwiązanie i wprowadza je dopiero po akceptacji, którą także można wyrazić głosem. Sprawdzone na warsztatach Asystenta głosowego przetestowali w praktyce uczestnicy Warehouse Compass Day, zamkniętego wydarzenia, które Sente zorganizowało 15 października we Wrocławiu. Osiem grup dostało to samo zadanie: podzielić pulę 5000 zł premii między pięciu magazynierów na podstawie danych z Teneum WMS. Nikt nie pisał kodu ani nie budował arkusza. Uczestnicy rozmawiali z asystentem głosem, a on zamieniał ich pomysły w działające wzory i na bieżąco pokazywał wyniki. Grupy skierowały do asystenta 518 wypowiedzi i przygotowały z nim 32 wersje algorytmu premii. Najszybsza miała pierwsze wyliczenie po 12 minutach. Praca, która zwykle zajmuje kilka dni, zamknęła się w niecałe pół godziny. „Asystent policzył każdy wariant w kilkanaście sekund, ale decyzja, który z nich jest sprawiedliwy, została po stronie ludzi. Wybór wzoru premii nie jest kwestią techniczną, tylko decyzją o tym, jak mocno chcemy różnicować pracowników. Tak powinna wyglądać współpraca z AI: maszyna liczy, człowiek decyduje” – dodaje Wojciech Nowak. Te same zasady bezpieczeństwa co przy pracy z systemem Asystent działa w imieniu zalogowanego użytkownika i wyłącznie w granicach jego uprawnień. Każda operacja jest zapisywana z identyfikatorem użytkownika, czasem i kontekstem, niezależnie od tego, czy polecenie zostało wpisane, czy wypowiedziane. Baza danych pozostaje w infrastrukturze klienta. Polecenia głosowe trafiają do modelu językowego przez płatny klucz API, na warunkach wykluczających trenowanie modeli na danych klienta. Więcej informacji: https://teneum.pl/asystent-glosowy-wms/  

Zmiana nie zachodzi sama z siebie, trzeba ją wprowadzać ramię w ramię – to jedno zdanie celnie podsumowuje konferencję Partnerstwo 2026, którą Comarch zorganizował dla swoich Partnerów wdrażających systemy Comarch ERP. Pod pojęciem zmiany kryje się rozwój sztucznej inteligencji, a konkretnie agentów AI, których w Comarch ERP działa już kilkanaście. Temat ten zdominował tegoroczną agendę wydarzenia. Jak przed konferencją podkreślał Zbigniew Rymarczyk, wiceprezes Comarch i dyrektor sektora ERP, firma wkroczyła w dynamiczny okres transformacji technologicznej produktów, a co z tym idzie – zwiększenia tempa współpracy z Klientami i Partnerami. Siła tej współpracy wybrzmiała już podczas samej konferencji Partnerstwo, która odbyła się 21-22 października w Warszawie. Wzięli w niej udział przedstawiciele ponad 150 firm wdrażających oprogramowanie Comarch ERP. Prelegenci mówili o transformacji technologicznej portfolio produktowego i o tym, jak budować „partnerstwo nowej generacji”.  Dużą część agendy zajęły plany rozwoju poszczególnych systemów. Uczestnicy usłyszeli o postępach modernizacji Comarch ERP XL i jego dalszym rozwoju oraz o ofercie Comarch ERP 5.0, w której AI jest dostępna w standardzie. Nie zabrakło nowości w Comarch ERP Optima i aplikacji Betterfly. Zaprezentowano także zmiany w Comarch Business Intelligence, które pokazują, jak AI zmienia codzienną pracę analityka. Osobną sesję poświęcono rozwojowi Comarch Pay i rozwiązań e-commerce, które coraz wyraźniej obecne są w nowoczesnym biznesie.  Wiele rozmów dotyczyło tego, jak AI zmienia pracę Partnerów w trzech obszarach. Pierwszy to wdrożenia: dzięki AI projekty startują od gotowych konfiguracji, a nie od pustej kartki. Drugi to sprzedaż: AI wspiera Partnera w codziennych zadaniach i pomaga realizować cele sprzedażowe. Trzeci to relacje z klientami: jak budować partnerstwo oparte na zaufaniu i reagować na pierwsze sygnały niezadowolenia, zanim pojawi się kryzys.  Wspólnym mianownikiem wszystkich tematów na Partnerstwie była sztuczna inteligencja, która zmienia dziś sposób pracy w systemach do zarządzania firmą. Jej główną dźwignią stają się agenci AI – inteligentni „pracownicy” użytkownika, wyspecjalizowani w wykonywaniu konkretnych zadań. W produktach Comarch ERP działa już kilkanaście takich agentów, wspierających człowieka m.in. w księgowości, na produkcji czy w sprzedaży internetowej. Nagrody i inspirujące wystąpienia Poza merytorycznymi prelekcjami dotyczącymi produktów i przyszłości Comarch ERP, nie zabrakło również inspirujących dyskusji i wystąpień.  Jarosław Mikos (prezes Zarządu Comarch), Zbigniew Rymarczyk (wiceprezes Comarch i dyrektor sektora ERP) oraz Krzysztof Aniola (Partner, CVC Capital Partners) wzięli udział w debacie dotyczącej partnerstwa w erze AI. Panel skupił się na strategii rozwoju firmy Comarch i nowej roli sieci partnerskiej w obliczu transformacji technologicznej oraz biznesowej. Paneliści podkreślili, że sztuczna inteligencja pozwala partnerom przesunąć się w stronę wyższego poziomu doradztwa i generowania nowej wartości. Autorka zdjęcia: Patrycja Mic Na scenie pojawił się również gość specjalny – Mateusz Kusznierewicz, wybitny polski sportowiec, złoty medalista olimpijski i mistrz świata. W swoim inspirującym wystąpieniu ukazał czytelne analogie między sportem mistrzowskim a światem biznesu, wskazując kluczowe elementy niezbędne do skutecznego realizowania ambitnych celów i budowania przewagi rynkowej.  O kadrach i płacach opowiadała z kolei ekspertka rynku pracy Monika Smulewicz, o strategii i tworzeniu wartości w firmach softwarowych mówił Romain Hup z McKinsey & Company, a Harrison Reeves z Cognition przedstawiał Devina – autonomicznego inżyniera oprogramowania AI. Konferencja Partnerstwo to też tradycyjny moment doceniania firm, które z najwyższą skutecznością i jakością wdrażają systemy ERP. W tym roku nagrody trafiły do: Najlepsze wdrożenie Comarch ERP XL: Infortes Sp. z o.o.(wdrożenie w firmie Masfrost); wyróżnienie: HQS Systems Sp. z o.o. (u klienta Witoplast); Najlepsze wdrożenie Comarch ERP Optima: T2S Sp. z o.o.(wdrożenie w firmie VFP Communications); wyróżnienie: Aidem Art Sp. z o.o. (u klienta Stomil Sanok Dystrybucja); Najlepsze wdrożenie Comarch ERP 5.0: Sedkomp Sp. z o.o. (wdrożenie w firmie Naftoserwis); wyróżnienie: Teneso Sp. z o.o. (u klienta KKS Lech Poznań). Wręczono również Nagrodę Publiczności, która dzięki głosom uczestników powędrowała do firmy Teneso. Autorka zdjęcia: Patrycja Mic W czasie uroczystej Gali statuetkami i nagrodami finansowymi nagrodzono też Liderów Sprzedaży: Lider Sprzedaży Comarch ERP Optima: T2S Sp. z o.o. (II miejsce – Uniwers.com Sp. z o.o.; III miejsce – KOWALIK KAROL 'PARTNER’) Lider Sprzedaży Comarch ZOC: T2S Sp. z o.o. Lider Sprzedaży Comarch ERP XL: T2S Sp. z o.o. (II miejsce – Infortes Sp. z o.o.; III miejsce – Prospeo Sp. z o.o.) Największa Sprzedaż Subskrypcji: T2S Sp. z o.o. (II miejsce – NETCOM s.c.; III miejsce – Infortes Sp. z o.o.) Warto zaznaczyć, że we wszystkich czterech kategoriach sprzedażowych liderem okazała się firma T2S. Strefa Eksperta i koncert Anity Lipnickiej Uczestnicy mogli skorzystać również z porad specjalistów w ramach specjalnie przygotowanej Strefy Eksperta. Merytoryczną część dopełniło wieczorne spotkanie przy muzycznym akompaniamencie Anity Lipnickiej. Block Quote Partnerami konferencji byli: ASBIS, Zebra, Koncept-L, IMAGO, Brady, POSNET. Autorka zdjęcia głównego: Patrycja Mic

vat

Jak uporządkować sprzedaż międzynarodową i rozliczenia VAT UE?

Case study Milkpol
Dowiedz się więcej
Business professional using a tablet and touching an AI chip interface, symbolizing machine learning, digital transformation, smart automation, data processing, and enterprise technology innovation.

MCP w konfiguratorze – jak zbudować produkt, rozmawiając z AI

Dowiedz się więcej
Okładka artykuły dla myERP.pl (3)

Rok 2027 pod znakiem AI? Checklista technologicznych priorytetów

Dowiedz się więcej
Business team collaborating with futuristic AI workspace illumin

AI nie musi redukować zespołów. Może natomiast je odciążyć  

Dowiedz się więcej
Online shopping / ecommerce and retail sale concept : Shopping cart with 5 items in a basket, a trolley symbol on a laptop keyboard, depicts customers order things from retailer sites using internet

E-commerce B2B a ERP. Dlaczego sklep powinien znać rozrachunki i limit kupiecki kontrahenta?

Dowiedz się więcej
Logo koszt-wdrożenia2

Poznaj rozwiązanie dopasowane do Twoich potrzeb

Wypełnij formularz i poznaj wycenę systemu dla Twojej organizacji
sprawdz koszt systemu
Ile kosztuje system dla Twojej firmy?
Wybór eksperta ds. wdrożeń systemu. Jak znaleźć niezależnego doradcę zamiast sprzedawcy?  
Wdrożenie systemu to jedno z najbardziej strategicznych przedsięwzięć w historii przedsiębiorstw. Jest to bowiem proces, który ingeruje w niemal każdą tkankę organizacji, począwszy od księgowości, aż po kwestie związane ze sprzedażą i magazynowaniem. Zanim jednak wybierzemy oprogramowanie, stajemy przed fundamentalnym dylematem. Kto powinien nas poprowadzić przez wdrożenie?   Na rynku ścierają się dwa główne podejścia – zaangażowanie niezależnego doradcy czy bezpośredniego reprezentanta firmy wdrożeniowej. […]
Avatar autora

KajaGrabowiecka

Czym jest system ERP
Planowanie zasobów przedsiębiorstwa – właśnie to oznacza skrót ERP. Będąc pracownikiem firmy, niezależnie od jej wielkości, trudno dziś nie zetknąć się z tym pojęciem. W wielu organizacjach system ERP stanowi podstawę funkcjonowania biznesu. Co ważne, rozwiązania tego typu nie są już domeną wyłącznie dużych korporacji. Coraz częściej korzystają z nich także małe i średnie firmy. W niniejszym artykule wyjaśniamy, co to ERP, jakie ma zastosowanie oraz […]
Avatar autora

MarekMac

Integracja systemów ERP. Na czym polega ten proces?
Integracja systemów ERP to proces technologiczny, który polega na połączeniu oprogramowania z innymi aplikacjami biznesowymi. W artykule wyjaśniamy, jak to wygląda w praktyce i jakie niesie za sobą wyzwania.   Czym jest integracja systemu ERP?  Oprogramowanie ERP to scentralizowany system informatyczny służący do zarządzania kluczowymi procesami biznesowymi w firmie, takimi jak księgowość, dystrybucja czy logistyka. Główną […]
Avatar autora

MarekMac

Główna

vat

Jak uporządkować sprzedaż międzynarodową i rozliczenia VAT UE?

