Hosting dla Symfonia ERP. Dostęp z każdego miejsca z Itmation
Praca zdalna, mobilność zespołów i potrzeba stałego dostępu do danych finansowych sprawiają, że SYMFONIA ERP w chmurze staje się naturalnym wyborem dla małych i średnich firm. Hosting Symfonii w środowisku Itmation pozwala korzystać z systemu księgowo-kadrowego bez ograniczeń lokalizacyjnych, kosztownych serwerów i skomplikowanej infrastruktury IT. To rozwiązanie stworzone z myślą o bezpieczeństwie, elastyczności i pełnej kontroli nad kosztami.
Dlaczego warto wybrać SYMFONIA online dla małej lub średniej firmy?
Dostęp z każdego miejsca
Chcesz umożliwić sobie lub pracownikom pracę w trasie albo zdalnie? SYMFONIA w chmurze oznacza dostęp do danych i aplikacji z dowolnej lokalizacji – 24/7.Do systemu zalogujesz się z każdego urządzenia z dostępem do internetu, bez konieczności instalowania lokalnych serwerów. Dzięki serwerom wirtualnym Itmation połączenie jest stabilne i bezpieczne, niezależnie od miejsca pracy.
Najważniejsze korzyści:
praca z biura, domu lub delegacji,
dostęp do aktualnych danych w czasie rzeczywistym,
brak zależności od jednego komputera lub sieci lokalnej.
Postaw na bezpieczeństwo
SYMFONIA w chmurze Itmation to wysoki poziom ochrony danych biznesowych. Infrastruktura została zaprojektowana tak, aby minimalizować ryzyko utraty danych na skutek awarii, błędu ludzkiego czy ataków hakerskich.
Co zapewnia bezpieczeństwo?
zaawansowane procedury ochrony danych,
regularne kopie zapasowe,
monitoring i zabezpieczenia klasy enterprise.
Masz pewność, że dane finansowe i kadrowe Twojej firmy są chronione lepiej niż na lokalnym serwerze w biurze.
Pełna elastyczność
Korzystając z SYMFONIA online, możesz łatwo dopasować środowisko do aktualnych potrzeb firmy. Bez zbędnych inwestycji i długoterminowych zobowiązań.
Elastyczne możliwości:
szybkie dodawanie lub usuwanie kont użytkowników,
skalowanie parametrów serwera w górę lub w dół,
płacisz tylko za zasoby, z których faktycznie korzystasz.
To idealne rozwiązanie dla firm rozwijających się lub działających sezonowo.
Błyskawiczne wdrożenie
Migracja do chmury nie musi być skomplikowana. Itmation zajmuje się hostingiem systemów ERP od ponad dekady, dlatego cały proces jest sprawny i bezpieczny.
Jak wygląda wdrożenie?
współpraca z Twoją firmą wdrożeniową (lub polecanym przez Itmation partnerem wdrożeniowym),
brak przestojów w pracy (migracja nie przerwie codziennej pracy użytkowników)
minimalne zaangażowanie w proces pracowników.
Efekt? Szybkie przejście do chmury, bez ryzyka i chaosu organizacyjnego.
Kontrola kosztów
Model abonamentowy Itmation zapewnia pełną przewidywalność wydatków. Z góry wiesz, ile zapłacisz za hosting Symfonii, co ułatwia planowanie budżetu IT.
Dlaczego to się opłaca?
brak jednorazowych kosztów zakupu serwera,
stałe, czytelne opłaty miesięczne,
niższy całkowity koszt niż utrzymanie infrastruktury na własność.
Niskie wydatki na IT
Decydując się na hosting SYMFONIA ERP w Itmation, rezygnujesz z kosztów związanych z:
zakupem i utrzymaniem serwerów,
aktualizacjami sprzętu,
zatrudnianiem specjalistów od infrastruktury.
Wszystko to otrzymujesz w ramach jednej usługi – wraz z profesjonalnym wsparciem technicznym.
O firmie Itmation
Wsparcie to działanie, w którym nie ma przegranych
Itmation to firma, która wygrywa razem z klientami. Dostarcza kompleksowe usługi chmurowe dla systemów ERP, FK – od pierwszego kontaktu, przez wdrożenie, aż po monitoring i pełny serwis infrastruktury.
Czym się zajmujemy?
Itmation specjalizuje się w dostarczaniu:
środowisk wirtualnych dla systemów ERP i CRM,
hostingu aplikacji biznesowych,
pełnego wsparcia dla producentów oraz partnerów wdrożeniowych.
Każdego dnia z usług Itmation korzystają tysiące użytkowników w całej Polsce.
Nasza historia
Zespół Itmation tworzą entuzjaści technologii, którzy działali w branży jeszcze przed erą powszechnej wirtualizacji. Spółka rozpoczęła komercyjne świadczenie usług w 2014 roku i od tego czasu konsekwentnie rozwija bezpieczną infrastrukturę chmurową dla różnych sektorów gospodarki.
Dziś Itmation jest największym hosterem systemów ERP w Polsce, a obrany lata temu kierunek okazał się strategicznie trafny – zarówno dla firmy, jak i jej klientów.
Sprzedaż ERP w 2026 roku: rozmowa, proces i realna wartość dla firm produkcyjnych
Wdrożenie systemu ERP to dziś jedna z najważniejszych decyzji technologicznych w firmach produkcyjnych. O tym, jak zmieniła się sprzedaż ERP, jakie podejście do zmian mają firmy i dlaczego rozmowa oraz analiza przedwdrożeniowa są kluczowe – opowiada Grzegorz Wikierski, Head of Sales w Proalpha Polska.
Grzegorz, jesteś w Proalpha od ponad dekady. Opowiedz o zmianach i kierunkach w branży, i jak z Twojej perspektywy to wpłynęło na sprzedaż?
Grzegorz Wikierski: Rynek ERP w Polsce dojrzał, szczególnie w firmach produkcyjnych, i jest to zmiana pozytywna. Stale obserwuję rosnący profesjonalizm i świadomość, że wybór systemu to proces wymagający czasu. Zmienił się też model podejmowania decyzji. Kiedyś rozmawiało się głównie z prezesem, dziś mamy szerokie grono użytkowników końcowych biorących udział w prezentacjach. To otwiera pole do rozmów, wymiany doświadczeń i precyzowania oczekiwań wobec naszego systemu ERP. Zmieniło się też podejście do finansów – każda złotówka jest oglądana z dwóch stron, a budżety są częściej organizowane dopiero po wybraniu dostawcy, co wynika z obecnej sytuacji rynkowej.
Co powiedziałby Grzegorz Wikierski z 2026 roku temu z roku 2014, który zaczynał w Proalpha?
Grzegorz Wikierski: Potrzebna jest pokora. Życie w świecie ERP wielokrotnie dało mi lekcję, że pokora wobec potrzeb klienta, naszej wiedzy i dostarczanych rozwiązań jest niezbędna. Nawet po ponad 10 latach wciąż pojawiają się pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jako trzydziestolatek myślałem, że umiem i mogę znacznie więcej. Dziś wiem, że ten obszar do nauki jest nieskończony. To nie pozwala spocząć na laurach, tylko otwiera drogę do dalszego rozwoju.
Jaki mit na temat sprzedaży ERP chciałbyś raz na zawsze obalić?
Grzegorz Wikierski: Największym mitem jest przekonanie, że podpisując umowę, jesteśmy w stanie precyzyjnie określić wszystko, co wydarzy się w trakcie projektu. Wdrożenie systemu ERP to żywy proces, który musi nadążać za zmianami w biznesie i produkcji. Dlatego projekty typu „Fixed Price”, które próbują sztywno wszystko opisać, często kończą się niższą jakością niż te realizowane w modelu „Time & Material”, gdzie dajemy sobie przestrzeń na doprecyzowanie potrzeb w trakcie trwania projektu. Moment podpisania umowy to dopiero początek drogi.
To jak wygląda dziś skuteczny proces sprzedaży ERP – od pierwszego kontaktu do podpisania umowy?
Grzegorz Wikierski: Idealny proces prawdopodobnie nie istnieje, ale możemy wskazać elementy bliskie ideału. Dziś ten proces zaczyna się znacznie wcześniej – dzięki internetowi i narzędziom AI – klienci kontaktują się z nami już po wnikliwym researchu. W idealnym modelu klient wykonuje też pracę wewnątrz swojej organizacji, wie, jakie problemy chce rozwiązać i rozumie swoje procesy. Do głowy przychodzi mi taki przykład, w którym klient mówi, że „system jest powolny”. Można to oczywiście odczytywać wprost i skupić się na szybkości działania systemu, ale za tym mogą stać inne problemy np. kary od dostawców czy frustracja pracowników. Świadomy potrzeb klient nie pyta o wygląd interfejsu, ale o procesy i przepływ informacji, a przede wszystkim o dane, do których dostępu wcześniej nie miał. Taka merytoryczna rozmowa pozwala nam szybko ocenić, czy jesteśmy w stanie dostarczyć wartość. Jeśli wiemy, że nasze rozwiązanie nie pasuje do specyfiki danej firmy (w Proalpha skupiamy się na produkcji dyskretnej), uczciwie o tym mówimy i nie wchodzimy w taki projekt. To szczerość i profesjonalizm, na których nasi klienci, obecni i przyszli, mogą polegać.
Wiemy, że jesteś zwolennikiem audytów przedwdrożeniowych, które w Proalpha nazywacie „scopingiem”. Dlaczego ten etap robi tak dużą różnicę?
Grzegorz Wikierski: Scoping pozwala nam precyzyjnie określić zakres projektu w oparciu o problemy klienta. Klasyczna analiza często kończy się „grubą księgą” opisującą aktualne procesy („as is”), do której mało kto zagląda, a próba narzucenia docelowego wyglądu procesów („to be”) przed wyborem systemu bywa złudna. My proponujemy podejście zwinne – tworzymy dokument, który konsultant może przeczytać w godzinę i od razu wie, co jest sednem sprawy. Nie rysujemy precyzyjnej mapy, co do centymetra, ale wyznaczamy azymut. Dzięki temu klient nie musi inwestować ogromnych kwot w samą analizę, a wejście w projekt jest bezpieczniejsze dla obu stron.
Jak buduje się zespół sprzedażowy w firmie konsultingowo-technologicznej? Jakie kompetencje cenisz najbardziej?
Grzegorz Wikierski: Szukamy złotego środka. Najbardziej cenię osoby, które mają doświadczenie w produkcji. Wiedzy o tym, jakie pytania zadawać, czy jak działa produkt możemy kogoś nauczyć, ale wieloletniego doświadczenia z hali produkcyjnej nie da się szybko wyuczyć. Druga kluczowa kompetencja to umiejętność słuchania i zadawania mądrych pytań. Spotkania z prezesami dużych firm bywają stresujące – wtedy ludzie albo milczą, albo mówią za dużo. Osoba, która potrafi to wypośrodkować i naprawdę słucha klienta, jest dla nas największą wartością. Bo tylko tak możemy prowadzić rzeczowe rozmowy.
Co chciałbyś, żeby klienci powiedzieli o Tobie po wspólnym projekcie?
Grzegorz Wikierski: Chciałbym, aby mieli poczucie, że ta współpraca rzeczywiście im pomogła. Najważniejsze dla mnie jest to, by klient mógł powiedzieć: „Szukaliśmy czegoś, czego na początku nie do końca rozumieliśmy, a teraz mamy realną wartość, która zmieniła naszą organizację”. Chcę, aby Proalpha była postrzegana jako dostawca, który realnie wspiera firmy produkcyjne w ich codziennym rozwoju i pomaga w różnych obszarach, dzięki szerokiemu portfolio narzędzi.