Obsługa kontrahentów, którzy mają wiele numerów VAT UE i rozliczenia w różnych walutach to codzienność wielu firm handlowych działających na rynku międzynarodowym. Na przykładzie Milkpol pokazujemy, jak wdrożenie systemu ERP pomogło uporządkować procesy handlowe i księgowe, ograniczyć ryzyko błędów oraz usprawnić zarządzanie finansami. Z artykułu dowiesz się m.in.: jakie wyzwania pojawiają się przy obsłudze kontrahentów z wieloma numerami VAT UE, jak zintegrować procesy handlowe i księgowe w jednej platformie, w jaki sposób usprawnić rozliczenia międzynarodowe, jakie efekty przyniosło wdrożenie enova365 w firmie Milkpol. Wiele numerów VAT UE, różne waluty i jednostki miary – wyzwania Milkpol Milkpol Polska działa w branży mleczarskiej i prowadzi działalność handlową zarówno w Polsce, jak i na rynkach zagranicznych. Współpracuje z odbiorcami z wielu krajów Unii Europejskiej, realizując zarówno pojedyncze zamówienia, jak i kontrakty długoterminowe. Wiąże się to z koniecznością obsługi różnych numerów VAT UE (tzw. NIP europejski), walut i zasad rozliczeń. Na czym polegały wyzwania? Jak wiadomo, jeden zagraniczny odbiorca może mieć różne numery VAT UE dla swoich oddziałów w kilku krajach. Współpracując z takim podmiotem Milkpol musi wystawiać dokumenty sprzedaży z odpowiednim numerem VAT, prowadzić prawidłowe rozliczenia na wspólnym koncie kontrahenta oraz poprawnie raportować transakcje na potrzeby podatkowe. Co więcej, ponieważ sprzedaż może być realizowana w euro, ale rozliczana w złotówkach, konieczne jest uwzględnianie kursów walut i różnic kursowych. Firma borykała się też z wyzwaniami specyficznymi dla branży mleczarskiej. Mianowicie, w tym sektorze cena produktu może być uzależniona nie tylko od liczby kilogramów sprzedanego towaru, ale także od zawartości tłuszczu lub suchej masy. Oznacza to konieczność przeliczania różnych jednostek miary i parametrów jakościowych przy zachowaniu zgodności dokumentów handlowych i księgowych. Żeby usprawnić te procesy i lepiej kontrolować sprzedaż międzynarodową, firma potrzebowała nowoczesnego oprogramowania, które pozwala: przypisywać różne numery VAT do tego samego klienta, prowadzić rozrachunki na jednym koncie głównym, dzielić numerację dokumentów sprzedaży, zależnie od numerów VAT, zautomatyzować kalkulacje oparte na różnych jednostkach miary. Rozwiązanie: jeden system dla handlu, księgowości i rozliczeń międzynarodowych Wybór padł na system ERP enova365, a jego wdrożenie przeprowadziła firma wdrożeniowa OKTA – Autoryzowany Partner enova365. Projekt objął obszary handlowe i finansowo-księgowe, ze szczególnym naciskiem na sprzedaż międzynarodową oraz rozliczenia VAT UE, a sam proces wdrożenia podzielono na sześć kluczowych etapów. Etapy 1 i 2: Fundament w postaci analizy przedwdrożeniowej i projektu rozwiązania Pierwszym krokiem była szczegółowa analiza przedwdrożeniowa. To właśnie na tym etapie rozstrzygnięto kluczowy dylemat: jak połączyć moduł handlowy z księgowością, aby dane płynęły automatycznie i bez błędów. Zaprojektowano unikalną strukturę kartotek, która pozwala na przypisanie wielu numerów VAT UE do jednego kontrahenta przy zachowaniu wspólnego konta rozrachunkowego. Etap 3 i 4: Konfiguracja i testy Na tym etapie dopasowano system ERP enova365 do specyficznych potrzeb firmy Milkpol. Skonfigurowano, między innymi, mechanizmy kontroli poprawności danych oraz unikalne schematy numeracji faktur zależne od kraju przeznaczenia. Kluczowym momentem były testy funkcjonalne oparte na rzeczywistych scenariuszach biznesowych, takich jak obsługa kompensat czy rozliczanie sprzedaży zagranicznej w różnych walutach. Pozwoliło to uniknąć kosztownych poprawek po uruchomieniu produkcyjnym. Etap 5 i 6: Szkolenia użytkowników i go-live Równolegle z testami przeprowadzono praktyczne szkolenia dla użytkowników systemu, dostosowane do potrzeb poszczególnych działów. Po ich zakończeniu uruchomiono system ERP enova365 i zapewniono wsparcie powdrożeniowe, obejmujące monitorowanie działania rozwiązania oraz bieżącą pomoc. Dzięki temu wdrożenie ERP przebiegło sprawnie i osiągnęło założone cele biznesowe. Funkcje enova365 wspierające sprzedaż i rozliczenia międzynarodowe w Milkpol Obsługa wielu numerów VAT bez utraty kontroli nad rozrachunkami Jednym z najważniejszych elementów wdrożenia było zaprojektowanie modelu, który umożliwia przypisanie wielu numerów VAT UE do jednego kontrahenta przy zachowaniu wspólnego konta rozrachunkowego. Pozwala to uniknąć problemów wynikających z rozproszenia informacji między wieloma kartotekami. Standaryzacja sprzedaży międzynarodowej System został skonfigurowany w taki sposób, aby wspierać wystawianie dokumentów sprzedażowych dla kontrahentów zagranicznych oraz automatycznie stosować właściwe schematy numeracji faktur w zależności od wykorzystywanego numeru VAT. Pozwoliło to uporządkować procesy i zwiększyć bezpieczeństwo podatkowe firmy. Automatyzacja rozliczeń walutowych Wdrożenie objęło również obsługę walut obcych i kursów walutowych. Dzięki temu firma może sprawniej ewidencjonować transakcje wewnątrzwspólnotowe, kontrolować różnice kursowe i ograniczyć liczbę ręcznych operacji wykonywanych przez pracowników działu księgowości. Lepsza kontrola nad realizacją kontraktów Ważnym elementem projektu było także powiązanie kontraktów handlowych z dokumentami sprzedażowymi oraz zapisami księgowymi. Takie podejście umożliwiło bieżące monitorowanie realizacji umów, kontrolę wolumenów sprzedaży i skuteczniejsze zarządzanie współpracą z kluczowymi odbiorcami. Efekty: sprawniejsze zarządzanie sprzedażą międzynarodową Wdrożenie ERP enova365 przyniosło Milkpol szereg korzyści zarówno w obszarze operacyjnym, jak i finansowym. Firma zyskała narzędzie, które wspiera codzienną obsługę sprzedaży międzynarodowej, a jednocześnie pozwala na lepszą kontrolę procesów biznesowych. Najważniejsze efekty wdrożenia to między innymi: Optymalizacja rozrachunków Możliwość prowadzenia rozliczeń na jednym koncie, niezależnie od liczby używanych numerów VAT, zwiększyła przejrzystość danych i ograniczyła ryzyko błędów. Automatyzacja monitorowania sald oraz kompensat dodatkowo usprawniła zarządzanie płynnością finansową; Wyższe bezpieczeństwo podatkowe przy sprzedaży zagranicznej Standaryzacja dokumentów oraz uporządkowanie numeracji faktur ułatwiły kontrolę transakcji wewnątrzwspólnotowych i zwiększyły bezpieczeństwo podatkowe; Skuteczniejsze zarządzanie kontraktami Powiązanie danych handlowych i księgowych umożliwiło bieżące monitorowanie realizacji umów oraz lepszą kontrolę sprzedaży w długim okresie; Jak podkreśla przedstawiciel Milkpol Polska, wdrożenie przebiegło sprawnie, a firma zyskała dostęp do wszystkich informacji w jednym systemie i jednej bazie danych. Wnioski dla decydentów Case study Milkpol pokazuje, że skuteczne wdrożenie systemu ERP zaczyna się od właściwej diagnozy potrzeb biznesowych i uwzględnienia specyfiki branży. Firma wybrała rozwiązanie, które odpowiadało na konkretne wyzwania związane z handlem międzynarodowym, rozliczeniami oraz zarządzaniem kontraktami. Kluczowe wnioski z projektu: Wraz ze wzrostem skali działalności rośnie znaczenie integracji procesów handlowych i finansowo-księgowych W firmach współpracujących z zagranicznymi kontrahentami nawet niewielkie nieefektywności związane z obsługą VAT UE, walut czy umów handlowych mogą prowadzić do błędów, opóźnień i wzrostu kosztów operacyjnych. enova365 sprawdza się jako system ERP dla firm prowadzących sprzedaż międzynarodową Wdrożenie pozwoliło Milkpol uporządkować procesy związane z obsługą kontrahentów, rozliczeniami i kontraktami, tworząc solidne fundamenty do dalszego rozwoju działalności na rynkach zagranicznych. Analiza przedwdrożeniowa ma kluczowe znaczenie dla powodzenia projektu Solidna weryfikacja założeń projektowych na początku wdrożenia pozwala podjąć właściwe decyzje i zaprojektować skuteczne rozwiązanie. Technologia musi służyć celom biznesowym Celem wdrożenia w Milkpol nie było po prostu „posiadanie systemu ERP”, ale automatyzacja procesów, zwiększenie kontroli nad działalnością i stworzenie warunków do bezpiecznego skalowania biznesu. Dziś enova365 stanowi dla Milkpol solidną podstawę dalszego wzrostu w wymagającym i silnie regulowanym otoczeniu branży mleczarskiej, pomagając skutecznie zarządzać złożonymi procesami handlowymi, logistycznymi i finansowymi. Jeżeli chcesz wiedzieć więcej o tym, jak enova365 wspiera firmy handlowe, skorzystaj z biblioteki wiedzy na naszym blogu. Poznaj inne przykłady wdrożeń ERP enova365 i dowiedz się jak firmy w praktyce wykorzystują możliwości systemu.

Business professional using a tablet and touching an AI chip interface, symbolizing machine learning, digital transformation, smart automation, data processing, and enterprise technology innovation.