Wdrożenie systemu ERP można porównać do budowy domu: na początku mamy wizję porannej kawy na tarasie, ale w trakcie prac wiele się zmienia – od przesuwania ścianek działowych po wybór płytek do łazienki. Moment podpisania umowy to jedynie zakup projektu architektonicznego. Prawdziwe wyzwania i kluczowe decyzje pojawiają się dopiero wtedy, gdy na plac budowy wchodzą fachowcy i zaczyna się realna współpraca.
Zaczynamy 2026 rok, na językach jest obecnie sztuczna inteligencja. Jakie widzisz szanse w jej rozwoju dla systemów ERP?
Grzegorz Wikierski: AI jest pojęciem niezwykle pojemnym. Kiedy rozmawiamy z klientami na temat sztucznej inteligencji, najczęściej mają w głowie modele LLM, takie jak ChatGPT czy Gemini. W kontekście systemów ERP, implementacja takich modeli jest jak najbardziej możliwa. Już dzisiaj w systemie Proalpha możemy „porozmawiać” z wirtualnym asystentem, który np. wyjaśni nam co widzi na ekranie, czy jak zinterpretować raport. Docelowo w Proalpha chcemy, aby każdy użytkownik mógł w trakcie swojej pracy rozmawiać z takim wirtualnym pomocnikiem. W tym kontekście również agenci AI są dużym punktem. Taki asystent, mógłby nie tylko pomóc nam w interpretacji, ale także „przeklikać” za nas jakieś zadania.
Jednak AI to nie tylko modele LLM i agenci. Są to również wszelkie, nawet niewielkie, dedykowane narzędzia ułatwiające pracę, a bazujące na mechanizmach uczenia maszynowego. Są to narzędzia, które nie służą do rozmowy, a do rozwiązywania skomplikowanych, często konkretnych, pojedynczych zadań. Świetnym przykładem może być narzędzie do poprawy jakości danych, które dostarczamy. Podczas wdrożenia ilość danych do migrowania jest ogromna, i od jakości tych danych zależy bardzo dużo. Dzięki sztucznej inteligencji możemy sprawnie i skutecznie wykonać pracę, która normalnie zajęłaby wiele dni pracownikom firmy.
Jedno zdanie, które najlepiej opisuje dobrą sprzedaż ERP w 2026 roku?
Grzegorz Wikierski: Sprzedaż to zawsze jest wymiana wartości, my jako dostawca dostarczamy produkt, wiedzę i kompetencje, w zamian otrzymujemy rynkowe wynagrodzenie – to wszystko gwarantuje stabilny rozwój, zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas. I to zdanie jest aktualne nie tylko w 2026 roku – od ponad 20 lat z naszymi klientami wspólnie wzrastamy i rok 2026 będzie kolejnym,gdzie ta uniwersalna zasadna będzie z nami.
I na koniec, gdybyś miał dać jedną radę firmom stojącym przed decyzją o ERP – co by to było?
Grzegorz Wikierski: Mówiłem wcześniej o tym, że chcemy poznać wyzwania, z którymi mierzy się klient, że podczas scopingu skupiamy się na procesach i problemach do rozwiązania. Często są to problemy skupione na planowaniu, zapotrzebowaniu materiałowym czy obsłudze magazynu. Problemy lokalne, dotyczące części firmy. Ja zawsze podpowiadam moim potencjalnym klientom, aby przed spojrzeniem na lokalne problemy, określili czego tak na prawdę oczekują od projektu wdrożenia systemu z punktu widzenia ich biznesu.
Czasem to może być poprawa wydajności, zwiększenie marży, albo zabezpieczenie firm przed utratą stabilności, w związku z używaniem przestarzałego systemu. Niezależnie od tego, jakie te cele by nie były, decydenci powinni jasno je określić i zakomunikować całemu zespołowi projektowemu. W późniejszej pracy, czy to przy wyborze systemu czy już przy wdrożeniu, takie cele biznesowe stanowią rodzaj gwiazdy polarnej, która wyznaczy cel i podpowie, w którą stronę iść.
Block Quote
Dlaczego WMS AVOCADO Packing to najlepszy wybór do zarządzania magazynem dla firm korzystających z Comarch ERP XL
Comarch ERP XL to jeden z najczęściej wybieranych systemów ERP w Polsce. Umożliwia pełne zarządzanie sprzedażą, księgowością, produkcją i raportowaniem, co czyni go niezwykle cenionym narzędziem w wielu branżach. Jednak rosnąca skala działalności, coraz bardziej skomplikowane procesy logistyczne i wymagania klientów sprawiają, że standardowe funkcje ERP w obszarze magazynu stają się niewystarczające. Firmy potrzebują rozwiązania, które zapewni pełną kontrolę nad towarem, zautomatyzuje operacje i usprawni proces kompletacji zamówień. Taką rolę spełnia WMS AVOCADO Packing, system, który rozszerza możliwości ERP XL w obszarze magazynowania i wynosi logistykę na nowy poziom.
Comarch ERP XL to mocny fundament, który można rozbudować systemem WMS dla wsparcia logistyki
Comarch ERP XL to bez wątpienia potężny fundament Twojego biznesu. Jednak w dynamicznym świecie logistyki, gdzie o sukcesie decydują minuty, sam ERP może stać się „wąskim gardłem”. Dlaczego? Ponieważ ERP został stworzony do ewidencji zdarzeń, a system WMS do ich aktywnego kreowania i optymalizacji w czasie rzeczywistym. Prawdziwa siła tej integracji objawia się wtedy, gdy systemy przestają być osobnymi wyspami danych, a zaczynają działać jak jeden, spójny organizm.
Dlaczego ERP XL i WMS AVOCADO Packing to idealny duet?
Kluczem do sukcesu jest pełna, dwustronna integracja online. WMS AVOCADO Packing aktywnie komunikuje się z Comarch ERP XL, zwracając informacje o każdym ruchu towaru w czasie rzeczywistym. Dzięki temu dział handlowy zawsze wie, czy zamówienie zostało już przygotowane do wysyłki, dział obsługi klienta może sprawdzić status realizacji, a księgowość otrzymuje kompletne informacje o rozchodach i przyjęciach towarów.
Zlecenia z ERP do WMS: Każde zamówienie od odbiorcy (ZO) lub zamówienie zakupu (ZZ) zarejestrowane w Comarch ERP XL natychmiast pojawia się na kolektorach magazynierów jako dyspozycja do działania.
Logika Comarch XL wewnątrz WMS: Nasz system „rozumie” strukturę danych XL-a. Jeśli korzystasz z cech towaru, partii czy dat ważności, WMS automatycznie je uwzględnia, pilnując, by magazynier nie wydał towaru niezgodnego ze specyfikacją zamówienia.
Zwrot informacji do ERP – automatyczne domykanie dokumentacji: Z chwilą zatwierdzenia zbiórki przez magazyniera, system WMS AVOCADO Packing automatycznie generuje w ERP dokumenty magazynowe (WZ, PZ, PW, RW) lub handlowe.
Co to oznacza dla biznesu w praktyce?
Jedna „prawda o stanach”: Dane w ERP są zawsze zgodne z rzeczywistością magazynową, co eliminuje ryzyko sprzedaży towaru, którego fizycznie nie ma na półce.
Automatyzacja dokumentacji: Po zakończeniu operacji w WMS, system automatycznie generuje w Comarch ERP XL odpowiednie dokumenty (patrz wyżej).
Transparentność dla innych działów: Handlowcy i biuro obsługi klienta mogą na bieżąco podglądać status realizacji zlecenia bez konieczności dzwonienia do magazyniera.
Dzięki temu logistyka zyskuje niezależność operacyjną, a ERP staje się centralnym repozytorium zawsze aktualnych danych.
Kiedy poczujesz, że ERP przestaje wystarczać?
Jako specjaliści od logistyki często słyszymy pytanie: „Skoro mam moduł Magazyn w XL, to po co mi dodatkowy system?”. Odpowiedź tkwi w poziomie szczegółowości i automatyzacji. Warto zadać sobie pytanie: czy Twoi pracownicy wciąż polegają na wiedzy ukrytej w głowach doświadczonych magazynierów? Czerwona lampka powinna zapalić się, gdy:
Zarządzanie lokalizacjami – Comarch ERP XL widzi magazyn jako sumę ilościową. WMS widzi go jako “trójwymiarową strukturę”, z precyzyjną lokalizacją. System wie, że dany towar znajduje się w sektorze A, regale 12, na półce B4, w kartonie z kodem XYZ. To eliminuje problem „poszukiwaczy skarbów”, a pracownik nie musi znać magazynu na pamięć, bo system go poprowadzi.
Strategie wydawania (FIFO, LIFO) – Czy zdarza się, że na półkach zostaje towar z krótką datą ważności, bo pracownik wziął to, co leżało najbliżej? WMS AVOCADO Packing wymusza rotację towaru zgodnie założoną metodyką: z datą przydatności (FEFO) lub datą przyjęcia (FIFO). Magazynier po prostu nie może zeskanować złego produktu, bo system go zatrzyma.
Traceability w produkcji: Dla firm pracujących na dokumentach produkcyjnych (PWP i RWS), AVOCADO Packing to gwarant jakości. System wymusza skanowanie numerów partii surowców wydawanych na produkcję. W razie reklamacji, w ciągu kilku sekund sprawdzisz w ERP XL, do których klientów trafiły produkty wytworzone z tej konkretnej, wadliwej dostawy.
Papierowy obieg dokumentów paraliżuje pracę: Generowanie stosów dokumentów i ręczne przepisywanie danych to prosta droga do błędów. Przejście na mobilne kolektory danych redukuje chaos do minimum.
Inwentaryzacja jest roczną zmorą: Zamiast zamykać magazyn na kilka dni, WMS AVOCADO Packing umożliwia prowadzenie inwentaryzacji ciągłej, która może odbywać odbywa się sukcesywnie w ciągu roku. System weryfikuje stany „przy okazji”, np. gdy pracownik pobiera ostatnią sztukę z danej lokalizacji, WMS prosi o potwierdzenie, czy półka faktycznie jest pusta. Proces realizowania inwentaryzacji w trybie ciągłym pozwala na tworzenie dokumentów RW i PW automatycznie w systemie ERP, co eliminuje ręczne wprowadzanie danych.
Inteligentna kompletacja – serce wydajnego magazynu
W branży dystrybucyjnej i e-commerce walutą sukcesu jest czas. AVOCADO Packing oferuje mechanizmy, których próżno szukać w standardowych modułach ERP, takie jak dynamiczne planowanie marszruty. System prowadzi pracownika najkrótszą drogą lub pilnuje strategii rotacji towaru, takich jak FIFO czy LIFO.
Zależnie od specyfiki Twoich zamówień, możesz wdrożyć różne modele kompletacji:
Multi-Order Picking (MOP): Pozwala na zebranie wielu zamówień podczas jednego przejścia przez magazyn, co radykalnie skraca czas pracy. Przy 20 czy 200 zamówieniach na ten sam produkt, zamiast wysyłać pracownika 20 razy w to samo miejsce, system tworzy jedną zbiorczą listę. Magazynier zbiera wszystko naraz, a następnie rozkłada do odpowiednich kartonów w strefie pakowania.
Kompletacja „One Click”: Idealna dla tzw. „jedynek” (czyli zamówień jednopozycyjnych), umożliwiająca błyskawiczną obsługę kilkunastu zleceń jednocześnie.
Kompletacja dwuetapowa: Idealna przy dużych gabarytach. Jeden zespół zwozi towary z regałów wysokiego składowania do strefy wydań, a drugi pakuje je i przygotowuje do wysyłki.
Kompletacja grupowa: Stosowana w przypadku dużych i wielopozycyjnych zleceń, często realizowanych dla sieci handlowych. W tym modelu system dzieli zamówienie na strefy, przypisuje zadania do kilku magazynierów, a wszystkie towary trafiają finalnie do strefy pakowania.
Optymalizacja tras kompletacji i kontrola stanów
Ogromną zaletą WMS AVOCADO Packing jest możliwość dynamicznego planowania tras kompletacji, tzn. zwanych też marszrutą. System może prowadzić magazyniera najkrótszą drogą przez magazyn, aby zminimalizować czas pracy, albo zastosować strategie rotacji towarów, takie jak FIFO/LIFO. Co istotne, system automatycznie “uzupełnia półki kompletacyjne”, tworząc dyspozycję pobrania towaru ze strefy zapasu. Dzięki temu magazynier nigdy nie trafia na pustą lokalizację i nie przerywa pracy. To funkcja szczególnie ważna w magazynach o dużej rotacji, gdzie brak towaru na półce oznacza opóźnienia w realizacji zamówień.
Produkcja i zarządzanie partiami pod pełną kontrolą
Dla firm produkcyjnych wyzwaniem jest zapewnienie ciągłości procesów i pełna identyfikowalność surowców (traceability). System pozwala na szczegółową kontrolę partii, serii i dat ważności, co jest kluczowe w branżach takich jak spożywcza, chemiczna czy farmaceutyczna. System pilnuje, by magazynier wydał dokładnie tę partię surowca, która jest wymagana, eliminując ryzyko błędów jakościowych.
WMS może także współpracować z systemami klasy MES, które dostarczają harmonogram produkcji. AVOCADO Packing integruje się z dokumentami produkcyjnymi Comarch ERP XL jak RWS (Rozchód Wewnętrzny Surowców) i PWP (Przyjęcie Wyrobów Gotowych), automatyzując przepływ surowców na gniazda produkcyjne. Surowce mogą być rezerwowane pod konkretne zlecenia, a magazynierzy są prowadzeni przez system tak, aby pobierać właściwe partie. Dzięki temu magazynierzy otrzymują zlecenia na zatowarowanie gniazd produkcyjnych dokładnie wtedy, gdy jest to potrzebne. Z drugiej strony, system wspiera przyjęcie wyrobów gotowych, umożliwia ich natychmiastowe etykietowanie i rozlokowanie w magazynie. To rozwiązanie, które gwarantuje ciągłość produkcji i minimalizuje ryzyko przestojów.
Przykład: Firma produkująca żywność musi mieć pewność, że do danej partii produktu trafił surowiec z konkretnym numerem partii i atestem. AVOCADO Packing wymusza skanowanie numerów partii przy wydaniu na produkcję. Jeśli wystąpi reklamacja, w ciągu kilku sekund możesz sprawdzić w systemie, do których klientów trafiły produkty wytworzone z tej konkretnej dostawy surowca.
Od zamówienia do wysyłki w jednym procesie
Integralną częścią WMS AVOCADO Packing jest moduł AVOCADO Shipping (zintegrowany z ponad 40 kurierami), który automatyzuje procesy związane z nadawaniem przesyłek. System automatyczeni dobiera przewoźnika wskazanego w zamówieniu, drukuje etykiety przewozowe bezpośrednio z kolektora i obsługuje także przesyłki o specjalnych wymaganiach, od nietypowych gabarytów po towary ADR. Co więcej, umożliwia także obsługę transportu własnego, w którym towar odbiera kierowca firmy.
Przykład: Jeden z naszych klientów (branża odzieżowa), realizujący min. 1000 wysyłek dziennie, dzięki automatyzacji nadawania listów przewozowych obniżył koszty wysyłki o ok. 2 zł na paczce. Przy tym wolumenie to ogromna oszczędność, która obniża koszty wdrożenie systemu w kilkanaście miesięcy.
Moduł AVOCADO Shipping sprawia, że proces nadania paczki odbywa się bezpośrednio w systemie WMS i trwa sekundy. System może także automatycznie dobierać kuriera na podstawie wagi i gabarytów, a po wydrukowaniu etykiety, numer listu przewozowego natychmiast trafia zwrotnie do Comarch ERP XL.
Mobilność w technologii PWA
Współczesny magazyn nie może być uwiązany do kabla. WMS AVOCADO Packing został zaprojektowany z myślą o tym, aby obsługa magazynu była maksymalnie wygodna i intuicyjna. Działa jako Progressive Web App (PWA). Oznacza to, że responsywna aplikacja działa w przeglądarce na dowolnym urządzeniu, od profesjonalnych kolektorów Zebra, przez tablety wózkowe, aż po smartfony.
Dla menedżera logistyki oznacza to koniec problemów z infrastrukturą. Aplikacja działa na dowolnym urządzeniu z Androidem lub iOS, od profesjonalnych kolektorów mobilnych (np. Zebra, Honeywell, etc.) przez tablety wózkowe, aż po smartfony. To kluczowe podczas pików sprzedażowych, gdy musisz szybko przeszkolić i wyposażyć pracowników sezonowych. Nowy pracownik opanuje obsługę intuicyjnego interfejsu w mniej niż 15 minut. Niezależnie od tego, czy magazynier przyjmuje dostawę, kompletuje zamówienie czy drukuje etykietę przewozową, zawsze korzysta z podobnego układu ekranów i funkcji.
Co potrafi WMS AVOCADO Packing dla Comarch ERP XL?
System potrafi pobierać z Comarch ERP XL kompletne informacje o towarach, kontrahentach, magazynach oraz dokumentach magazynowych. Oznacza to, że w momencie, gdy w Comarch XL pojawia się nowe zamówienie, w WMS AVOCADO Packing od razu powstaje odpowiadająca mu dyspozycja wydania magazynowego.
Ogromną przewagą systemu jest szybka identyfikacja towarów, możliwa dzięki dokładnemu przypisaniu partii, cech i lokalizacji. Każdy towar ma pełną historię dokumentów magazynowych, co daje przejrzystość i pozwala łatwo odtworzyć cały proces, gdy pojawi się reklamacja lub potrzeba analizy danych.
Magazynierzy mają pewność, że kompletują właściwy produkt, a w przypadku towarów z krótkim terminem przydatności lub wymagających kontroli partii system sam podpowiada, które sztuki należy pobrać. Co więcej, AVOCADO Packing wykorzystuje zaawansowane algorytmy, również oparte na elementach sztucznej inteligencji, które automatycznie weryfikują dyspozycje i eliminują ewentualne niezgodności.
System WMS AVOCADO Packing sprawdza się zarówno w magazynach dystrybucyjnych, jak i w skomplikowanych środowiskach produkcyjnych czy fulfilmentowych. To rozwiązanie szczególnie doceniane w magazynach o dużej powierzchni i intensywnym ruchu, oferujące wieloetapową obsługę zamówień: od dzielenia zadań na wielu pracowników, po ich konsolidację w strefie pakowania. Pełna historia operacji zapewnia całkowitą przejrzystość procesów.
Wybierając WMS AVOCADO Packing jako uzupełnienie Comarch ERP XL, inwestujesz w:
Wzrost wydajności o min. 30% bez zwiększania zatrudnienia
Eliminację błędów (pomyłek w wysyłkach) niemal do zera
Skalowalność: system rośnie razem z Twoją firmą, obsługując magazyny w wielu lokalizacjach (multimagazynowość)
Bezpieczeństwo: Stabilna integracja potwierdzona wdrożeniami u klientów pracujących na systemach Comarch ERP.
Co dalej?
Integracja Comarch ERP XL z WMS AVOCADO Packing to nie tylko zmiana oprogramowania, to przede wszystkim optymalizacja kosztów i zwiększenie przepustowości Twojego biznesu. Chcesz sprawdzić, jak AVOCADO Packing poradzi sobie z Twoimi procesami w Comarch ERP XL? Zapraszamy do umówienia się na bezpłatną, niezobowiązującą konsultację, podczas której nasi eksperci przeanalizują Twoje potrzeby i zaproponują dedykowane rozwiązanie.
MS POS rozwija kulturę innowacji oraz cyfrowej ekspansji wykorzystując narzędzia Dynamics 365 i Power Platform
Block Quote
Co osiągnęliśmy:
W sumie prace zajęły nam około 12 tygodni
Wdrożenie całego systemu w 3 miesiące
Nasz wkład wewnętrzny mieścił się w przedziale 50-60 dni
Tylko 2 seniorów ze wsparciem 2-3 juniorów w fazie przygotowania oraz implementacji
Nasze wnioski:
D365 można wdrożyć szybko i przy stosunkowo niewielkim nakładzie pracy w ciągu kilku miesięcy
Warto pozostać przy standardzie w pierwszej fazie wdrożenia
3-6 miesięcy prac (sześć miesięcy dla rozszerzonej funkcjonalności)
Kraje:
Niemcy
Polska
Środowisko technologiczne:
Dynamics 365
Finance
HR
Marketing
SCM
Sales
Customer Service
Power BI
Power Apps
Innowacyjne rozwiązania Microsoft
Implementacja D365 objęła dwa kraje: Niemcy oraz Polskę, jej zakres to pełna administracja finansowa ze wszystkimi lokalnymi wymogami prawnymi, zakupy, zapasy, sprzedaż i fakturowanie. Ponadto wprowadziliśmy nowy sprzęt, części zamienne i umowy serwisowe. Główną częścią aktualizacji była kontrola zapasów oraz inwentarz, które uległy znacznej poprawie po aktualizacji do D365. Widząc dużą wartość w połączonych rozwiązaniach, wdrożyliśmy również integrację CRM wspierającą nasze procesy sprzedażowe oraz Power BI, dzięki czemu mamy natychmiastowy dostęp do danych z bogatymi wizualizacjami. Na każdym etapie wdrożenia zastosowaliśmy zwinne podejście, innowacyjne i sprawdzone narzędzia oraz przejrzyste zasady współpracy.
Zwiększenie efektywności i dostęp do kluczowych danych
Duże wyzwanie biznesowe stanowiły rozproszone dane oraz usprawnienie współpracy między zespołami wewnątrz organizacji, jak i zewnętrznymi dostawcami usług finansowo-księgowych i obszarów HR. W czasie rosnącej popularności pracy zdalnej wiele zadań wymagało automatyzacji, a znaczna ilość manualnych procesów musiała zostać zastąpiona rozwiązaniami technologicznymi.
Dzięki wdrożeniu Dynamics 365 zyskaliśmy więcej kontroli nad kluczowymi procesami, takimi jak: zarządzanie projektami oraz ich rozliczanie, rozrachunki z odbiorcami, raportowanie i zarządzanie zasobami ludzkimi.
Ponadto dotychczasowa wersja AX2012 nie była dostatecznie efektywna, natomiast wdrożona wersja D365 nie tylko zapewniła znacznie szybsze procesowanie danych, ale także bardziej udoskonalony interfejs użytkownika, bardziej płynną oraz intuicyjną obsługę. Cała implementacja została przeprowadzona w trzy miesiące, umożliwiając nam pełne korzystanie z nowego systemu.