MCP w konfiguratorze – jak zbudować produkt, rozmawiając z AI

Wyobraź sobie firmę produkującą parapety cięte na wymiar, która postanowiła zbudować w swoim sklepie internetowym konfigurator pozwalający klientowi samodzielnie dobrać długość, materiał i wykończenie produktu. Strukturę takiego konfiguratora, a więc same miejsca wyboru oraz przypisane do nich towary, udało się przygotować w rozmowie z asystentem AI, bez konieczności wchodzenia w panel administracyjny sklepu. Na liście zadań do wykonania ręcznie zostało jednak coś, co z pozoru wydawało się drobnostką, a mianowicie parametry samej długości: od ilu do ilu metrów klient może wybierać, z jakim skokiem, jaka wartość ma być podpowiedziana jako domyślna. Powód był prosty i, jak się później okazało, tymczasowy – nie istniało jeszcze narzędzie, które pozwalałoby ustawić te parametry poprzez rozmowę z AI, więc trzeba było wykonać ten krok tak, jak wykonywano go od lat, czyli ręcznie. Ta historia jest dobrym punktem wyjścia do drugiego artykułu z naszej serii o MCP w e-commerce, ponieważ pokazuje coś istotnego – wdrażanie MCP w konkretnym systemie nie jest jednorazowym wydarzeniem, lecz procesem, w którym kolejne obszary sklepu stopniowo stają się dostępne dla asystenta AI. To, czego jeszcze wczoraj nie dało się zrobić w rozmowie, dziś już się da – i właśnie ten proces chcemy Ci dzisiaj pokazać na najbardziej wymagającym przykładzie, jakim jest konfigurator produktu. Cztery pojęcia, które warto znać, by rozmawiać o MCP Zanim przejdziemy do tego, jak wygląda budowa konfiguratora w rozmowie z AI, warto poświęcić chwilę na cztery pojęcia, bez których trudno zrozumieć, co właściwie dzieje się pod maską takiego produktu. Nie są to pojęcia skomplikowane, ale bywają mylone nawet wewnątrz firm zajmujących się e-commerce, a każda taka pomyłka potrafi później kosztować godzinę niepotrzebnej dyskusji na spotkaniu. Pierwszym pojęciem jest towar konfigurowalny, czyli produkt, który sam w sobie się nie sprzedaje, lecz stanowi ramę, w którą klient wkłada swoje wybory. Można o nim myśleć jak o pustym formularzu zamówienia, który dopiero wypełniony konkretnymi decyzjami klienta staje się gotowym produktem trafiającym do koszyka. Drugim pojęciem jest pojedyncze miejsce wyboru w takim konfiguratorze, a więc na przykład „długość”, „kolor” czy „dodatkowe wyposażenie”. Każde takie miejsce ma swoją nazwę, swoją kolejność w ścieżce zakupowej oraz zestaw reguł określających, czy klient musi go wypełnić, czy może je pominąć, i czy wybór w tym miejscu wpływa na ostateczną cenę. Trzecim pojęciem jest sposób, w jaki dane miejsce wyboru jest wypełniane, a tutaj mamy do czynienia z dwiema zasadniczo różnymi sytuacjami. W pierwszej klient wybiera gotowy towar z listy, na przykład konkretny model uchwytu czy zawiasu. W drugiej klient nie wybiera niczego z listy, lecz wpisuje albo wskazuje wartość, na przykład dokładną długość w metrach czy wybrany kolor z palety. Rozróżnienie tych dwóch sytuacji już na etapie planowania produktu jest jedną z decyzji, które później najtrudniej cofnąć, gdyby okazało się, że wybrano niewłaściwe podejście. Czwartym i ostatnim pojęciem są parametry poszczególnych miejsc wyboru, a więc konkretne liczby i ustawienia, takie jak minimalna i maksymalna długość, skok, czyli najmniejsza jednostka, o jaką można zmienić wartość, czy jednostka miary. Część z tych parametrów ustawia administrator sklepu, definiując reguły gry, a część wypełnia dopiero klient na stronie produktu, dokonując swojego wyboru w ramach tych reguł. Warto zapamiętać jedną konsekwencję płynącą z tych czterech pojęć, ponieważ ma ona bezpośrednie przełożenie na to, co MCP potrafi dzisiaj zrobić, a czego jeszcze nie – w sytuacji, w której klient wpisuje albo wskazuje wartość zamiast wybierać towar z listy, cała treść danego miejsca wyboru mieści się właśnie w tych parametrach. Samo miejsce wyboru, bez wypełnionych parametrów, jest praktycznie puste, nie niesie żadnej informacji poza samym swoim istnieniem. Dlatego narzędzie, które pozwala jedynie tworzyć takie miejsca wyboru, ale nie pozwala ustawiać ich parametrów przez AI, w praktyce rozwiązuje tylko połowę problemu, z jakim mierzy się firma budująca konfigurator. Sześć wzorców konfiguratora, które pokrywają niemal cały rynek Jedną z bardziej użytecznych obserwacji, jakie można wynieść z pracy nad wieloma różnymi konfiguratorami w wielu różnych branżach, jest to, że niemal wszystkie realne przypadki dają się sprowadzić do sześciu powtarzających się wzorców. Rozpoznanie, z którym wzorcem ma się do czynienia już na pierwszym spotkaniu z klientem, potrafi skrócić wycenę projektu z tygodnia analizy do jednej rozmowy telefonicznej, ponieważ znajomość wzorca od razu podpowiada, ile pracy i jakiego rodzaju będzie wymagało wdrożenie. Pierwszy wzorzec to cięcie na wymiar, znane doskonale z branży produkującej parapety, blaty, płyty czy tkaniny sprzedawane na metry. Klient podaje wymiar mieszczący się w dopuszczalnym zakresie, a cena wylicza się z metra bieżącego lub kwadratowego.  Drugi wzorzec to zestaw modułowy, typowy dla mebli, regałów, szaf czy zestawów narzędziowych. Produkt składa się z korpusu oraz wymiennych modułów, przy czym każdy moduł oferuje własną listę dopuszczalnych opcji, a część z nich jest opcjonalna. Cena sumuje się z poszczególnych wybranych elementów, a kolejność, w jakiej klient podejmuje decyzje, bywa równie ważna jak same opcje, ponieważ decyduje o tym, jak naturalnie przebiega rozmowa sprzedażowa na stronie produktu. Trzeci wzorzec to personalizacja i nadruk, obecne w sprzedaży kubków, koszulek, grawerowanych przedmiotów, opakowań czy zaproszeń. Klient wpisuje własny tekst, wybiera czcionkę i kolor, a niekiedy wgrywa własne zdjęcie. W tym wzorcu szczególnie istotne stają się ograniczenia techniczne, takie jak maksymalna liczba znaków czy dopuszczalny rozmiar przesyłanego pliku, ponieważ ich brak prowadzi prosto do reklamacji. Czwarty wzorzec to kreator wieloetapowy, spotykany tam, gdzie klient potrzebuje raczej doradztwa niż prostego wyboru z listy, na przykład przy konfiguracji instalacji technicznej czy dobieraniu zestawu produktów pod konkretne pomieszczenie. Klient przechodzi przez kolejne kroki pytań, a odpowiedź udzielona na jednym etapie zawęża opcje dostępne na kolejnym, aż do finalnego podsumowania i wyceny. Warto wiedzieć, że jest to zarazem najkosztowniejszy w utrzymaniu z sześciu wzorców, ponieważ każda zmiana oferty potrafi dotknąć jednocześnie kilku kroków naraz. Piąty wzorzec to konfigurator z podglądem wizualnym, obecny przy sprzedaży mebli tapicerowanych, drzwi, stolarki czy innych produktów, w których wybór klienta wpływa na widoczny na ekranie render. W tym wzorcu parametry opisują nie tylko cechy produktu, ale również jego geometrię – pozycję, skalę i obrót elementu widocznego na wizualizacji. Szósty i ostatni wzorzec to zestaw promocyjny, a więc pakiety, komplety czy oferty typu „kup razem taniej”. Jest to najprostszy z sześciu wzorców, ponieważ sprowadza się do kilku gotowych opcji z ustaloną z góry regułą cenową na całości, dzięki czemu klient rozumie go niemal natychmiast, bez żadnego dodatkowego wyjaśnienia. Praktyczna wartość tego podziału ujawnia się najpełniej w rozmowie handlowej. Zamiast pytać klienta o listę technicznych funkcji, wystarczy zapytać, czy klient podaje wymiar, składa produkt z modułów, personalizuje go, przechodzi ścieżkę pytań, czy ogląda podgląd wizualny. Odpowiedź od razu wskazuje właściwy wzorzec, wzorzec wskazuje niezbędne miejsca wyboru, a te z kolei przekładają się na realną pracochłonność wdrożenia. Jedno zdanie, cztery operacje – MCP w akcji Najlepszym sposobem na zrozumienie, jak MCP realnie zmienia pracę nad konfiguratorem, jest pokazanie, jak wygląda pojedyncze polecenie wypowiedziane do asystenta AI i co dzieje się w tle, zanim asystent odpowie, że zadanie zostało wykonane. Załóżmy, że administrator sklepu chce ustawić parametry długości w komponencie parapetu. Zamiast otwierać panel administracyjny, wchodzić w edycję produktu, odnajdywać właściwe pole i wypełniać je ręcznie, wystarczy jedno zdanie wypowiedziane w naturalnym języku: ustaw zakres długości od 0,1 do 6 metrów, ze skokiem co 0,1 metra i domyślną wartością 6 metrów. Pod tym jednym zdaniem kryją się w rzeczywistości cztery osobne operacje wykonane przez asystenta tzn. ustawienie wartości minimalnej, wartości maksymalnej, skoku oraz wartości domyślnej, a każda z nich kończy się informacją, jaka wartość obowiązywała wcześniej i jaka obowiązuje teraz. Ten detal, czyli pokazywanie wartości sprzed zmiany obok wartości po zmianie, ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. To właśnie on sprawia, że administrator nie musi się zastanawiać, czy AI zrozumiało polecenie poprawnie, ponieważ odpowiedź sama, bez dodatkowego pytania, potwierdza dokładny zakres wprowadzonej zmiany. Co więcej, dobrze zaprojektowane narzędzie tego typu radzi sobie także z drobnymi różnicami językowymi, takimi jak zapis liczby z przecinkiem zamiast z kropką dziesiętną, co ma znaczenie w polskojęzycznym środowisku biznesowym, gdzie taki zapis jest naturalny dla człowieka, choć niekoniecznie oczywisty dla systemu informatycznego. Po wprowadzeniu zmian dobrą praktyką jest poproszenie asystenta o ponowny odczyt całej konfiguracji danego miejsca wyboru, aby na własne oczy zobaczyć, że wszystkie wartości rzeczywiście znalazły się tam, gdzie miały się znaleźć. Każda z tych zmian trafia jednocześnie do historii obiektu w systemie, dzięki czemu w każdej chwili można sprawdzić, kto i kiedy dokonał konkretnej modyfikacji, a to jest temat, do którego wrócimy szerzej w trzecim artykule tej serii, poświęconym bezpieczeństwu i kontroli. Czego MCP jeszcze nie potrafi Rzetelność wymaga, aby obok tego, co już działa, równie wyraźnie powiedzieć, czego dany mechanizm jeszcze nie potrafi, a w rozmowach o sztucznej inteligencji ten drugi element bywa pomijany znacznie częściej, niż powinien, co prowadzi później do rozczarowań. Pierwszym ograniczeniem jest sytuacja, w której miejsce wyboru ma dobierać towary automatycznie na podstawie ich cech, takich jak kategoria czy producent, zamiast z gotowej, wcześniej ustalonej listy. Takie dobieranie towarów po cechach wciąż wymaga dziś ręcznej konfiguracji w panelu administracyjnym, ponieważ mechanizm odpowiedzialny za ten sposób wypełniania konfiguratora nie jest jeszcze dostępny dla asystenta AI. Drugim ograniczeniem jest sytuacja, w której jedno miejsce wyboru ma odwoływać się do innego i dziedziczyć po nim listę dostępnych opcji, zamiast mieć własną, niezależną listę. System potrafi poprawnie obsłużyć takie odwołanie, gdy klient przegląda sklep, natomiast asystent AI na razie tego mechanizmu nie rozpoznaje, co oznacza, że tego typu powiązania trzeba na razie ustawiać bezpośrednio w panelu, pracując na tym miejscu wyboru, do którego prowadzi odwołanie. Trzecim, znacznie mniej istotnym ograniczeniem jest obsługa właściwości, które mogą przyjmować jednocześnie wiele wartości. Odczyt takich właściwości działa bez zastrzeżeń, natomiast ich zapis i usuwanie są świadomie zablokowane, ponieważ zapisanie jednej wartości mogłoby przypadkiem skasować wszystkie pozostałe, a to jest przykład sytuacji, w której lepsza jest jasna odmowa wykonania operacji niż ryzyko cichej utraty danych. Warto też pamiętać o ograniczeniach dotyczących całej tej klasy rozwiązań, niezależnie od konkretnego systemu. Asystent AI nie zna intencji biznesowej stojącej za danym produktem; potrafi zbudować konfigurator zgodnie z opisem, ale nie oceni, czy tak zaprojektowany produkt rzeczywiście sprzeda się lepiej niż poprzednia wersja. Decyzja o tym, jaki zakres długości zaproponować klientom albo które warianty pokazać na pierwszym miejscu, zawsze pozostaje po stronie człowieka znającego rynek i klientów. Warto również wiedzieć, że jakość pracy asystenta zależy bezpośrednio od jakości danych już zgromadzonych w systemie. Sklep z niespójnie nazwanymi produktami i pustymi kategoriami dostanie od AI dokładnie to samo, co dostałby od nowego pracownika pierwszego dnia pracy, czyli serię pytań i sygnałów o brakujących informacjach. Trudna historia, która buduje zaufanie W pracy nad każdym nowym mechanizmem prędzej czy później pojawia się moment, w którym coś nie działa tak, jak powinno, i to właśnie ten moment najlepiej pokazuje, czy dany dostawca technologii jest gotowy na współpracę z wymagającym klientem biznesowym. Podczas wdrażania jednego z konfiguratorów zdarzyła się sytuacja, w której odczyt parametrów danego miejsca wyboru zwracał informację, że żadna wartość nie została jeszcze ustawiona, mimo że w rzeczywistości baza danych zawierała już poprawnie zapisane wartości. Przyczyna okazała się dość subtelna – mechanizm odpowiedzialny za odczyt w pewnym momencie pytał o dane przypisane do niewłaściwego elementu struktury, co samo w sobie nie powinno wywołać żadnego widocznego błędu, a jednak przez zbieg kilku okoliczności technicznych doprowadziło do sytuacji, w której system zamiast zgłosić problem, po cichu zwracał pustą odpowiedź. Dlaczego warto opowiadać tę historię otwarcie, zamiast ją przemilczeć? Ponieważ pokazuje ona coś znacznie ważniejszego niż sam fakt wystąpienia usterki, a mianowicie sposób, w jaki dojrzały proces radzi sobie z takimi sytuacjami. Rozbieżność została wykryta w ramach standardowego testowania, opisana wraz z dowodem na to, na czym dokładnie polegał problem, a poprawka trafiła do systemu razem z dodatkowym testem, który od tej pory pilnuje, aby ten sam błąd nie powrócił niezauważony.  Klient biznesowy, który rozważa wdrożenie technologii na wiele lat, nie pyta zwykle o to, czy dostawca gwarantuje całkowity brak błędów, ponieważ taka gwarancja nigdy nie byłaby wiarygodna – pyta raczej o to, co dzieje się w momencie, gdy błąd faktycznie się pojawi. Ta historia jest właśnie odpowiedzią na to drugie, znacznie trudniejsze pytanie, i jest to odpowiedź lepsza niż jakiekolwiek zapewnienie, że problemów nie ma. Co MCP w konfiguratorach oznacza dla Ciebie już dziś Jeśli prowadzisz firmę sprzedającą produkty, które klient musi dopasować do własnych potrzeb, czy to poprzez podanie wymiaru, wybór modułów, personalizację, przejście ścieżki pytań, czy obejrzenie podglądu wizualnego, ten artykuł miał pokazać Ci, że budowa takiego konfiguratora przestaje być tygodniowym projektem informatycznym angażującym webmastera na każdym etapie. Staje się rozmową, w której administrator opisuje swoim naturalnym językiem to, co chce uzyskać, a asystent AI wykonuje techniczną część tej pracy, zostawiając człowiekowi to, co w tej pracy najważniejsze, czyli decyzje biznesowe dotyczące zakresu oferty i doświadczenia klienta. Warto jednocześnie pamiętać, że nie jest to mechanizm bezwarunkowy – ma dziś jasno określone granice, a jego jakość zależy od jakości danych już zgromadzonych w systemie. Świadomość tych granic, zamiast osłabiać wartość rozwiązania, czyni rozmowę o nim znacznie bardziej wiarygodną, ponieważ pokazuje, że stoi za nim realne doświadczenie wdrożeniowe, a nie wyłącznie materiał marketingowy. W trzecim, ostatnim artykule tej serii przejdziemy do pytań, które prędzej czy później zada każdy odpowiedzialny decydent: ile to wszystko realnie kosztuje, jakie ryzyko się z tym wiąże i jakie mechanizmy kontroli powinny być standardem, zanim jakikolwiek asystent AI otrzyma prawo do wprowadzania zmian w produkcyjnym sklepie internetowym. Podsumowanie – MCP w konfiguratorze w trzech zdaniach Budowa konfiguratora produktu w rozmowie z AI opiera się na czterech prostych pojęciach, towarze konfigurowalnym, miejscach wyboru, sposobie ich wypełniania i parametrach, a zrozumienie tych pojęć pozwala szybko rozpoznać, ile realnej pracy wymaga dany produkt. Niemal wszystkie konfiguratory spotykane na rynku sprowadzają się do sześciu powtarzających się wzorców, dzięki czemu rozpoznanie wzorca już na pierwszym spotkaniu skraca wycenę projektu z tygodni do minut. MCP ma dziś jasno określone granice, których nie warto ukrywać. Uczciwe mówienie o tym, czego jeszcze nie potrafi, buduje w kliencie biznesowym znacznie więcej zaufania niż obietnica, że technologia potrafi już wszystko.

Okładka artykuły dla myERP.pl (3)

Rok 2027 pod znakiem AI? Checklista technologicznych priorytetów

Sztuczna inteligencja, automatyzacja, rozwój systemów ERP i coraz większe znaczenie danych – to obszary, które warto uwzględnić, planując technologiczny rozwój firmy na 2027 rok. Samo podążanie za trendami nie gwarantuje jednak przewagi konkurencyjnej. Kluczowe jest określenie, które rozwiązania odpowiadają na rzeczywiste potrzeby przedsiębiorstwa, usprawniają codzienną pracę i wspierają realizację celów biznesowych. Ostatni kwartał to dobry moment, by przyjrzeć się wykorzystywanym systemom, zidentyfikować obszary wymagające zmian i zdecydować, na czym skoncentrować inwestycje w kolejnych miesiącach. Od czego zacząć? AI i agenci AI – to już czas konkretnych zastosowań Sztuczna inteligencja coraz częściej pojawia się w rozmowach o przyszłości biznesu. Jednak zamiast wdrażać ją wyłącznie dlatego, że jest jednym z najgłośniejszych trendów technologicznych, warto zacząć od prostszego pytania: które zadania w firmie można dzięki niej wykonywać szybciej, sprawniej lub z mniejszym ryzykiem błędów? Potencjalne zastosowania obejmują między innymi wyszukiwanie informacji, analizę dokumentów, przygotowywanie zestawień czy wspieranie pracowników w wykonywaniu powtarzalnych czynności. Większe możliwości mogą oferować agenci AI, którzy realizują określone zadania na podstawie wyznaczonych celów i reguł działania. Ich przydatność zależy jednak od konkretnego zastosowania, jakości danych, integracji z systemami oraz zakresu nadzoru człowieka. Co warto sprawdzić przed 2027 rokiem? Czy w firmie zidentyfikowano powtarzalne zadania, których realizacja pochłania dużo czasu? Czy dane i dokumenty są dostępne w formie umożliwiającej ich bezpieczne wykorzystanie? Czy wiadomo, jak kontrolować poprawność wyników generowanych przez AI? Czy potencjalne wdrożenie ma jasno określony cel biznesowy i mierniki efektów? Zamiast rozpoczynać od dużego projektu, warto wybrać konkretny proces, określić oczekiwane rezultaty i sprawdzić, czy zastosowanie AI rzeczywiście przynosi korzyści. ERP w WEB – system dopasowany do sposobu pracy Zmieniające się potrzeby przedsiębiorstw sprawiają, że coraz większego znaczenia nabiera nie tylko zakres funkcji systemu ERP, lecz także sposób, w jaki użytkownicy mogą z niego korzystać. Dostęp do procesów biznesowych przez przeglądarkę może być istotnym kierunkiem rozwoju dla firm, które chcą zwiększyć elastyczność pracy i ułatwić korzystanie z systemu różnym grupom użytkowników. Co warto sprawdzić przed 2027 rokiem? Czy obecny sposób dostępu do ERP odpowiada potrzebom pracowników? Czy korzystanie z systemu jest wygodne dla osób pracujących w różnych lokalizacjach? Czy rozwiązania WEB mogą uprościć wybrane procesy lub ograniczyć bariery w dostępie do informacji? Rozwój systemu ERP warto traktować jako element szerszej strategii cyfryzacji, a nie wyłącznie jako zmianę interfejsu lub technologii dostępu. Dane i Business Intelligence – decyzje oparte na faktach Nawet najbardziej rozbudowany system nie będzie wspierał zarządzania, jeśli dostęp do informacji jest utrudniony, raporty powstają z opóźnieniem, a dane z poszczególnych działów nie dają spójnego obrazu sytuacji firmy. Dlatego jednym z priorytetów na 2027 rok może być rozwój analityki biznesowej i uporządkowanie sposobu wykorzystywania danych. Rozwiązania Business Intelligence (BI) pomagają zestawiać informacje, obserwować wskaźniki i identyfikować zmiany istotne dla podejmowania decyzji. Ich wartość zależy jednak od jakości danych i właściwego doboru analizowanych mierników. Co warto sprawdzić przed 2027 rokiem? Czy zarząd ma dostęp do aktualnych informacji o wynikach firmy? Ile czasu zajmuje przygotowanie najważniejszych raportów? Czy działy korzystają ze spójnych danych i tych samych definicji wskaźników? Czy raporty pomagają podejmować konkretne decyzje, czy jedynie przedstawiają wyniki z przeszłości? Dobrze zaplanowana analityka pozwala przejść od samego gromadzenia danych do ich praktycznego wykorzystania. To również ważny element przygotowania organizacji do bardziej zaawansowanej automatyzacji i wdrażania AI. Produkcja – lepsza kontrola nad procesami i zasobami W przedsiębiorstwach produkcyjnych technologia powinna odpowiadać na konkretne wyzwania operacyjne. Mogą one dotyczyć planowania zleceń, dostępności materiałów, monitorowania realizacji produkcji, kontroli kosztów czy dostępu do aktualnych informacji o przebiegu procesów. W takich warunkach istotne jest nie tylko korzystanie z systemu ERP, ale także sprawdzenie, czy jego funkcjonalności odpowiadają specyfice zakładu. W niektórych przypadkach wystarczy lepsze wykorzystanie już dostępnych możliwości. W innych potrzebne mogą być dodatkowe integracje lub rozwiązania dedykowane, uwzględniające specyficzne wymagania produkcyjne. Co warto sprawdzić przed 2027 rokiem? Czy osoby odpowiedzialne za produkcję mają aktualne informacje o realizacji zleceń? Czy planowanie uwzględnia dostępność materiałów i zasobów? Czy można sprawnie analizować koszty i przyczyny odchyleń? Czy obecny system wspiera rzeczywisty przebieg procesów, czy wymaga wielu ręcznych obejść? Jak przygotować firmę na technologiczne wyzwania 2027 roku? Planowanie rozwoju na kolejny rok warto zacząć od poznania możliwości, które już dziś mogą zmienić sposób funkcjonowania przedsiębiorstwa. Jak wykorzystać AI w codziennej pracy?W jakim kierunku rozwija się ERP?Jak lepiej wykorzystywać dane, usprawniać produkcję i dopasowywać systemy do zmieniających się potrzeb biznesu? Konferencja Comarch ERP XL Showcase 2026 to okazja, by przyjrzeć się tym zagadnieniom z perspektywy praktycznych zastosowań i możliwości rozwoju systemu ERP. Podczas wydarzenia organizowanego przez T2S poznasz nowe kierunki rozwoju rozwiązań, poszukać inspiracji do usprawnienia procesów i zastanowić się, które technologie warto uwzględnić w planach na 2027 rok. Jeśli Twoja firma planuje kolejny etap cyfryzacji, rozwój systemu ERP lub szuka sposobów na lepsze wykorzystanie AI, zarezerwuj czas 17 listopada 2026 roku i dołącz do konferencji online. Sprawdź szczegóły i poznaj program wydarzenia.