Połączenie funkcjonalności rozwiązań Microsoft
Wdrożenie standardu Dynamics 365 w ciągu niecałych trzech miesięcy umożliwiło dostęp do kluczowych integracji Office 365, Dynamics 365 CRM oraz Power Platform, a także narzędzi komunikacji Microsoft Teams. Płynna integracja z tymi kluczowymi systemami i aplikacjami biznesowymi dodatkowo pomogła zwiększyć produktywność i umożliwiła wzrost wydajności o od 3% do 9% wśród pracowników obsługi back office i średnio o 10% wśród wszystkich pracowników firmy.
Wynika to w dużej mierze z faktu, że zwykli użytkownicy nie muszą już zmagać się ze żmudnymi zadaniami, takimi jak wprowadzanie faktur i wyszukiwanie danych. Silosy komunikacyjne są również demontowane dzięki zintegrowanym systemom i udostępnianiu danych. Oznacza to, że możliwa jest wydajna współpraca między zespołami w wielu lokalizacjach, co zwiększa efektywność i skraca czas realizacji zadań.
Pełna elastyczność oraz bieżący dostęp do aktualizacji
W często zmieniającym się środowisku biznesowym elastyczna platforma pozwala skalować system w górę lub w dół, w zależności od potrzeb. Wraz z Dynamics 365 zmienił się model licencjonowania. Można teraz dokonywać zakupu tego, co aktualnie potrzebuje organizacja, kiedy tego potrzebuje, niezależnie od tego, czy chodzi o dodawanie/usuwanie użytkowników, ale także zwiększanie/zmniejszanie dostępnych aplikacji i modułów.
Ostatecznie oznacza to, że nasza firma jest zabezpieczona na przyszłość i lepiej przygotowana na zmieniający się rynek.
W przeciwieństwie do Dynamics AX, który wiązał się z dużymi ręcznie wprowadzanymi zmianami, D365 dostarcza progresywne, przyrostowe aktualizacje w regularnych odstępach czasu. Większe zmiany są dostarczane jako parametry lub klucze konfiguracyjne z możliwością podjęcia decyzji o ich włączeniu. Automatyzacja procesu aktualizacyjnego zapewnia optymalną wydajność, efektywność i bezpieczeństwo, a także eliminuje nakłady związane z manualnym przeprowadzaniem tych procesów.
Block Quote
W firmie Winthers Smede Entreprise liczy się precyzja, jakość i wydajność. Właśnie dlatego zdecydowali się wdrożyć system Monitor ERP w 2023 roku – była to decyzja, która przyniosła dużą różnicę w ich codziennej pracy.
Od notatnika, do cyfrowego zarządzania
Steen Jørgensen, brygadzista w Winthers Smede Entreprise, opowiada o przejściu z tradycyjnych metod zarządzania na system Monitor ERP:
„Kiedy rozpoczynałem tutaj pracę, używaliśmy systemu C5, a wiele rzeczy zapisywaliśmy w notatniku. W 2023 roku przeszliśmy na system Monitor ERP i był to zupełnie nowy sposób myślenia. Teraz widzimy wszystko – od śledzenia czasu po zużycie materiałów. Możemy też lepiej zarządzać naszymi zasobami i planować obciążenie pracą. Jesteśmy z tego naprawdę zadowoleni”.
Dodaje również, że cyfrowe rozwiązanie znacznie ułatwiło dzień pracy:
„Oczywiście pracownikom łatwiej byłoby po prostu pisać na karcie pracy, ale to rzadko odpowiada rzeczywistości. Monitor daje nam znacznie dokładniejszy przegląd i nie chciałbym już wracać do starych metod. Po prostu muszę na co dzień pamiętać zbyt wiele – a Monitor może to zrobić za mnie”.
Block Quote
Bezpieczna przyszłość z Monitorem ERP
W związku z nowymi wymogami prawnymi dotyczącymi elektronicznej rejestracji czasu pracy i zarządzania produkcją, firma Winthers Smede Entreprise wybrała Monitor ERP, ponieważ ma on już wbudowane te funkcje. Steen wyjaśnia:
„Tak naprawdę nie mieliśmy wcześniej systemu ERP, a na rynku jest teraz wiele rozwiązań. Słyszeliśmy jednak, że Monitor został opracowany specjalnie dla firm produkcyjnych. Biorąc pod uwagę nadchodzące wymagania dotyczące obliczeń emisji CO2, postrzegamy to również jako wielką zaletę, że Monitor ERP może sobie z tym poradzić”.
Sceptycyzm zmienił się w zadowolenie
Przed wdrożeniem nowy system budził pewien sceptycyzm co do tego, czy dokonano właściwego wyboru:
„Wypróbowaliśmy wersję demonstracyjną i byliśmy trochę zdenerwowani, że zostaniemy przywiązani do systemu, który nie odpowiada naszym potrzebom. Ale po roku użytkowania musimy zaznaczyć, że jesteśmy z niego naprawdę zadowoleni”!
Monitor ERP jest teraz integralną częścią codziennej pracy i ważnym elementem optymalizacji biznesu:
„Najważniejsze jest to, że zarabiamy pieniądze, a Monitor pomaga nam zidentyfikować obszary, w których możemy poprawić naszą działalność”.
Nieodzowny system w codziennej pracy
Steen podsumowuje objaśniając, jak dużą rolę Monitor ERP odgrywa w jego codziennej pracy:
„W mojej pracy zajmuję się wieloma aspektami, a system ERP zajmuje 95% mojego dnia pracy. Na początku byłem sceptyczny, ale dziś coraz bardziej ufam systemowi, który dostarcza nam właściwych informacji”.
W Winthers Smede Entreprise wniosek jest jasny: Monitor ERP stał się nieodzowną częścią ich produkcji i działalności biznesowej.
SaaS kusi wygodą. Problem zaczyna się, gdy chcesz odejść i zabrać dane
SaaS stał się dla wielu firm naturalnym wyborem. Uruchamiasz system szybko, płacisz abonament, nie kupujesz serwerów, nie „budujesz IT” u siebie. I przez długi czas wszystko wygląda jak czysta wygrana.
Tylko że w tle czai się pytanie, którego prawie nikt nie zadaje na etapie wyboru: czy ja w razie potrzeby potrafię odejść od dostawcy i bezpiecznie zabrać swoje dane? Bo jeśli nie, to wygodna usługa może zamienić się w bardzo drogie przywiązanie. A najboleśniej wychodzi to wtedy, gdy rośniesz, zmieniasz procesy, zmieniasz model biznesowy albo po prostu chcesz mieć większą kontrolę nad tym, gdzie i jak działa Twój kluczowy system.
W tym artykule dowiesz się jak w praktyczny sposób myślenia o vendor lock in, bezpieczeństwie danych, realnych kosztach „darmowych” rozwiązań i o tym, jak zadawać dostawcom właściwe pytania zanim podpiszesz umowę.
SaaS to usługa, a nie własność
SaaS to skrót od Software as a Service. W praktyce oznacza to, że nie kupujesz systemu na własność, tylko korzystasz z niego jako usługi. Działa to świetnie, dopóki wszystko idzie zgodnie z planem. Problem zaczyna się, gdy plan się zmienia.
W tradycyjnym podejściu firma często ma bezpośrednią kontrolę nad środowiskiem i bazą danych. W modelu SaaS najczęściej jej nie ma. I to jest klucz. Bo jeśli nie masz bezpośredniego dostępu do bazy danych, to nie zrobisz prostego zrzutu bazy i nie przeniesiesz systemu „jak jest”, nawet jeśli dane formalnie należą do Ciebie.
Wiele firm myśli o SaaS jak o decyzji na lata. To naturalne. W końcu wybór ERP potrafi trwać rok, wdrożenie kolejny rok, a po dwóch latach intensywnej pracy nikt nie chce wracać do punktu wyjścia. Tyle że życie biznesowe nie pyta o sentymenty. Firmy się rozwijają, procesy się zmieniają, czasem zmienia się branża, a wtedy pojawia się potrzeba korekty narzędzi.
Data Center jako bezpieczna skrzynka na Twoje IT
W rozmowach o chmurze często gubimy prostą prawdę: na końcu i tak jest infrastruktura, a więc serwerownia, zasilanie, chłodzenie, zabezpieczenia fizyczne, procedury i ludzie, którzy to utrzymują.
Data Center można opisać krótko jako miejsce do bezpiecznego przechowywania danych, czyli nośników informacji. Dla firmy może to być własna serwerownia, może to być profesjonalny ośrodek, zaprojektowany od początku do końca tak, żeby było bezpiecznie i przewidywalnie.
W praktyce różnica często nie leży w „jednym urządzeniu” czy „jednej technologii”. Różnica leży w filozofii łączenia elementów w całość. Możesz wziąć najlepsze komponenty z różnych marek, ale bez spójnej koncepcji i odpowiedniego połączenia nie dostaniesz „najlepszego samochodu”. Dostaniesz zbiór części. Z Data Center jest podobnie.
To ważne także dla biur rachunkowych i działów finansowych, bo ciągłość działania systemów to nie jest temat zarezerwowany dla IT. Od niezawodności infrastruktury zależy, czy faktury pójdą na czas, czy płatności się rozliczą, czy raporty finansowe będą spójne, czy sprzedaż nie stanie.
Globalna chmura kontra lokalni dostawcy
Duzi globalni gracze mają skalę, zasoby i automatyzację. Lokalni dostawcy mają często inną przewagę: elastyczność, szybkość reakcji i realne dopasowanie do potrzeb klienta.
Warto zadać sobie proste pytanie: kim ja jestem dla dużego dostawcy? Dużym klientem, któremu ktoś poświęci uwagę, czy „błędem w statystyce”? W praktyce firmy, które już przeszły ścieżkę fascynacji globalnym dostawcą, często wracają z bardzo przyziemnym wnioskiem: standard jest wygodny, ale bywa bezlitosny, gdy potrzebujesz niestandardowej pomocy.
Jest też druga warstwa: lokalizacja i jurysdykcja. Nawet jeśli wybierasz w panelu „region Europa” czy „region Polska”, to nie zawsze oznacza to pełną zgodność z tym, co intuicyjnie rozumiesz jako lokalność. W świecie usług globalnych wiele elementów zarządzania, dostępu i procedur jest scentralizowanych.
W dyskusjach o bezpieczeństwie często wraca jeszcze jedna obserwacja: mamy skłonność myśleć, że „zagraniczne z definicji lepsze”. Tymczasem jakość rodzimego IT potrafi być bardzo wysoka, między innymi dlatego, że w wielu obszarach budowaliśmy nowocześniej, bez długiego bagażu starych systemów.
Największa pułapka SaaS: wyjście, nie wejście
SaaS ma niską barierę wejścia i to jest jego ogromna siła. W przypadku ERP czy WMS potrafi to być argument rozstrzygający, bo koszty startowe są niższe, a uruchomienie szybsze.
Tylko że niska bariera wejścia często idzie w parze z wysoką barierą wyjścia.
W rozmowach branżowych pojawia się porównanie, które dobrze trafia do wyobraźni: SaaS potrafi być jak małżeństwo bez intercyzy. Wchodzisz w relację z myślą, że to będzie „do końca świata”, więc nie chcesz psuć atmosfery pytaniami o rozwód. A właśnie te pytania są kluczowe w systemach, które obsługują kręgosłup firmy: sprzedaż, finanse, rozrachunki, magazyn, produkcję.
Dopóki system spełnia potrzeby, jest spokój. Kryzys zaczyna się, gdy system przestaje nadążać za biznesem albo dostawca zmienia warunki. Wtedy „niepytane wcześniej” staje się „najdroższe”.
Historia z życia: euforia po voucherze i szybki powrót na ziemię
Wyobraź sobie firmę, która korzystała z rozwiązania, było jej dobrze, ale dostała od partnera wdrożeniowego propozycję w stylu „voucher na darmowe usługi u globalnego gracza”. Trudno się dziwić, że takie oferty brzmią kusząco.
Pierwsze miesiące to euforia. Nowa platforma, poczucie, że jest się „u największych”, że wszystko będzie działało idealnie. Problem pojawia się później. Gdy kończą się promocje i zaczynają się realne koszty. Często dopiero w trzecim czy czwartym miesiącu wychodzi, ile to faktycznie kosztuje w codziennym użyciu.
W pewnym momencie firma mówi: wracamy. Nie dlatego, że globalna chmura jest „zła”, tylko dlatego, że w jej konkretnym przypadku relacja cena do jakości, elastyczność i dopasowanie do potrzeb okazały się lepsze gdzie indziej.
I wtedy zaczyna się prawdziwy test: migracja.
Koszmar migracji: płaskie pliki zamiast bazy danych
Migracja danych brzmi jak coś technicznego, ale jej skutki są czysto biznesowe: koszt, czas, ryzyko błędów, przestoje, napięcia w zespole, opóźnienia w raportowaniu i fakturowaniu.
W jednym z realnych scenariuszy problem wyglądał tak: w modelu SaaS firma nie miała bezpośredniego dostępu do bazy danych. Nie dało się zrobić zrzutu bazy, czyli tego, co w klasycznym podejściu jest podstawą migracji.
Dane formalnie należą do klienta, więc muszą zostać udostępnione. Tyle że zamiast kompletnej bazy, klient dostał eksporty z poszczególnych widoków systemu. Kartoteka kontrahentów, kartoteka towarów, kartoteka surowców. Wszystko w postaci płaskich plików tekstowych albo arkuszy.
I teraz najtrudniejsza część: spróbuj w ten sposób odtworzyć rozrachunki z kontrahentami, powiązania dokumentów, historię operacji. To nie jest jeden plik. To jest setki eksportów, które trzeba potem ręcznie dopasować, mapować i składać w jedną logiczną całość.
Dlatego migracja w takim scenariuszu przestaje być „projektem IT”. Staje się projektem organizacyjnym, finansowym i operacyjnym, który potrafi kosztować więcej nerwów niż pierwotne wdrożenie.
Jedno pytanie, które warto zadać dostawcy zanim podpiszesz umowę
Jeśli miałbym wskazać jedno pytanie, które porządkuje całą rozmowę o vendor lock in, to byłoby ono takie:
Czy w każdej chwili mogę przenieść system i dane do swojego własnego środowiska, nawet na własny sprzęt, i czy dostanę to w formie, która pozwala realnie odtworzyć działanie systemu?
To pytanie jest przewrotne, bo nikt nie będzie stawiał dużego ERP na laptopie na stałe. Chodzi o zasadę: czy da się „zapakować system do własnego pudełka”, czy jesteś skazany na cały łańcuch technologiczny jednego dostawcy.
Poniżej masz krótką checklistę pytań, które możesz dosłownie skopiować do maila:
Czy mogę otrzymać pełny eksport danych w formie bazy danych, a nie tylko plików?
Jaki jest czas i tryb wydania danych po wypowiedzeniu umowy?
Czy eksport obejmuje powiązania dokumentów, historię zmian, załączniki i logi?
Jak wygląda dostęp do danych po zakończeniu współpracy i czy są opłaty?
Czy jest API i czy jest objęte SLA?
Czy mogę przenieść system do innego Data Center lub do własnej infrastruktury?
Jak wygląda wsparcie, czy rozmawiam z człowiekiem i jaki jest realny czas reakcji?
Warto też pytać o coś, co w prezentacjach wygląda podobnie u wszystkich: SLA i wsparcie. Różnice wychodzą dopiero wtedy, gdy masz problem i liczysz minuty.
Podsumowanie
SaaS może być świetnym wyborem. Daje tempo, przewidywalny koszt startu i odciąża zespół. Ale jeśli chcesz podejść do tematu profesjonalnie, potraktuj „plan wyjścia” jako standard, a nie fanaberię.
Najprostszy test do wykonania już dziś: sprawdź, czy masz opisane w umowie i procedurach, w jakiej formie i w jakim czasie dostaniesz swoje dane, gdy zmienisz dostawcę. Jeśli odpowiedź jest niejasna, to jest najlepszy moment, żeby ją doprecyzować.
Wybór modelu wdrożenia systemu ERP to dziś jedna z kluczowych decyzji technologicznych w firmie. Użytkownicy enova365 również stają przed pytaniem: chmura czy serwer lokalny? Oba rozwiązania pozwalają korzystać z pełnej funkcjonalności systemu, jednak różnią się kosztami, elastycznością, bezpieczeństwem i sposobem zarządzania IT. Poniżej znajdziesz praktyczne porównanie, które ułatwi podjęcie decyzji – szczególnie w kontekście małych i średnich firm.
enova365 na serwerze lokalnym – klasyczne podejście
Serwer lokalny oznacza, że system enova365 działa na infrastrukturze znajdującej się fizycznie w firmie lub w jej biurze rachunkowym. To model znany i nadal stosowany w wielu organizacjach, zwłaszcza tych, które od lat korzystają z własnego zaplecza IT.
Zalety serwera lokalnego:
pełna kontrola nad infrastrukturą i danymi,
brak stałego abonamentu za hosting u zewnętrznego dostawcy,
możliwość pracy offline w sieci lokalnej.
Ograniczenia:
wysokie koszty początkowe (zakup serwer, zakup licencje, koszty konfiguracji infrastruktury),
konieczność utrzymania infrastruktury, jej serwisowania, aktualizacji, w tym koszty zatrudniania specjalistów do tego potrzebnych,
ograniczony dostęp zdalny do danych.
To rozwiązanie sprawdza się więc głównie w firmach z własnym działem IT i stabilną, niezmienną strukturą pracy. Jeżeli nie ma potrzeby łączenia się z system enova365 zdalnie, a także firma może pozwolić sobie na wyższe koszty związane z posiadaniem własnej infrastruktury, serwer lokalny jest oczywistym wyborem. Co w przypadku, gdy wspomniane warunki nie mogą zostać spełnione?
enova365 w chmurze – nowoczesna elastyczność
Wersja chmurowa enova365 działa na zewnętrznej infrastrukturze, zarządzanej przez wyspecjalizowanego dostawcę, np. Itmation. Użytkownik korzysta z systemu enova365 przez internet, bez konieczności utrzymywania własnych serwerów.
Najważniejsze korzyści chmury:
dostęp do systemu z dowolnego miejsca i urządzenia (system enova jest dostępny 24/7),
brak inwestycji w sprzęt i jego utrzymanie (nie ma potrzeby zakupu serwera pod enovę ani zatrudniania specjalistów od infrastruktury),
szybkie wdrożenie i łatwa skalowalność (enovę z całą licencją można przenieść do chmury w kilka godzin).
Dla firm pracujących hybrydowo lub zdalnie chmura często okazuje się rozwiązaniem znacznie praktyczniejszym. Jest to doskonałe rozwiązanie dla małych i średnich firm, w tym biur rachunkowych. Przejście do chmury zdecydowanie obniża wydatki na kwestie IT, a dodatkowo pozwala na wygodną pracę podczas delegacji albo w siedzibie klienta.
Bezpieczeństwo danych – chmura vs serwer lokalny
Wbrew obiegowym opiniom, chmura często zapewnia wyższy poziom bezpieczeństwa niż infrastruktura lokalna – pod warunkiem wyboru sprawdzonego dostawcy.
Chmura Itmation:
zaawansowane zabezpieczenia przed nieuprawnionym dostępem i monitoring działania infrastruktury 24/7,
regularne kopie zapasowe oraz monitoring procesu backupu danych,
ochrona przed awariami sprzętu i utratą danych.
Serwer lokalny:
bezpieczeństwo zależne od wiedzy i procedur w firmie (często zależne tylko od 1 osoby, która posiada odpowiednie kompetencje),
ryzyko awarii sprzętowej lub braku backupu (koszty skompletowania odpornej na awarie infrastruktury są wysokie, więc firmy z nich rezygnują, uznając ryzyko za mało prawdopodobne – to błąd!),
koszty dodatkowych zabezpieczeń (jak wyżej).
Dla wielu MŚP profesjonalne środowisko chmurowe oznacza więc realnie wyższy poziom ochrony danych osiągany niższym kosztem.
Koszty – co się bardziej opłaca?
Serwer lokalny:
jednorazowe, wysokie koszty początkowe,
koszty serwisu, energii, administratorów infrastruktury,
trudniejsze planowanie wydatków (np. związane z rozbudową serwera, zakupem dodatkowego klastra danych, wymianą elementów).
Chmura:
model abonamentowy,
przewidywalne miesięczne koszty (klient zawsze wie, ile zapłaci za hosting),
brak wydatków na sprzęt i jego wymianę (niższe koszty na IT).
W dłuższej perspektywie chmura często okazuje się więc tańsza, zwłaszcza dla firm, które nie chcą zamrażać kapitału w infrastrukturze IT.
Elastyczność i skalowanie systemu
Chmura daje przewagę tam, gdzie firma się rozwija lub zmienia model pracy.
enova365 w chmurze pozwala:
szybko dodawać nowych użytkowników,
zwiększać lub zmniejszać zasoby systemowe,
reagować na sezonowość biznesu
W przypadku serwera lokalnego każda zmiana oznacza dodatkowe koszty rekonfiguracji infrastruktury i związany z tym czas, który może spowodować przestój w działaniu firmy
enova365 w chmurze czy na serwerze lokalnym – co wybrać?
Postaw na chmurę, jeśli:
pracujesz zdalnie lub hybrydowo (lub masz takie plany, potrzeby),
chcesz ograniczyć koszty na obszar IT,
zależy Ci na szybkim wdrożeniu i elastyczności usługi hostingu.
Rozważ serwer lokalny, jeśli:
masz własne, rozbudowane IT i zasoby do zarządzania tym obszarem,
nie potrzebujesz dostępu zdalnego do swojego systemu,
preferujesz tradycyjny model zarządzania infrastrukturą.
enova365 w chmurze – wdrożenie i hosting z Itmation
Decydując się na enova365 w chmurze, warto postawić na doświadczonego partnera technologicznego. Hostingiem systemu może zrealizować Itmation – największy hoster systemów ERP w Polsce, specjalizujący się w środowiskach chmurowych dla rozwiązań księgowych, kadrowych i biznesowych. Itmation zapewnia bezpieczną infrastrukturę, stały monitoring, kopie zapasowe oraz współpracę z firmą wdrożeniową, dzięki czemu migracja enova365 do chmury przebiega sprawnie i bez przestojów w pracy. Dla firmy oznacza to gotowe, stabilne środowisko enova365, bez konieczności inwestowania we własny serwer i zaplecze IT.
Podsumowanie
Dla większości małych i średnich firm enova365 w chmurze to rozwiązanie bardziej elastyczne, bezpieczne i przewidywalne kosztowo. Serwer lokalny nadal ma swoje miejsce, ale coraz częściej jest wyborem podyktowanym przyzwyczajeniem, a nie realnymi korzyściami biznesowymi.