Business team collaborating with futuristic AI workspace illumin

AI nie musi redukować zespołów. Może natomiast je odciążyć  

Wdrożenie AI w biznesie to skuteczny sposób na optymalizację. Sztuczna inteligencja wcale nie musi redukować zespołów. Może natomiast je odciążyć, przejmując powtarzalne procesy operacyjne i ułatwiając codzienną pracę.   Klienci oczekują szybkich odpowiedzi na swoje zapytania. Kolejka zgłoszeń systematycznie rośnie, a czas oczekiwania wydłuża się z minut do kilkunastu godzin. W tym samym czasie specjaliści, zamiast doradzać, ręcznie logują się do różnych systemów, sprawdzają dostępność towarów i przepisują informacje. Ich czas pochłaniają czynności związane z klasyfikacją spraw i przygotowywaniem ofert sprzedażowych, podczas gdy mogliby zabrać się do zadań wymagających podejmowania strategicznych decyzji.   Powyższa sytuacja to codzienność wielu firm, która hamuje ich rozwój i obniża zadowolenie klientów. Wdrożenie AI w biznesie może być bezpośrednim rozwiązaniem tych wyzwań. Poznajcie Ideo Flow – platformę agentów AI do automatyzacji procesów operacyjnych.   Jak Agent AI odciąża pracowników firmy?  W przeciwieństwie do standardowych chatbotów, Ideo Flow nie tylko odpowiada na pytania językiem naturalnym, ale także wykonuje konkretne działania wewnątrz firmowych programów. Dlatego wdrożenie tego systemu umożliwia realne odciążenie helpdesku, jak i zespołu sprzedażowego – szczególnie na etapie ofertowania.   W odpowiednio skonfigurowanym procesie Agent samodzielnie:  analizuje zapotrzebowanie,   łączy się z bazą produktów,   pobiera aktualne ceny z ERP,  sprawdza stany magazynowe w programie WMS.   Następnie generuje gotową ofertę, tworzy lub uzupełnia rekord w CRM oraz przedstawia propozycję odpowiedzi. Zakres automatyzacji zależy od integracji, reguł biznesowych oraz poziomu autonomii ustalonego przez firmę.   Kluczowe jest również zastosowanie Ideo Flow w dziale serwisu i obsługi klienta. System odbiera zgłoszenia i rozpoznaje problemy użytkowników, dzięki czemu w przypadku tych prostszych, mało skomplikowanych spraw, jest w stanie niektóre kwestie rozwiązać samodzielnie. Przykładowo, pomagając klientowi z logowaniem do konta, Agentowi AI wystarczy wewnętrzna baza wiedzy. Automatycznie zamyka powtarzalne wątki, dostarczając klientowi najważniejsze informacje.   Co ważne, program sprawnie filtruje napływające wiadomości. Duża część spraw może przejąć “na siebie”, ale te trudniejsze, wymagające ludzkiej wiedzy, są przesyłane do ekspertów. Pracownik otrzymuje wówczas gotowy opis problemu, historię kontaktu i sugerowane kroki.  Zastosowanie Agenta AI w tym przypadku skraca czas obsługi zapytań do minimum. W efekcie firma dba o satysfakcję Klientów, a zespół może skupić się na strategicznych działaniach.   Ideo Flow a dane firmowe – co się z nimi dzieje?  Stosowanie sztucznej inteligencji naturalnie rodzi pytania o poufność danych wrażliwych. W przypadku Ideo Flow ten problem jest rozwiązywany u samych podstaw.   System może być uruchamiany we własnej infrastrukturze organizacji. To już na wstępie sprawia, że wszystkie połączenia oraz analizowane informacje biznesowe pozostaną wyłącznie w wewnętrznej sieci i nie będą przesyłane na zewnątrz. Do firmy należy decyzja, w jakim modelu Ideo Flow będzie wdrożony. Możliwy jest wybór modeli lokalnych (on-premise), rozwiązań prywatnych utrzymywanych w chmurach (tj. Azure, AWS), a także dostępnych w ramach abonamentu. Pozwala to precyzyjnie dopasować poziom zabezpieczeń do wewnętrznych polityk firmy.   FAQ – najczęstsze pytania i odpowiedzi  Z jakimi programami łączy się Ideo Flow?  Ideo Flow integruje się z programami już funkcjonującymi w firmie, takimi jak ERP, CRM, WMS, MES, bazy danych oraz systemy zamówień. Jednocześnie, warto pamiętać, że platforma nie zastępuje tych programów, lecz łączy je w jeden spójny proces.  Dla jakich firm przeznaczone jest to rozwiązanie?  Platforma sprawdza się w organizacjach produkcyjnych, a także w firmach, gdzie przepływ informacji wymaga ciągłej wymiany danych między zamówieniami, logistyką czy magazynem.   Czy Agent AI samodzielnie podejmuje decyzje?  To zależy od konfiguracji systemu. Agent może realizować zadania w pełni autonomicznie lub działać wyłącznie na etapie zbierania danych i przygotowywania rekomendacji, zostawiając ostateczną akceptację człowiekowi.  

Online shopping / ecommerce and retail sale concept : Shopping cart with 5 items in a basket, a trolley symbol on a laptop keyboard, depicts customers order things from retailer sites using internet

E-commerce B2B a ERP. Dlaczego sklep powinien znać rozrachunki i limit kupiecki kontrahenta?

W e-commerce B2B moment złożenia zamówienia nie zawsze jest momentem zapłaty. 47% firm objętych badaniem Tpay „E-commerce B2B. Apetyt na wzrost” oferuje klientom biznesowym przelew z odroczonym terminem płatności. Skoro kontrahent może kupić dziś, a zapłacić później, sklep musi wiedzieć, na jakich warunkach może przyjąć jego kolejne zamówienie. Informacje te nie wynikają z zawartości koszyka – znajdują się w systemie, w którym firma prowadzi rozrachunki z kontrahentami. Sklep B2B, który nie zna rozrachunków i limitu kupieckiego kontrahenta, przyjmuje zamówienia bez sprawdzenia zasad ustalonych przez samą firmę: również od kontrahenta, który przekroczył przyznany mu limit albo ma przeterminowane faktury. Czym zamówienie kontrahenta różni się od zamówienia konsumenta? W sklepie dla konsumentów zakup zwykle kończy się płatnością. Według raportu Tpay „Jak Polacy lubią płacić online” przedpłata jest dominującą formą rozliczeń w polskim e-commerce. W przypadku kontrahenta proces zakupu przebiega inaczej. Kontrahent składa zamówienie w ramach współpracy, której warunki ustalono wcześniej: indywidualny cennik, rabaty, termin płatności, limit kupiecki. Część tych warunków dotyczy ceny, a część zobowiązań, które kontrahent ma już wobec sprzedawcy. Dla sklepu oznacza to, że sam koszyk nie wystarcza do oceny zamówienia. Ta sama kwota może mieścić się w warunkach współpracy z jednym kontrahentem, a u innego przekroczyć przyznany limit. Dlaczego sklep B2B potrzebuje danych o rozrachunkach? Decyzja o przyjęciu kolejnego zamówienia z odroczonym terminem płatności zależy od kilku informacji naraz: jaki limit przyznano kontrahentowi, ile ma nieopłaconych rozrachunków i czy któreś z jego należności są już przeterminowane. Żadnej z nich nie można ustalić na podstawie samej zawartości koszyka. Faktury, terminy płatności i rozrachunki są ewidencjonowane w ERP. Jeśli sklep ma stosować zasady kredytowe firmy, musi korzystać z tych danych. Bez nich może pokazać kontrahentowi aktualną ofertę, ale nie oceni, czy zamówienie mieści się w warunkach współpracy. Jeden zakup krok po kroku: od koszyka do rozliczenia W modelu, w którym sklep B2B korzysta z danych ERP, zakup kontrahenta może przebiegać następująco: Kontrahent loguje się i widzi ofertę na swoich warunkach: ceny z indywidualnego cennika, rabaty, oferty przygotowane dla jego firmy. Dodaje produkty do koszyka. Przy ocenie zamówienia mogą zostać uwzględnione zarówno jego wartość, jak i sytuacja rozliczeniowa kontrahenta – np. wykorzystany limit czy przeterminowane należności. Zależnie od przyjętych zasad sklep przyjmuje zamówienie, ostrzega kupującego o przekroczonym limicie albo blokuje złożenie zamówienia. Przyjęte zamówienie trafia do ERP i dalej do realizacji. Po zakupie kontrahent widzi na swoim koncie faktury, rozrachunki i wykorzystanie limitu, a fakturę może opłacić w sklepie. Decyzja o przyjęciu zamówienia zapada w tym modelu przed jego realizacją, w kroku trzecim, na podstawie danych z ERP. W Wapro B2B mechanizm ten opiera się na integracji z Wapro Mag. Zamówienia ze sklepu trafiają do programu sprzedażowo-magazynowego, a faktury i rozrachunki są integrowane z Wapro Mag. Limit kupiecki obsługuje się według wybranej strategii blokowania, która może uwzględniać wartość nieopłaconych rozrachunków, kwotę limitu i należności przeterminowane. Przy prezentacji salda i przekroczonego limitu sklep uwzględnia też wartość produktów, które kupujący ma aktualnie w koszyku. Po zakupie kontrahent ma w Strefie klienta dostęp do dokumentów sprzedażowych, historii zakupów, rozrachunków i informacji o wykorzystaniu limitu. Faktury są dostępne z załącznikami w formacie PDF i XML oraz z identyfikatorem KSeF i mogą być opłacane bezpośrednio w sklepie. Blokada czy ostrzeżenie? To decyzja o polityce kredytowej Jeśli sklep zna sytuację rozliczeniową kontrahenta, pozostaje kwestia, jak powinien zareagować, gdy zamówienie przekracza ustalone warunki. Możliwe są dwa rozwiązania: zablokować złożenie zamówienia albo je dopuścić i ostrzec kupującego o przekroczonym limicie. W Wapro B2B sprzedawca wybiera jedną z sześciu strategii blokowania, od pełnej blokady po blokadę uruchamianą tylko wtedy, gdy należności przeterminowane przekraczają limit. Zamiast blokady może włączyć tryb ostrzeżenia: kupujący widzi wtedy informację o przekroczeniu limitu i listę faktur przeterminowanych. Konfiguracja odpowiada jednak tylko na pytanie, jak sklep ma zareagować. Pytanie, którą reakcję wybrać, dotyczy polityki kredytowej firmy, a nie ustawień sklepu.– Najczęściej widzimy, że firmy zaczynają od ostrzeżenia, a nie od blokady. Kontrahent widzi, że przekroczył limit i które faktury są po terminie, więc sam może je opłacić i dokończyć zamówienie. Blokadę warto zostawić dla sytuacji, w których należności są już wyraźnie przeterminowane. Sklep ma jedynie stosować te same zasady, którymi kierują się działy sprzedaży i finansów, gdy rozmawiają z klientem przez telefon – mówi Paweł Czerwiński, Asseco Business Solutions. Gdzie kończy się rola sklepu? Sklep stosuje zasady kredytowe, ale ich nie ustala. To firma określa warunki, na jakich chce sprzedawać poszczególnym kontrahentom. System przekłada je następnie na konkretną reakcję w kanale internetowym – na przykład ostrzeżenie albo blokadę zamówienia. Wapro B2B działa w pakiecie z Wapro Mag, więc dane o rozrachunkach pochodzą z programu, w którym firma prowadzi sprzedaż. Własny limit kupiecki nie jest jedyną formą odroczenia płatności. Kupującym firmowym sklep może udostępnić także finansowanie zewnętrzne, na przykład PragmaPay, który pozwala odroczyć płatność za zamówienie albo rozłożyć ją na raty. Metoda jest dostępna dla zamówień w złotych o wartości od 100 zł. Sklep B2B musi znać warunki współpracy z kontrahentem Sklep B2B powinien znać rozrachunki i limit kupiecki kontrahenta, bo od nich zależy, czy kolejne zamówienie mieści się w warunkach współpracy. Bez tych danych kanał internetowy może pokazać ofertę, ale nie zastosuje polityki kredytowej firmy. Z nimi decyzja o przyjęciu zamówienia online opiera się na tych samych informacjach, z których firma korzysta w ERP. Przykładem takiego połączenia jest Wapro B2B zintegrowane z Wapro Mag. Poznaj Platformę biznesową B2B Źródła: Tpay, „E-commerce B2B. Apetyt na wzrost”; Tpay, „Jak Polacy lubią płacić online. Cyfrowa odwaga w e-zakupach”; dokumentacja Wapro B2B i materiały Wapro; komentarz ekspercki Pawła Czerwińskiego, Asseco Business Solutions.