Jeśli myślisz o przyszłości, skalowaniu firmy i pracy bez ograniczeń lokalizacyjnych – chmura wygrywa ten pojedynek.
Wiele firm i biur rachunkowych słyszy dziś jedno zdanie i od razu czuje ulgę: w 2026 roku ma nie być kar za nieprzystąpienie do KSeF ani za błędy popełniane w systemie. To realna informacja, która uspokaja sytuację.
Problem w tym, że ulga łatwo zamienia się w pułapkę: „to poczekajmy”. A KSeF działa jak zmiana organizacyjna, nie tylko techniczna. Jeśli poczekasz z decyzjami, w praktyce zapłacisz nie karą, tylko chaosem w obiegu faktur, przeciążeniem ludzi i przestojami w sprzedaży albo księgowości.
Co się zmienia w 2026, a co zostaje bez zmian
A) Co się zmienia: sankcje schodzą na dalszy plan
Deklaracja administracji jest jasna: 2026 r. ma być rokiem, w którym nie ma kar za brak wdrożenia KSeF oraz za błędy związane z jego obsługą. To dobra wiadomość, bo daje przestrzeń na testy i na „dopieszczenie” procesu bez presji, że każdy błąd kosztuje.
B) Co się nie zmienia: terminy i obowiązek działania
KSeF ma wejść etapami: • od 1 lutego 2026 r. obowiązek dla największych firm, których sprzedaż w 2024 r. przekroczyła 200 mln zł • od 1 kwietnia 2026 r. obowiązek dla pozostałych podatników Przewidziano okres przejściowy do końca 2026 przy progu 10 tys. zł miesięcznej sprzedaży brutto (zgodnie z opisywanymi zasadami). Dla tych firm obowiązkowa data to 01 stycznia 2027 r.
Najważniejsze: abolicja nie oznacza, że „system może poczekać”. Ona oznacza, że można podejść do tematu spokojniej, ale nadal trzeba go zrobić.
Kluczowy haczyk, o którym łatwo zapomnieć: odbiór faktur zaczyna się wcześniej
Nawet jeśli Twoja firma formalnie zacznie wysyłać faktury do KSeF dopiero od 1 kwietnia 2026 r., to od 1 lutego 2026 r. możesz zacząć otrzymywać faktury kosztowe w KSeF od dużych dostawców, którzy wchodzą wcześniej. To oznacza, że w praktyce trzeba być gotowym operacyjnie już od lutego.
Dla biur rachunkowych to jest moment, w którym zaczynają się telefony: „nie mam faktury”, „gdzie ona jest”, „czemu nie widać jej w mailu”. Dla managerów to jest moment, w którym rośnie ryzyko opóźnień w księgowaniu kosztów i rozjechania się raportów.
Dlaczego „brak kar” nie oznacza „brak problemów”
W 2026 r. największym wrogiem nie jest mandat. Największym wrogiem jest nieprzygotowany proces. Najczęściej boli w trzech miejscach:
Sprzedaż i cashflow Jeśli faktura nie przejdzie ścieżki poprawnie, cierpi sprzedaż i płatności. A gdy dział handlowy czuje, że fakturowanie „nie działa”, zaczyna szukać obejść, co kończy się bałaganem w danych.
Księgowość i koszty Jeśli faktury kosztowe nie trafiają płynnie do księgowości, rośnie ręczna robota: pobieranie, przepisywanie, dopytywanie, pilnowanie statusów. To wciąga czas, który w biurach rachunkowych i tak jest policzony co do godziny.
Dostępy i odpowiedzialności KSeF to nie jest tylko „konto”. To są uprawnienia, role, decyzje organizacyjne: kto wystawia, kto odbiera, kto zatwierdza, kto ma wgląd, kto odpowiada za korekty. Jeśli tego nie ustalisz, projekt staje w miejscu, bo każdy czeka na każdego.
Co powinno działać w firmie, zanim zacznie się luty i kwiecień
W praktyce warto myśleć o dwóch ścieżkach równolegle: sprzedaż i zakupy.
Sprzedaż: wystawienie faktury ma być dla użytkownika proste
Docelowo użytkownik powinien mieć poczucie, że fakturowanie jest „takie jak zawsze”, tylko w tle pojawia się techniczna wysyłka do KSeF i potwierdzenie. Jeśli wchodzisz w proces, w którym handlowiec musi robić pięć dodatkowych kroków, to prędzej czy później pojawią się obejścia.
Zakupy: odbiór faktur kosztowych i przekazanie do księgowości
Tu wiele firm wpada w pułapkę: koncentrują się na wystawianiu, a zapominają o odbiorze. A to odbiór faktur kosztowych będzie w 2026 r. pierwszym realnym testem działania organizacji.
Trzy sensowne scenariusze przygotowania
Nie każda organizacja potrzebuje „wielkiej rewolucji” od razu. Ale każda potrzebuje decyzji.
Scenariusz 1: minimum na start Szybkie uruchomienie narzędzia, które pozwala wystawiać i odbierać e-faktury w KSeF. Dobre, gdy liczy się czas. Ryzyko: łatwo o pracę „naokoło”, jeśli procesy w firmie są rozproszone.
Scenariusz 2: stabilny proces sprzedaż plus koszty Rozwiązanie, które spina fakturowanie oraz odbiór kosztów i przekazanie do księgowości. To najczęściej najlepszy kompromis między czasem a spokojem operacyjnym.
Scenariusz 3: KSeF jako impuls do uporządkowania danych i ERP Jeśli organizacja już dziś cierpi na ręczne działania, rozjechane dane i brak jednego źródła prawdy, KSeF jest dobrym momentem, by to uporządkować. Wtedy zwrot z inwestycji nie wynika z „odhaczenia obowiązku”, tylko z mniejszej liczby błędów i szybszej pracy.
Tryb awaryjny i „życie poza idealnym scenariuszem”
W dyskusjach o KSeF często przewija się wątek działania w trudnych warunkach: słaby internet, praca w terenie, przeciążenia. Jednym z mechanizmów ma być tryb offline24, opisany jako rozwiązanie na sytuacje, gdy nie da się wysłać faktury do systemu w danym momencie, a dokument trzeba wystawić i dosłać później zgodnie z zasadami.
Warto go potraktować jak pas bezpieczeństwa: nie po to, by jeździć szybciej, tylko po to, by nie rozbić się przy pierwszym problemie.
Plan 30-60-90 dni, który działa w firmach i biurach rachunkowych
Pierwsze 30 dni: porządek i decyzje
• wskaż właściciela tematu KSeF po stronie firmy (albo opiekuna projektu po stronie biura) • spisz obieg faktur: sprzedaż i koszty • ustal uprawnienia i odpowiedzialności: kto wystawia, kto odbiera, kto akceptuje • przygotuj listę dokumentów i przypadków „nietypowych” (korekty, zaliczki, cykliczne)
Dni 31-60: testy na realnych fakturach
• wystawienie faktury sprzedażowej i jej obsługa w systemie • odbiór faktury kosztowej i przekazanie do księgowości • korekta: kto inicjuje, kto zatwierdza, jak to wygląda krok po kroku • instrukcja dla zespołu lub klientów biura: krótka, konkretna, bez prawniczego języka
Dni 61-90: stabilizacja i odchudzanie procesu
• usuń kroki ręczne tam, gdzie generują błędy • ustaw monitoring statusów dokumentów i prosty system kontroli • dopracuj proces obsługi wyjątków, żeby nie wywracały tygodnia pracy
FAQ, które warto mieć pod ręką (szczególnie w biurze rachunkowym)
Czy brak kar w 2026 r. oznacza, że można to przesunąć na później? Można próbować, ale ryzykownie. Już od 1 lutego 2026 r. możesz otrzymywać faktury kosztowe w KSeF od największych firm, więc organizacja i tak musi umieć je odebrać i obsłużyć.
Czy to jest temat tylko dla IT? Nie. IT jest ważne, ale KSeF dotyka sprzedaży, księgowości, akceptacji kosztów i odpowiedzialności w firmie. Jeśli nie ma właściciela procesu, technologia nie uratuje wdrożenia.
Co jest najczęstszą przyczyną problemów? Brak jasnych ról i brak prostego standardu: jak dokument trafia z KSeF do firmy, kto go widzi, kto reaguje i w jakim czasie.
Podsumowanie: abolicja to prezent, ale tylko jeśli go wykorzystasz
Rok bez kar to nie zachęta do odkładania. To zaproszenie do wdrożenia KSeF bez paniki, w tempie, które pozwala dopracować proces i ochronić ludzi przed chaosem.
Jeśli masz wybrać jedną rzecz, od której zaczniesz dziś: upewnij się, że Twoja organizacja umie odebrać fakturę kosztową z KSeF i przypisać ją do właściwej osoby lub miejsca kosztów.
Mamy wiedzę, profesjonalną kadrę oraz doświadczenie w całym procesie obsługi KSeF. Zapraszamy do kontaktu z nami. Dane kontaktowe na: www.sbiznes.pl
W e-commerce B2B wzrost sprzedaży to nie tylko lepsza oferta i ceny. W 2026 roku równie ważne staje się to, czy platforma potrafi domknąć proces od zapytania do zamówienia, zapewnić mobilność handlowcom, dostarczać analitykę wspierającą decyzje oraz spiąć sprzedaż z systemami back office, logistyką i obsługą posprzedażową. To właśnie te elementy decydują o tym, czy sprzedaż online w B2B da się skalować bez wzrostu kosztów operacyjnych i bez utraty kontroli nad procesami.
W drugiej części skupiamy się na 7 funkcjonalnościach, które budują przewagę operacyjną i przygotowują organizację na dalszą automatyzację, od procesu quote to order, przez PWA i mobilność, analitykę predykcyjną i MCP, integracje z ERP, WMS i CRM, aż po self service portal, zaawansowane scenariusze fulfilmentu oraz stabilność technologii i długoterminowy rozwój systemu. Wszystko omawiamy na przykładzie platformy Hummerce.
Proces „quote-to-order” – od zapytania ofertowego do zamówienia
W B2B ponad połowa transakcji rozpoczyna się od zapytania ofertowego (RFQ – Request for Quotation). Dlatego platforma B2B musi wspierać pełny proces „quote-to-order”, czyli przekształcanie zapytań w finalne zamówienia w sposób szybki, bezbłędny i zgodny z polityką firmy.
Hummerce umożliwia:
Tworzenie zapytań ofertowych z koszyka – klient lub handlowiec może w kilka kliknięć zamienić wybrane produkty w formalne zapytanie ofertowe.
Negocjacje online i wieloetapowe akceptacje – system wspiera wymianę propozycji, korekt i zatwierdzeń w ramach złożonych procesów decyzyjnych.
Szybką konwersję oferty w zamówienie – po akceptacji dokumentu można go natychmiast przekształcić w zamówienie, z automatycznym generowaniem dokumentów PDF.
Moduł generowania ofert
Moduł ofertowy Hummerce pozwala handlowcom, partnerom i dystrybutorom tworzyć profesjonalne oferty bezpośrednio w panelu e-commerce. Kluczowe korzyści obejmują:
Szybsze przygotowanie ofert – szybkie wyszukiwanie produktów, filtrowanie i dodawanie do koszyka w kilka kliknięć.
Standaryzacja i spójność wizualna – wszystkie oferty mają jednolity wygląd i pełny zakres wymaganych danych.
Elastyczność warunków handlowych – możliwość indywidualnej edycji rabatów, warunków sprzedaży czy dodawania produktów spoza bazy.
Automatyczne przekształcenie w zamówienie – jedno kliknięcie pozwala konwertować ofertę w zamówienie, eliminując błędy.
Dostępność 24/7 i historia ofert – zapisane dokumenty można w dowolnym momencie edytować, wysyłać ponownie lub zamieniać w zamówienia.
Elastyczna konfiguracja kont i uprawnień – wsparcie dla różnych typów użytkowników (handlowcy, dystrybutorzy, dealerzy) z indywidualnymi uprawnieniami.
Dzięki tym funkcjonalnościom platforma Hummerce w pełni wspiera zarządzanie procesami zakupowymi, w tym workflow, wieloetapowe zatwierdzanie zamówień, obsługę faktur, historii zakupów oraz zwrotów i reklamacji. Jest to absolutny fundament dla klientów korporacyjnych, gdzie procesy zakupowe są skomplikowane i rozłożone na wielu użytkowników.
Mobilność i Progressive Web App (PWA)
W nowoczesnym e-commerce B2B handlowcy pełnią rolę doradców sprzedażowych, a nie tylko osób przyjmujących zamówienia. Kluczowym elementem zwiększającym ich efektywność jest mobilność, pozwalająca zarządzać relacjami z klientami i finalizować transakcje w terenie.
Hummerce oferuje pełen dostęp mobilny do systemu:
Dostęp do katalogu produktów, cen, dostępności i historii zamówień w dowolnym miejscu i czasie.
Tryb offline – nawet bez internetu handlowcy mogą przeglądać dane o klientach, przygotowywać zamówienia i notować szczegóły spotkań; po powrocie do online wszystkie informacje synchronizują się automatycznie.
Szybkie składanie zamówień i konfiguracje produktów – możliwość tworzenia złożonych zamówień, korzystania z konfiguratorów oraz dobierania zestawów i dodatków.
Wsparcie decyzji sprzedażowych – rekomendacje produktowe, predykcja potrzeb klientów oraz podpowiedzi dotyczące rabatów i ofert zwiększających wartość koszyka.
Zarządzanie relacjami z klientem – dostęp do notatek, historii kontaktów, limitów budżetowych i statusów zamówień, co pozwala utrzymać spójność komunikacji.
Progressive Web App (PWA) w Hummerce
PWA to rozwiązanie, które łączy zalety natywnej aplikacji mobilnej i klasycznej strony internetowej:
Błyskawiczne działanie nawet przy słabym internecie.
Instalacja jednym kliknięciem, z ikoną sklepu na ekranie telefonu.
Tryb offline i pełnoekranowy interfejs, działający jak aplikacja.
Dostęp do funkcji urządzenia, np. geolokalizacji, aparatu, powiadomień.
Brak konieczności publikacji w App Store czy Google Play.
Korzyści biznesowe z PWA:
Wyższa lojalność klientów dzięki łatwemu dostępowi do sklepu.
Niższy współczynnik odrzuceń i szybsze ładowanie stron.
Możliwość zakupów offline, kluczowa dla handlowców w terenie.
Poprawa mobilnej konwersji dzięki wydajności i lepszej czytelności.
Obniżenie kosztów – jedna wersja na wszystkie systemy i aktualizacje w czasie rzeczywistym.
Analityka predykcyjna, dane biznesowe i MCP (Model Context Protocol)
W nowoczesnym e-commerce B2B samo zbieranie danych nie wystarcza – kluczowa jest ich analiza w czasie rzeczywistym oraz zdolność do przekształcania informacji w konkretne rekomendacje biznesowe. Dzięki temu firmy mogą szybciej podejmować decyzje, minimalizować ryzyko i maksymalizować przychody, zarówno na poziomie operacyjnym, jak i strategicznym.
Hummerce oferuje rozbudowane funkcje analityczne, które wspierają cały proces sprzedaży B2B, m.in.:
Rekomendacje produktowe i wsparcie decyzji handlowych – Hummerce generuje propozycje produktów i zestawów w oparciu o historię zakupów, preferencje klientów oraz trendy rynkowe, co zwiększa wartość koszyka i skraca czas finalizacji zamówień.
Integracja z Looker Studio i innymi źródłami danych – platforma umożliwia łączenie danych z ERP, CRM, WMS oraz systemów marketingowych w celu budowy zaawansowanych raportów, dashboardów KPI i analiz strategicznych.
Dodatkowo platforma wspiera:
segmentację klientów i analizę wartości zamówień,
wykrywanie trendów zakupowych i sezonowości,
synchronizację danych z ERP, WMS i CRM, zapewniając spójność operacyjną i finansową w całym ekosystemie IT.
MCP – analityka gotowa na AI i automatyzację procesów
Istotnym elementem rozwoju analityki w Hummerce jest wsparcie dla MCP (Model Context Protocol) – warstwy komunikacyjnej typu API pod AI, która umożliwia bezpieczne i kontekstowe udostępnianie danych systemowych modelom językowym oraz narzędziom automatyzacji.
Dzięki MCP platforma może:
udostępniać dane sprzedażowe, produktowe i klienckie modelom AI w kontrolowany i kontekstowy sposób,
komunikować się z narzędziami typu n8n, umożliwiając budowę zaawansowanych workflow opartych na danych z e-commerce, ERP i CRM,
zasilać modele językowe aktualnymi danymi biznesowymi, co pozwala tworzyć inteligentnych asystentów sprzedaży, analityków AI czy systemy wspierające decyzje handlowe i operacyjne.
W praktyce MCP umożliwia wykorzystanie analityki nie tylko do raportowania, ale także do automatyzacji rekomendacji, generowania insightów w czasie rzeczywistym oraz integracji e-commerce z ekosystemem AI organizacji.
Dzięki połączeniu zaawansowanej analityki, integracji danych oraz MCP, analityka w Hummerce staje się aktywnym elementem ekosystemu decyzyjnego — realnie wspierając sprzedaż B2B, zwiększając efektywność operacyjną i przygotowując organizację na dalszą automatyzację oraz wykorzystanie sztucznej inteligencji.
Integracje z systemami backend (ERP, WMS/OMS, CRM) i innymi narzędziami
Nowoczesna platforma B2B nie funkcjonuje w izolacji – musi być zintegrowana z systemami backendowymi i zewnętrznymi, aby zapewnić spójność danych, automatyzację procesów i pełną kontrolę nad sprzedażą. Hummerce oferuje szeroki wachlarz integracji obejmujących:
ERP i CRM – synchronizacja danych o produktach, stanach magazynowych, klientach, cennikach, warunkach handlowych oraz dokumentach handlowych (zamówienia, faktury, statusy realizacji).
Systemy księgowe i magazynowe – automatyczna aktualizacja stanów magazynowych, zarządzanie zapasami i dokumentacją.
Logistyka i kurierzy – obsługa wysyłek bezpośrednio z platformy, automatyzacja wyboru przewoźnika i przesyłanie danych o paczkach.
Kanały sprzedaży i marketplace’y – integracja z platformami zewnętrznymi umożliwia prowadzenie sprzedaży wielokanałowej z jednego panelu.
Systemy płatności – integracja z popularnymi metodami płatności zapewnia bezpieczne przetwarzanie transakcji.
Narzędzia marketingowe i automatyzacja – połączenie z systemami marketingowymi, PIM-ami, porównywarkami cen i kanałami sprzedaży.
Zalety integracji w Hummerce
Spójność i aktualność danych – jedno źródło prawdy eliminuje rozbieżności między systemami.
Automatyzacja procesów – zamówienia przekazywane są automatycznie do ERP/WMS, synchronizowane są stany magazynowe i ceny, generowane dokumenty handlowe i logistyczne.
Skalowalność i elastyczność – możliwość integracji z wieloma systemami pozwala rozbudowywać e-commerce wraz z rozwojem firmy.
Wielokanałowość – integracje umożliwiają obsługę marketplace’ów, kanałów sprzedaży, logistyki i płatności z jednego centralnego systemu.
Self‑service portal klienta
Nowoczesny e-commerce B2B powinien umożliwiać klientom samodzielny dostęp do kluczowych informacji i zarządzanie swoimi zakupami bez konieczności kontaktu z handlowcem. Panel klienta (self‑service portal) pozwala na:
Podgląd historii zamówień i statusów realizacji – klient może sprawdzić, które zamówienia są w trakcie realizacji, zakończone lub opóźnione.
Dostęp do faktur i dokumentów handlowych – pobieranie faktur, dokumentacji technicznej czy certyfikatów bez udziału działu sprzedaży.
Zarządzanie wieloma opcjami dostawy i magazynami – możliwość wyboru magazynu, adresu dostawy czy oddziału firmy, co odzwierciedla strukturę organizacyjną klienta B2B.
Obsługa warunków płatności i limitów kredytowych – samodzielne sprawdzanie dostępnych limitów, zarządzanie terminami płatności i kredytami, co usprawnia negocjacje finansowe.
Dzięki temu portal znacząco poprawia doświadczenie zakupowe, przyspiesza procesy i ogranicza konieczność bezpośredniego angażowania handlowców w rutynowe operacje.
Bogate opcje logistyczne i fulfilmentowe
W B2B logistyka i fulfilment są często bardziej skomplikowane niż sama sprzedaż. Platforma e-commerce musi umożliwiać efektywne zarządzanie magazynami, dostawami i harmonogramami realizacji, aby skalowanie biznesu było możliwe bez błędów. Hummerce zapewnia:
Obsługę wielu magazynów i oddziałów – możliwość rezerwacji, wyboru magazynu oraz wysyłki z różnych lokalizacji w zależności od struktury klienta i rodzaju zamówienia.
Zarządzanie stanami magazynowymi i back‑orders – kontrola rozbieżności stanów, częściowe realizacje zamówień oraz harmonogramowanie dostaw zgodnie z wymaganiami klienta.
Różnorodne opcje dostawy i umowy logistyczne – elastyczne zarządzanie transportem, w tym opcje ekspresowe, standardowe i kontraktowe, z uwzględnieniem specyfiki zamówień B2B.
Integrację z systemami logistycznymi i kurierskimi oraz WMS/OMS – automatyzacja fulfilmentu, minimalizacja błędów i szybka realizacja zamówień.
Dzięki tym funkcjom firmy B2B mogą skutecznie zarządzać złożonymi procesami logistycznymi, zapewniając terminowość dostaw i wysoki poziom satysfakcji klientów.
Stabilność technologii i długoterminowy rozwój systemu
W B2B niezawodność platformy e-commerce to fundament biznesu. System musi działać szybko i stabilnie, nawet przy dużych katalogach produktów i wzmożonym ruchu użytkowników. Kluczowe aspekty to:
Wysoka dostępność i wydajność – platforma powinna zapewniać płynne działanie przy setkach tysięcy produktów i wielu jednoczesnych użytkownikach.
Wielopoziomowy system cache i odporność na obciążenia – cache’owanie danych i fragmentów stron minimalizuje ryzyko spowolnień, nawet przy szczytowym ruchu.
Bezpieczeństwo i zgodność z regulacjami – ochrona danych, zgodność z RODO oraz mechanizmy obrony przed atakami DDoS.
Hummerce spełnia wszystkie te standardy, zapewniając firmom B2B bezpieczeństwo, stabilność i spokój operacyjny, co pozwala rozwijać sprzedaż i ekspansję na nowe rynki.