Okładka artykuły dla myERP.pl (1)

Integracje dla Comarch ERP – jak połączyć sprzedaż, magazyn i e-commerce?

Współczesne firmy korzystają z wielu narzędzi informatycznych, które wspierają sprzedaż, obsługę zamówień, zarządzanie magazynem i realizację codziennych procesów biznesowych. Wyzwania pojawią się wtedy, gdy poszczególne systemy nie wymieniają między sobą danych. Informacje trzeba przepisywać ręcznie, stany magazynowe nie zawsze są aktualne, a pracownicy tracą czas na weryfikowanie danych w kilku różnych miejscach. Rozwiązaniem jest integracja systemów w firmie, która pozwala usprawnić przepływ informacji, ograniczyć liczbę powtarzalnych czynności i lepiej wykorzystać dane zgromadzone w przedsiębiorstwie. Dzięki odpowiednio dobranym integracjom system ERP może współpracować z narzędziami magazynowymi, platformami sprzedażowymi i innymi rozwiązaniami wykorzystywanymi w codziennej pracy. Jak połączyć systemy w firmie, jakie korzyści daje integracja danych i które rozwiązania warto wziąć pod uwagę? Integracje Comarch ERP – rozwiązania dla magazynu, sprzedaży i e-commerce Nie każda firma potrzebuje tych samych połączeń. Dlatego wybór integracji warto rozpocząć od określenia obszaru, w którym najczęściej pojawiają się problemy z przepływem informacji. Integracje dla magazynu – lepsza kontrola nad towarem Magazyn jest jednym z obszarów, w których aktualność i spójność danych mają szczególne znaczenie. Informacje o dostępności produktów, przyjęciach, wydaniach czy realizowanych zamówieniach wpływają na pracę sprzedaży i terminowość obsługi klientów. W tym obszarze warto zwrócić uwagę na rozwiązania T2S: WMS Integra – rozwiązanie do rozważenia przy integracji systemu ERP z obszarem zarządzania magazynem. Warto sprawdzić, jak może wspierać wymianę danych i organizację procesów magazynowych w danym środowisku. ERP Magazyn – rozwiązanie związane z obszarem magazynowym, które warto uwzględnić przy analizie sposobów usprawnienia przepływu informacji o towarach. Integracje dla sprzedaży – połączenie ERP z kanałami e-commerce Firmy sprzedające w internecie często korzystają z kilku kanałów jednocześnie. Mogą to być własny sklep internetowy, marketplace’y oraz narzędzia do zarządzania sprzedażą wielokanałową. Każdy z tych systemów generuje dane o produktach, zamówieniach i klientach. Integracja ERP z narzędziami sprzedażowymi może ułatwić synchronizację wybranych danych, uporządkować obsługę zamówień i usprawnić współpracę pomiędzy sprzedażą a magazynem. W ofercie T2S warto sprawdzić: ERPSync z Apilo – integrację przeznaczoną dla firm korzystających z Apilo i chcących połączyć obsługę sprzedaży z systemem ERP. ERPSync z Sellasist – rozwiązanie dla przedsiębiorstw wykorzystujących Sellasist w procesach sprzedażowych i obsłudze zamówień. ERPSync Baselinker – integrację dla firm korzystających z BaseLinkera, które chcą usprawnić wymianę danych pomiędzy obsługą sprzedaży a systemem ERP. Integracje dla dokumentów handlowych – sprawniejszy obieg informacji Dokumenty handlowe stanowią ważny element codziennej pracy firmy. Ich przygotowywanie i przekazywanie pomiędzy systemami może zajmować dużo czasu, szczególnie gdy przedsiębiorstwo obsługuje wiele zamówień lub korzysta z różnych narzędzi do sprzedaży i zarządzania towarem. W tym obszarze warto poznać rozwiązanie: CDN WZ-TKA – rozwiązanie związane z dokumentami WZ i procesami, które warto przeanalizować pod kątem usprawnienia obsługi dokumentów w firmie. Przed wdrożeniem warto ustalić, jakie dokumenty mają być obsługiwane, skąd pochodzą dane i w którym systemie powstaje ich wersja źródłowa. Pozwala to uniknąć niejasności i lepiej dopasować integrację do istniejącego obiegu dokumentów. Integracje dla importu danych – uporządkowanie informacji w systemie ERP Dane wykorzystywane w przedsiębiorstwie często pochodzą z różnych źródeł. Mogą obejmować informacje produktowe, dane potrzebne do pracy operacyjnej lub zestawy informacji przekazywane pomiędzy systemami. Ręczny import i aktualizowanie danych zwiększają ryzyko błędów oraz utrudniają zachowanie jednolitego standardu informacji. Dlatego ważnym elementem strategii integracji jest uporządkowanie sposobu przekazywania danych do systemu ERP. W tym kontekście warto sprawdzić ERPImport – rozwiązanie, które można uwzględnić podczas analizy potrzeb związanych z importem danych do środowiska ERP. Integracja systemów jako inwestycja w rozwój firmy Sprawny przepływ informacji to jeden z fundamentów efektywnego zarządzania przedsiębiorstwem. Gdy system ERP współpracuje z narzędziami wykorzystywanymi w magazynie, sprzedaży i obsłudze dokumentów, pracownicy mogą poświęcać mniej czasu na ręczne przenoszenie danych, a więcej na zadania, które wspierają rozwój biznesu. Jeśli chcesz lepiej poznać możliwości integracji systemów i dowiedzieć się, jak podejść do usprawniania przepływu danych w przedsiębiorstwie, zapisz się na konferencję Comarch ERP XL Showcase 2026 organizowaną przez T2S: https://showcase.t2s.pl Podczas konferencji będziemy rozmawiać o integracjach i rozwiązaniach, które pomagają usprawniać procesy biznesowe. To okazja, aby poszerzyć wiedzę i przyjrzeć się możliwościom wykorzystania integracji w praktyce. Porozmawiajmy o integracjach w Twojej firmie Nie masz pewności, które systemy warto połączyć i od czego rozpocząć usprawnianie przepływu danych?  Skontaktuj się z zespołem T2S. Wspólnie przyjrzymy się potrzebom Twojej firmy i dostępnym rozwiązaniom, aby znaleźć kierunek integracji dopasowany do wykorzystywanych systemów oraz realizowanych procesów. Skontaktuj się z T2S i sprawdź, jak usprawnić przepływ informacji w swojej firmie.+48 665 868 882  |  biuro@t2s.pl

zasada lifo fifo fefo

Zasada LIFO, FIFO, FEFO – co to jest? Definicje i przykłady metod rotacji zapasów w magazynie

Z tego artykułu dowiesz się, czym różnią się FIFO, LIFO i FEFO, kiedy warto stosować każdą z tych metod i dlaczego w deklaracja „pracujemy na FIFO” nie wystarczy. W wielu magazynach mówi się o FIFO, ale w praktyce pracownicy często pobierają po prostu towar z najbliższej lokalizacji. W efekcie starsze partie zostają na regałach i mogą się przeterminować albo stracić na wartości. To prowadzi do reklamacji, strat i niepotrzebnych kosztów. Dlatego sposób rotacji towaru powinien być dopasowany do rodzaju produktów i wspierany przez odpowiedni system WMS oraz organizację magazynu. FIFO, LIFO i FEFO – co to znaczy? Właściwe zarządzanie zapasami ma duże znaczenie dla sprawnego funkcjonowania magazynu. Jednym z jego ważnych elementów jest ustalenie kolejności, w jakiej towary powinny być wydawane. W zależności od rodzaju produktów i ich właściwości stosuje się między innymi trzy popularne metody FIFO, LIFO oraz FEFO. FIFO (First In, First Out) oznacza zasadę „pierwsze weszło, pierwsze wyszło”. Zgodnie z tą metodą jako pierwszy wydawany jest towar, który został przyjęty do magazynu najwcześniej. FIFO sprawdza się szczególnie w przypadku produktów, które powinny być przechowywane przez określony czas lub gdy ważne jest zachowanie odpowiedniej rotacji zapasów. LIFO (Last In, First Out) to zasada „ostatnie weszło, pierwsze wyszło”. W tym przypadku w pierwszej kolejności pobierany jest towar, który został przyjęty do magazynu jako ostatni. Metoda ta może być stosowana w przypadku wybranych rodzajów produktów i określonych warunków składowania. FEFO (First Expired, First Out) oznacza „pierwsze traci ważność, pierwsze wychodzi”. W tej metodzie najważniejszy jest termin przydatności produktu. Jako pierwszy wydawany jest towar, któremu najszybciej upływa termin ważności, niezależnie od tego, kiedy został przyjęty do magazynu. FEFO jest szczególnie istotne w przypadku produktów spożywczych, farmaceutycznych, kosmetycznych oraz innych towarów z określonym terminem przydatności. Najprościej można zapamiętać te zasady: FIFO – patrzymy na datę przyjęcia i wydajemy najstarszy towar. LIFO – pobieramy towar przyjęty jako ostatni. FEFO – patrzymy na termin ważności i wydajemy produkt, któremu najszybciej się on kończy. Wybór odpowiedniej metody powinien być dopasowany do rodzaju przechowywanego towaru, jego trwałości, warunków magazynowania oraz wymagań klientów. Dobrze dobrana metoda pozwala nie tylko uporządkować pracę magazynu, ale również ograniczyć ryzyko przeterminowania produktów, zmniejszyć straty i usprawnić rotację zapasów. Chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak WMS pomaga zarządzać rotacją zapasów? Zobacz pozostałe artykuły Asiston. FIFO – pierwszy wszedł, pierwszy wychodzi FIFO oznacza, że najpierw wydajemy towar, który najwcześniej trafił do magazynu. Ta metoda sprawdza się wtedy, gdy produkty mogą się starzeć, tracić na wartości albo z czasem stać się mniej atrakcyjne dla klienta. Przykład: Do magazynu elektroniki trafiają kolejne dostawy tego samego modelu urządzenia. Jeśli starsze palety zostaną z tyłu regału, a pracownicy będą pobierać tylko te z przodu to najstarszy towar może długo zalegać w magazynie. FIFO działa najlepiej, gdy magazyn jest odpowiednio zorganizowany. Pomagają w tym np. regały przepływowe, które wymuszają określony kierunek przepływu palet. Warto jednak pamiętać, że najstarsza dostawa nie zawsze oznacza najstarszy towar. Dostawa przyjęta później może zawierać produkty wyprodukowane wcześniej. LIFO – ostatni wszedł, pierwszy wychodzi LIFO oznacza, że jako pierwszy wydajemy towar, który trafił do magazynu jako ostatni. W magazynach LIFO często nie jest świadomą strategią. Wynika po prostu ze sposobu składowania towaru. Przykład: W regale wjezdnym paleta wstawiona jako ostatnia może znajdować się najbliżej miejsca wyjazdu. To właśnie ją najłatwiej pobrać. LIFO może być dobrym rozwiązaniem dla towarów, które nie mają terminu ważności i nie tracą szybko swoich właściwości, np. niektórych materiałów budowlanych, profili stalowych czy kruszyw. Problem pojawia się wtedy, gdy starszy towar pozostaje zbyt długo w magazynie. Dlatego LIFO nie powinno być stosowane tam, gdzie ważna jest świeżość lub termin przydatności produktu. FEFO – pierwszy traci ważność, pierwszy wychodzi FEFO oznacza, że najpierw wydajemy towar, któremu najszybciej kończy się termin ważności. Ta metoda jest szczególnie ważna w magazynach: spożywczych, farmaceutycznych, kosmetycznych, chemicznych, oraz wszędzie tam, gdzie produkty mają określony termin przydatności. Przykład: Magazyn otrzymał dwie dostawy jogurtów. Dostawa z poniedziałku ma termin ważności za 20 dni, a dostawa z wtorku ma termin ważności za 12 dni. Według FIFO najpierw wydana zostałaby dostawa poniedziałkowa. Według FEFO – wtorkowa, ponieważ jej termin ważności kończy się wcześniej. Dlatego w takich magazynach FEFO jest często lepszym rozwiązaniem niż FIFO. FEFO potrzebuje dobrych danych. Żeby FEFO działało poprawnie, system musi wiedzieć, jaki produkt, z jakiej partii i z jakim terminem ważności znajduje się w magazynie. Informacje te mogą być zapisane na etykiecie i odczytywane za pomocą skanera. Pomagają w tym m.in. kody GS1, takie jak GS1-128 czy GS1 DataMatrix. Bez takich danych pracownicy muszą sprawdzać terminy ręcznie. Przy kilku produktach może to działać. Przy setkach lub tysiącach partii łatwo o pomyłkę. Dlatego FEFO bez odpowiedniego systemu WMS jest trudne do skutecznego utrzymania. System może automatycznie wskazywać pracownikowi partię, którą powinien pobrać w pierwszej kolejności. Którą metodę wybrać – porównanie Najważniejsze jest jednak to, że wybór metody to dopiero początek. Żeby rotacja rzeczywiście działała, trzeba połączyć ją z odpowiednim układem magazynu, oznaczeniem towarów i systemem WMS. Sama informacja, że stosujemy FIFO nie sprawi, że magazyn będzie pracował według FIFO. System i organizacja pracy muszą sprawić, żeby pracownik rzeczywiście pobrał właściwą partię. Umów bezpłatną prezentację i zobacz, jak wygląda pobieranie towaru z kontrolą partii na terminalu mobilnym. Fizyczny przepływ a wycena zapasów FIFO i LIFO mogą oznaczać nie tylko sposób wydawania towaru z magazynu, ale też sposób jego wyceny w księgowości. To jednak dwie różne kwestie. Magazyn może na przykład wydawać produkty według FEFO, czyli najpierw te z najkrótszym terminem ważności, a księgowość może stosować inną metodę wyceny. Fizyczny ruch towaru i sposób jego wyceny nie muszą więc być takie same. Warto też pamiętać, że LIFO nie jest dopuszczone przez międzynarodowe standardy rachunkowości, a polskie przepisy również nie wskazują tej metody jako jednej z dopuszczalnych. Dlatego wybór sposobu wyceny warto zawsze skonsultować z działem finansowym lub biegłym rewidentem. Jak stosować wybraną metodę w magazynie? Sama zasada FIFO czy FEFO nie wystarczy. Żeby działała w praktyce, potrzebne są trzy rzeczy: Dobre dane – system musi znać datę przyjęcia, numer partii i termin ważności towaru. Odpowiedni układ magazynu – pracownik musi mieć dostęp do właściwej palety lub produktu. Wskazania systemu – terminal powinien informować pracownika, co i z której lokalizacji ma pobrać. Jeśli któregoś z tych elementów brakuje, zasada rotacji może nie działać. Pracownik może wtedy pobrać towar, do którego ma po prostu najłatwiejszy dostęp. Jak Asiston wspiera rotację zapasów? Asiston rozwija systemy WMS i MES, dlatego na rotację zapasów patrzymy szerzej. Informacje o partii i terminie ważności powinny być wprowadzone raz, a następnie automatycznie przekazywane między systemami. Dzięki integracji ERP-WMS-MES pracownicy nie muszą wpisywać tych samych danych ponownie. Ważne są również odpowiednie terminale, skanery i etykiety. To właśnie one pomagają pracownikom prawidłowo identyfikować towary i realizować zasady FIFO lub FEFO. Nie trzeba od razu zmieniać całego magazynu. Dobrym rozwiązaniem jest rozpoczęcie od jednej strefy lub grupy produktów, sprawdzenie, czy proces działa, a następnie rozszerzenie go na kolejne obszary. Podsumowanie FIFO, LIFO i FEFO odpowiadają na różne potrzeby magazynu. FIFO oznacza wydawanie najstarszego towaru, FEFO – produktu z najbliższym terminem ważności, a LIFO – towaru przyjętego jako ostatni. Kluczowe jest jednak dopasowanie metody do rodzaju produktów i możliwości magazynu. System powinien obsługiwać partie oraz daty, a organizacja magazynu umożliwiać dostęp do właściwego towaru. Odpowiednia rotacja pomaga ograniczyć przeterminowanie, straty i błędy podczas inwentaryzacji. Jeśli chcesz sprawdzić, jak można to zastosować w Twoim magazynie, zapraszamy do rozmowy z ekspertami Asiston.