Długoterminowa współpraca i ewolucyjny rozwój
Hummerce zakłada, że wdrożenie platformy to dopiero początek współpracy. Firma oferuje ciągłe wsparcie serwisowe i rozwój systemu:
Monitoring 24/7 i SLA Enterprise – szybkie reagowanie na awarie, pełna odpowiedzialność za działanie sklepu i minimalizacja ryzyk operacyjnych.
Ewolucyjny model rozwoju – kolejne wersje platformy są kompatybilne z poprzednimi, co pozwala dodawać nowe funkcje i moduły stopniowo, bez konieczności migracji lub przestojów technicznych.
Program Deweloperski – regularne aktualizacje, rozwój front‑endu i back‑endu oraz możliwość współfinansowania nowych modułów w odpowiedzi na potrzeby rynku. Dzięki temu sklep rośnie razem z firmą i adaptuje się do zmiennych warunków rynkowych i technologicznych.
Technologiczne fundamenty i skalowalna architektura
Hummerce bazuje na sprawdzonych technologiach i wysokiej jakości kodzie, co przekłada się na stabilność, bezpieczeństwo i przewidywalność rozbudowy systemu. Architektura platformy umożliwia:
Integrację nowych modułów i funkcji bez zakłócania działania istniejącego systemu.
Skalowanie wydajności – obsługę dużych katalogów, wielu użytkowników i wysokiego ruchu dzięki efektywnym mechanizmom cache i odporności na obciążenia.
Bezpieczeństwo i kontrolę dostępu – role i uprawnienia, ochrona danych kontrahentów, faktur i transakcji.
Łączenie z systemami zewnętrznymi – integracja z ERP, WMS, CRM, middleware, API czy EDI, umożliwiająca rozbudowę platformy wraz z biznesem.
Dzięki tym rozwiązaniom Hummerce minimalizuje ryzyko awarii, problemów z danymi i komplikacji przy rozbudowie, gwarantując długoterminową stabilność i skalowalność systemu dla firm B2B.
Podsumujmy to wszystko
E-commerce B2B w 2026 roku to znacznie więcej niż klasyczny sklep internetowy. To cyfrowe centrum operacyjne, które łączy sprzedaż, automatyzację procesów, personalizację, analitykę i integracje w jednym miejscu. Firmy, które wdrożą kluczowe funkcjonalności opisane w artykule – od AI-driven commerce, poprzez konfiguratory produktów, zaawansowane konta firmowe, integracje z ERP, WMS, CRM i marketplace’ami, aż po bezpieczeństwo, stabilność systemu i narzędzia mobilne – zyskują realną przewagę konkurencyjną.
Korzyści z takiego podejścia są wymierne i wielowymiarowe: krótszy proces zakupowy, wyższa średnia wartość koszyka, niższe koszty obsługi klienta, lepsze dane analityczne i większa lojalność kluczowych klientów. Dzięki zautomatyzowanym procesom, inteligentnym rekomendacjom, personalizacji cen i ofert oraz integracjom w czasie rzeczywistym, handlowcy mogą skupić się na budowaniu relacji biznesowych, zamiast tracić czas na ręczne wprowadzanie danych czy obsługę zamówień.
Hummerce, dzięki modułowej architekturze, rozbudowanym integracjom i narzędziom AI, pozwala w pełni wykorzystać potencjał nowoczesnego e-commerce B2B. System zapewnia stabilność, skalowalność i bezpieczeństwo dzięki SLA Enterprise, a jednocześnie umożliwia rozwój funkcjonalności w długiej perspektywie – od rozbudowy katalogu produktów, poprzez obsługę wielu magazynów i dostawców, aż po wprowadzanie nowych modułów i integracji zgodnie z potrzebami firmy. W praktyce oznacza to możliwość zwiększania sprzedaży, budowania długofalowych relacji z klientami i partnerami, poszerzania rynków zbytu oraz wprowadzania innowacji produktowych bez ryzyka przestojów czy problemów technicznych.
Dlaczego te funkcjonalności stanowią fundament silnej platformy B2B?
Elastyczność procesów zakupowych – konta firmowe, role, zatwierdzenia i spersonalizowane ceny są niezbędne, aby platforma była akceptowana przez klientów korporacyjnych.
Obsługa sprzedaży hurtowej i powtarzalnej – funkcje bulk-order, ponownego zamawiania, rozbudowany katalog czy wielomagazynowość są kluczowe dla efektywnej obsługi klientów B2B.
Integracje z ERP, WMS i CRM – zapewniają spójność danych i płynność procesów, eliminując błędy operacyjne i problemy logistyczne.
Self-service i automatyzacja – portale klienta, automatyczne workflow i powiadomienia redukują koszty operacyjne, przyspieszają realizacje i zwiększają satysfakcję klienta.
Analityka predykcyjna i raportowanie – umożliwia podejmowanie decyzji opartych na danych, co przekłada się na przewagę strategiczną i przewidywalność działań biznesowych.
Wydajność, skalowalność i bezpieczeństwo – fundamenty dla przetrwania przy dużym obciążeniu, obsługi kluczowych klientów i dynamicznego rozwoju firmy.
Wdrożenie nowoczesnej platformy B2B, takiej jak Hummerce, to nie koszt, lecz inwestycja w przewagę konkurencyjną i rozwój biznesu w erze cyfrowej transformacji. Firmy, które odpowiednio przygotują swoją infrastrukturę, procesy i strategie sprzedaży online, uzyskają w 2026 roku elastyczność, skalowalność i możliwość szybkiego reagowania na potrzeby rynku, a tym samym zwiększą swoją konkurencyjność, efektywność operacyjną i satysfakcję klientów.
Rozpoczęcie świadczenia usług magazynowych dla klientów zewnętrznych to nie tylko wyzwanie logistyczne, ale także odpowiedzialność, zarówno w sensie prawnym, jak i operacyjnym. Przechowywanie mienia podmiotów trzecich wiąże się z ryzykiem, które musi być odpowiednio zarządzane, opisane w umowach i zabezpieczone ubezpieczeniowo. Niedopatrzenia w tym obszarze mogą skutkować poważnymi konsekwencjami o charakterze finansowym i prawnymi, a dodatkowo źle oddziaływać na reputację organizacji.
Operator magazynowy, który przyjmuje towary klientów, bierze na siebie szereg zobowiązań od zachowania należytej staranności w przechowywaniu mienia, przez terminowe i prawidłowe wykonanie operacji, aż po odpowiedź w sytuacjach wyjątkowych, takich jak zniszczenie towaru, kradzież, zalanie czy niezgodność inwentaryzacyjna. Nawet jeśli szkoda powstała z przyczyn niezależnych od magazynu jak np. w wyniku awarii systemu, przerwy w dostawie prądu czy nieprawidłowego działania oprogramowania klient może dochodzić roszczeń na drodze cywilnej. Dlatego tak istotne jest zrozumienie, jaki zakres odpowiedzialności przyjmujemy na siebie i jakie mechanizmy pozwalają to ryzyko ograniczyć – zarówno organizacyjnie, jak i formalnie.
Ubezpieczenie OC działalności a mienie klientów
Podstawowym zabezpieczeniem operatora logistycznego jest ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC). Pokrywa ono szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z prowadzoną działalnością na przykład uszkodzenie towaru w wyniku kolizji z wózkiem widłowym czy nieprawidłowego składowania. Istotne jest jednak, aby polisa obejmowała również tzw. OC za mienie powierzone. Nie każda standardowa polisa zawiera ten zakres, a to właśnie on chroni przed odpowiedzialnością za towar należący do klienta, który tylko znajduje się w naszej przestrzeni magazynowej. Kolejnym rodzajem ubezpieczenia, o którym warto pamiętać, jest ubezpieczenie mienia osób trzecich od ryzyk nazwanych lub wszystkich ryzyk (all risk). Może być zawarte przez operatora magazynu lub bezpośrednio przez klienta, ale powinno być jasno opisane w umowie. Ważne jest, by określić, kto ponosi odpowiedzialność w przypadku szkody i na jakich zasadach będzie ustalana jej wysokość.
Różnice inwentaryzacyjne i ich konsekwencje
Jednym z najczęściej pomijanych ryzyk są różnice inwentaryzacyjne, czyli rozbieżności między stanem systemowym a fizycznym. Mogą wynikać z błędów kompletacyjnych, pomyłek w ewidencji, niezgodności w dostawach lub w skrajnych przypadkach z działań nieuczciwych. Choć często są to straty jednostkowe, w dłuższej perspektywie potrafią generować znaczące koszty.
W relacji z klientem różnice inwentaryzacyjne mogą prowadzić do trudnych rozmów, utraty zaufania, a nawet sporów sądowych. Dlatego konieczne jest precyzyjne określenie zasad prowadzenia inwentaryzacji – zarówno cyklicznych, jak i rocznych, a także sposobu raportowania różnic i procedury reklamacyjnej. Umowa powinna jasno wskazywać, kto odpowiada za rozbieżności, jak będą dokumentowane oraz w jakim trybie będą kompensowane.
Najlepszym sposobem na ograniczenie ryzyka prawnego jest dobrze przygotowana umowa. Powinna zawierać m.in. szczegółowy opis zakresu świadczonych usług, sposób dokumentowania operacji, warunki ubezpieczenia, zasady odpowiedzialności stron oraz procedury reklamacyjne. Ważne jest również wskazanie, które dane będą traktowane jako wiążące: czy są to raporty z WMS, potwierdzenia dostaw, protokoły zdawczo-odbiorcze oraz jak strony będą postępować w razie niezgodności. Nie mniej istotne są zapisy dotyczące siły wyższej, terminów zgłaszania reklamacji, zakresu odpowiedzialności finansowej (np. ograniczenia odpowiedzialności do wartości towaru lub określonego pułapu) oraz okresu przechowywania dokumentacji. Brak umowy lub posługiwanie się szablonem przygotowanym na potrzeby innej działalności może w przypadku sporu działać na niekorzyść operatora magazynowego zwłaszcza jeśli klient jest dużą organizacją z profesjonalnym działem prawnym.
Praktyczne sposoby ograniczania ryzyka operacyjnego
Oprócz zabezpieczeń prawnych i ubezpieczeniowych warto wdrożyć procedury organizacyjne, które zmniejszają ryzyko błędu lub zaniedbania. Należy do nich m.in. podwójna weryfikacja stanów przy przyjęciu towaru, kontrola dokumentów przewozowych, oznaczanie partii i terminów ważności, czy monitoring operacji przy pomocy systemu WMS. Istotna jest również edukacja zespołu – zwłaszcza w zakresie odpowiedzialności za błędy operacyjne i dokumentacyjne. Dobrą praktyką jest prowadzenie regularnych audytów wewnętrznych, testów zgodności stanów oraz śledzenie wskaźników jakościowych (np. liczby reklamacji, odchyleń inwentaryzacyjnych, błędów kompletacyjnych). Pozwala to nie tylko wykrywać problemy na wczesnym etapie, ale także budować kulturę odpowiedzialności w zespole.
Podsumowanie
Ryzyka prawne i operacyjne w usługach magazynowych nie są hipotetyczne są realne i nieuniknione. Różnica między sprawnym operatorem a firmą pogrążoną w konfliktach z klientami polega na tym, jak te ryzyka są identyfikowane, zarządzane i dokumentowane. Solidna umowa, odpowiednie ubezpieczenia, spójne procedury i stała kontrola jakości to podstawowe elementy profesjonalnej obsługi. Świadoma praca nad tym obszarem nie tylko zabezpiecza przed stratami, ale buduje wiarygodność operatora i długofalowe zaufanie klientów.