Analyzing e commerce growth with a magnifying glass and product box

MCP w e-commerce – jak Twój sklep zaczyna rozmawiać z AI

Warto zacząć od pytania, które brzmi niepozornie, ale w praktyce jest jednym z najlepszych testów dojrzałości operacyjnej firmy – ile czasu zajmuje w Twoim e-commerce dodanie nowego wariantu produktu do sklepu internetowego? Dzień, tydzień, a może nikt już nawet nie pamięta, bo odpowiedź zawsze brzmi „trzeba zapytać dział IT”? Jeśli to pytanie wywołało choćby cień westchnienia, ten artykuł powstał z myślą właśnie o Twoim e-commerce, ponieważ odpowiedź na nie zmienia się szybciej, niż większość organizacji zdaje sobie z tego sprawę, a stoi za tym właśnie standard o nazwie MCP. Trzy etapy AI oraz dlaczego MCP to przełom O sztucznej inteligencji mówi się od kilku lat z rosnącą intensywnością, warto jednak zauważyć, że przez cały ten czas AI wykonywało zasadniczo jedną czynność, a mianowicie prowadziło rozmowę, zmieniało się jedynie to, jak dobrze i jak sprawnie tę rozmowę prowadziło. Ten proces daje się jednak opisać znacznie precyzyjniej, jeśli podzielimy go na trzy wyraźne etapy, z których każdy kolejny reprezentuje jakościowo inny poziom użyteczności dla biznesu. Pierwszy etap to moment, w którym AI zaczęło pisać teksty. Model językowy potrafi przygotować opis produktu, treść wiadomości e-mail czy post na social media, co jest niewątpliwie wygodne i realnie oszczędza czas pracy zespołu marketingu czy obsługi klienta. Wynik pracy modelu trafia jednak zawsze najpierw do człowieka, który musi go przeczytać, ewentualnie poprawić, a następnie ręcznie umieścić tam, gdzie docelowo ma się znaleźć; innymi słowy, AI pisze, a człowiek nadal przenosi. Drugi etap to moment, w którym AI zaczęło odpowiadać na pytania dotyczące firmowych danych. Można było zapytać model o coś, co znajduje się w dokumentach albo w bazie danych przedsiębiorstwa, i otrzymać sensowną, trafną odpowiedź, co samo w sobie stanowiło ogromne ułatwienie w porównaniu z ręcznym przeszukiwaniem plików czy systemów. Mimo to w samym systemie wciąż nic się nie zmieniało; model wyłącznie odczytywał informacje i przekazywał je dalej, pozostając w roli analityka, a nie wykonawcy. Trzeci etap, w którym znajdujemy się właśnie teraz, polega na tym, że AI zaczyna wykonywać konkretne działania, a możliwe stało się to właśnie dzięki MCP. Model nie tylko odpowiada, lecz sam wykonuje operacje bezpośrednio w systemie, np. zakłada nowy produkt, zmienia cenę, buduje konfigurator, tworzy zamówienie itp. Wszystko to, co wcześniej wymagało wejścia w panel administracyjny i przeklikania się przez kolejne ekrany, dziś można zrealizować jednym poleceniem wypowiedzianym zwyczajnym, naturalnym językiem. Tę różnicę łatwo zbagatelizować, jeśli poprzestaje się na samej lekturze, dlatego warto unaocznić ją sobie w inny sposób. Jest to moment, w którym z całego procesu znika jego najdroższy i najbardziej podatny na błędy etap, czyli przepisywanie. Kiedy człowiek otrzymuje gotowy tekst albo gotową odpowiedź i musi ją ręcznie wprowadzić do systemu, dzieje się jednocześnie kilka niekorzystnych rzeczy – zajmuje to czas, wymaga pełnego skupienia, a to właśnie w tym miejscu najczęściej rodzą się pomyłki, takie jak literówka w cenie, zapomniana kategoria produktu czy błędnie wpisany zakres wymiarów. Trzeci etap eliminuje ten krok, ponieważ AI nie podaje już człowiekowi gotowca do przepisania, lecz wykonuje operację samodzielnie, od razu w miejscu, w którym powinna zostać wykonana. Czym jest MCP i dlaczego to działa Żeby sztuczna inteligencja mogła wykonywać operacje w konkretnym systemie, na przykład w sklepie internetowym, potrzebny był wspólny język, którym system i asystent AI mogłyby się ze sobą porozumiewać; coś w rodzaju instrukcji obsługi, którą system samodzielnie przekazuje modelowi, opisując, co potrafi zrobić, jakich informacji do tego potrzebuje i co ostatecznie zwróci jako odpowiedź. Ten wspólny język to właśnie MCP, a więc standard, który powstał pod koniec 2024 roku i w bardzo krótkim czasie przyjęły go wszystkie liczące się firmy tworzące modele sztucznej inteligencji, co samo w sobie jest sygnałem, jak istotną lukę wypełnił. Zanim ten standard się pojawił, każde połączenie systemu z asystentem trzeba było budować osobno, niemal jak indywidualną umowę między dwiema stronami, które nie mówią tym samym językiem i wymagają obecności tłumacza po środku. Im więcej systemów i asystentów funkcjonowało w firmie, tym więcej takich osobnych, kosztownych „tłumaczeń” trzeba było stworzyć i później utrzymywać. Dzięki MCP wystarczy natomiast, że system raz opisze, co potrafi zrobić, a każdy asystent, który posługuje się tym samym protokołem, od razu wie, w jaki sposób z tej wiedzy skorzystać, bez konieczności pisania odrębnej integracji dla każdej pojedynczej pary system – asystent. To właśnie ten mechanizm stoi za stwierdzeniem, że sklep internetowy może dziś rozmawiać z AI, i to on stanowi przewagę, którą polski e-commerce dopiero zaczyna dostrzegać i doceniać. Dla właściciela sklepu przekłada się to na jedno konkretne zdanie, warte zapamiętania – Twój sklep można podłączyć do asystenta AI, którego już dziś używasz w codziennej pracy, a on będzie w nim realnie pracował, a nie jedynie o nim opowiadał. MCP w praktyce: przykład, który znasz Najlepiej widać to na przykładzie, który nie ma w sobie nic ze spektakularnej technologii, a mimo to doskonale ilustruje, na czym polega opisywana zmiana. W jednej z firm co miesiąc trzeba było przygotować raport godzin pracy zespołu, czyli zadanie, które w takiej czy innej formie wykonuje niemal każda organizacja zatrudniająca osoby rozliczane z czasu pracy. Wcześniej wyglądało to następująco – raz w miesiącu ktoś wchodził do systemu ewidencji czasu pracy, filtrował wpisy, przenosił dane do arkusza kalkulacyjnego, ręcznie liczył odchylenia od normy, formatował gotowy wynik, a następnie rozsyłał go do zarządu oraz osobno do poszczególnych pracowników. Były to godziny pracy poświęcane co miesiąc na to samo zadanie, przy czym na każdym etapie istniało realne ryzyko drobnej, ale kosztownej pomyłki. Dzisiaj cały ten proces przebiega automatycznie, ósmego dnia każdego miesiąca, bez jakiegokolwiek udziału człowieka system sam pobiera dane, sam wylicza odchylenia, a następnie sam przygotowuje i wysyła dwie odrębne wiadomości – jedną zbiorczą, przeznaczoną dla zarządu, oraz drugą, indywidualną, skierowaną do każdego pracownika z osobna. W tym miejscu pojawia się jednak moment kluczowy dla zrozumienia, na czym polega prawdziwa wartość sztucznej inteligencji, w odróżnieniu od zwykłej automatyzacji, sam algorytm liczący godziny istniał już wcześniej i działał sprawnie bez żadnego udziału AI. Problem polegał na tym, że taka mechaniczna reguła nie potrafi odróżnić sytuacji, w której ktoś rzeczywiście pracował mniej, od sytuacji, w której w danym tygodniu wypadł po prostu długi weekend, dla prostego algorytmu liczącego godziny obie te sytuacje wyglądają identycznie. Dopiero dołożenie sztucznej inteligencji do tego procesu rozwiązało ten problem, ponieważ model samodzielnie sprawdza kalendarz dni wolnych, zanim jeszcze oceni wyniki, i dzięki temu potrafi rozróżnić brak pracy wynikający z urlopu od braku pracy niewynikającego z żadnego oczywistego powodu. Jest to dokładnie ta różnica, która oddziela zwykły czat, potrafiący jedynie udzielać odpowiedzi, od sztucznej inteligencji rozumiejącej kontekst i zdolnej wykonać pracę wymagającą pewnej dozy osądu. Kto odpowiada za bezpieczeństwo MCP w Twoim sklepie Kiedy klient pyta dzisiaj, czy jego sklep da się połączyć z AI, w rzeczywistości pyta jednocześnie o trzy odrębne kwestie, nawet jeśli sam nie potrafi ich tak precyzyjnie nazwać.  Po pierwsze, czy AI może czytać dane jego sklepu, sprawdzając stany magazynowe, ceny czy zamówienia.  Po drugie, czy AI może te dane realnie zmieniać, zakładając produkty, aktualizując ceny albo budując konfiguratory.  Po trzecie wreszcie, czy w razie potrzeby ktoś będzie w stanie udowodnić, kto dokładnie dokonał danej zmiany, czyli czy istnieje wiarygodny ślad pokazujący, że była to konkretna operacja wykonana przez AI, a nie na przykład pomyłka pracownika. Na pierwsze z tych pytań odpowie dziś niemal każda agencja zajmująca się wdrożeniami e-commerce. Na drugie i trzecie jest jednak w stanie odpowiedzieć wyłącznie ten, kto jest właścicielem samego systemu, a więc jego modelu danych i całej warstwy uprawnień, na której zbudowany jest serwer MCP. Żeby bezpiecznie wpuścić AI do sklepu, trzeba bowiem wiedzieć nie tylko, co dany system w ogóle potrafi zrobić, lecz również jak dokładnie zapisuje każdą wprowadzoną zmianę i kto formalnie ma prawo taką zmianę zlecić. To właśnie ta różnica decyduje ostatecznie o tym, czy MCP w sklepie internetowym pozostaje ciekawostką technologiczną, czy staje się pełnoprawnym i bezpiecznym narzędziem codziennej pracy. Co MCP oznacza dla Twojego e-commerce już dziś Jeśli prowadzisz sklep internetowy albo firmę sprzedającą online, ten artykuł miał przekazać Ci jedną, zasadniczą myśl – sztuczna inteligencja przestała być wyłącznie narzędziem do pisania tekstów, a stała się, właśnie dzięki MCP, narzędziem do faktycznego wykonywania pracy operacyjnej. Nie jest to odległa wizja przyszłego roku, lecz proces, który dzieje się już teraz, krok po kroku, w konkretnych, działających systemach. Pytanie, które warto sobie w tym miejscu zadać, nie brzmi już, czy sztuczna inteligencja kiedyś zmieni branżę e-commerce, lecz raczej, które z powtarzalnych i czasochłonnych zadań w Twojej firmie mogłyby już dzisiaj zniknąć z listy rzeczy wykonywanych ręcznie. W kolejnym artykule z tej serii pokażemy dokładnie, jak MCP wygląda w praktyce, krok po kroku, na żywym przykładzie budowy produktu konfigurowalnego, takiego jak parapet cięty na wymiar, prowadzonej w rozmowie z asystentem AI, bez konieczności choćby jednorazowego otwierania panelu administracyjnego. Podsumowanie – MCP w trzech zdaniach Sztuczna inteligencja przeszła drogę od pisania tekstów, przez odpowiadanie na pytania, aż po realne wykonywanie operacji dzięki MCP, a każdy z tych etapów oznacza jakościowo inny poziom wartości dla biznesu. Stało się to możliwe dzięki wspólnemu standardowi, który pozwala systemom i asystentom AI porozumiewać się ze sobą bez konieczności budowania osobnej integracji dla każdej pojedynczej pary. To już nie jest teoria, lecz działający mechanizm, a firmy, które zrozumieją MCP jako pierwsze, zyskają realną przewagę, zanim zdąży to zrobić konkurencja.

Nadchodzącewydarzenia

symfonia day baner promocyjny
Konferencja Online
Wydarzenia
Symfonia Digital Day 2026: Algorytm polskiej gospodarki. Jak biznes i państwo mogą wykorzystać AI, dane i usługi cyfrowe, by wspólnie tworzyć nowe reguły wzrostu

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wpływa na sposób funkcjonowania firm i instytucji publicznych, otwierając nowe możliwości, ale stawiając też pytania o koszty wdrożeń, bezpieczeństwo oraz kierunek cyfrowej transformacji. Jak wykorzystać potencjał nowych technologii w gospodarce i administracji? Na te pytania będą szukać odpowiedzi uczestnicy trzeciej edycji konferencji Symfonia Digital Day, która odbędzie się 5 listopada pod […]

biurowiec microsoft
Wydarzenia
6 listopada 2026
Directions EMEA 2026 highlights by Companial
ipcc webinar produkcja
Obejrzyj
9 listopada 2026
Nie zarządzaj produkcją na podstawie wczorajszych danych
Szablon posty na social media (16)
Webinar
17 listopada 2026
Wydarzenie Comarch ERP XL Showcase 2026 – więcej niż ERP
Zobacz wszystkie

Najnowszeopinie o firmach

Zobacz wszystkie
Destiny_logo
IT.integro
Solemis
DocuWare
Asseco Business Solutions
Integris LOGO
Sinersio
Logo koszt-wdrożenia2
Hummerce_logo_stopka
MS POS
Destiny Software
5/5(1 głosy)
5/5

korzystam z Destiny od 2019 roku i śmiało mogę polecić. Korzystam z magazynu, produkcji i księgowości oraz posiadam kilka integracji z zewnętrznymi systemami w tym z moim własnym systemem sprzedażowym oraz własnym integratorem e-commerce. Podczas wdrożenia zaprogramowanych zostało kilka indywidualnych rozwiązań, które do momentu przejścia na Destiny nie były w ogóle dotykane – najbardziej kluczowe to obieg dokumentów w księgowości czy automatyczne zamówienia produktów do dostawców przy niskim stanie magazynowym, również z automatyzacją tworzenia i obiegu dokumentów na magazynie. No i przede wszystkim. Po kilku przesiadkach w końcu mam stabline rozwiązanie. Oby tak pozostało 🙂

- Maksymilian

Zobacz profil

Najnowszeopinie o systemach

Zobacz wszystkie
Betterfly
Asiston WMS
LOGITO powered by Ideo_ transparent 2
ABAS ERP
AVOCADO Packing
IDEA Center
Graffiti-ERP-companies-listing-visiting-card-logo
Baselinker Logo
DocuWare
Comarch XL logo systemy
WooCommerce
Proalpha_logo
Hummerce_logo_stopka
Asseco Merit ERP 
Prioryty_logo
Comarch Optima logo systemu
enova365
Asseco Softlab ERP
CompuTec_ProcessForce_system
sap business one
Microsoft Business Central logo
Symfonia logo stopka
Qlik Logo1
sBiznes logo_stopka
Monitor_logo_stopka
HermesSQL
RamBase-companies-listing-visiting-card-logo
Betterfly
2/5(4 głosów)
1/5

Do mojej poprzedniej opinii. Dodam, że korzystam chyba od samego początku czyli już ponad 10 lat. Było stabilnie działał, a teraz? Teraz to ręce opadają.

- Łukasz

1/5

Sfrustrowany jestem. Od kiedy zmienili brand na betterfly gufno jakich mało i uciekać z daleka. Dodatkowo od kiedy pozwolili AjAj grzebać w kodzie co tydzień zmiany nic nie działa tak jak tydzień temu, inaczej się przelicza inne pola trzeba zaznaczać które wcześniej same zmieniały wartości po wybraniu jakiejś opcji. Teraz to wygląda i działa jakby dziecku w przedszkolu dać GPT czy Claude i powiedzieć ulepszaj nam aplikację. Mam wrażenie, że żaden człowiek nawet nie weryfikuje jak te zmiany działają. Jakby była łatwa możliwość eksportu danych od ręki przeniósłbym się gdzie indziej nawet płacą więcej ale wiedząc, że działa i funkcjonuje stabilnie.

- Łukasz

1/5

Od jakiegoś czasu zalogowanie się na przeglądarce jest bardzo często niemożliwe, po prostu nie odpala strony.

- Filip

5/5

Świetna alternatywa do obecnych systemów które są na rynku, no i szybkość działania czy też dostosowanie do zmian, chyba nikt tego nie zrobi lepiej niz panowie z comarch.

- Konrad

Zobacz profil