JAK-INTELIGENTNE-FABRYKI-REWOLUCJONIZUJĄ-PRODUKCJĘ

Jak inteligentne fabryki rewolucjonizują produkcję

W dobie dynamicznych zmian technologicznych, przemysł przechodzi rewolucję, której epicentrum stanowią inteligentne fabryki. Zastosowanie zaawansowanych technologii, takich jak Internet Rzeczy (IoT), sztuczna inteligencja (AI), czy systemy ERP, pozwala na stworzenie nowego modelu produkcji, w którym efektywność, elastyczność i jakość są podniesione na niespotykany dotąd poziom. Przemysł 4.0 stawia przed firmami wyzwanie – adaptacja do nowych realiów może stać się kluczem do sukcesu na globalnym rynku. Dlaczego więc inteligentne fabryki są przyszłością produkcji?

Technologie napędzające inteligentne fabryki

Inteligentne fabryki to nowoczesne środowiska produkcyjne, które wykorzystują zaawansowane technologie do osiągnięcia wyższej wydajności i elastyczności. Wśród kluczowych technologii napędzających te transformacje znajdują się:

  • Internet Rzeczy (IoT): Umożliwia łączenie i komunikację urządzeń oraz maszyn w czasie rzeczywistym, co pozwala na bieżące monitorowanie i optymalizację procesów.
  • Sztuczna Inteligencja (AI): Wykorzystuje analizę danych do predykcji, optymalizacji produkcji i automatyzacji decyzji.
  • Big Data: Umożliwia gromadzenie i analizowanie ogromnych ilości danych produkcyjnych, co pozwala na lepsze zarządzanie zasobami.
  • Edge Computing: Pozwala na przetwarzanie danych na krawędzi sieci, co redukuje opóźnienia i umożliwia podejmowanie szybkich decyzji.
 

Rola systemów ERP w inteligentnych fabrykach

W erze cyfrowej transformacji, systemy ERP (Enterprise Resource Planning) są kluczowym elementem umożliwiającym inteligentnym fabrykom osiągnięcie pełnego potencjału. ERP integruje różnorodne technologie, takie jak IoT, AI, i Big Data, tworząc zintegrowany ekosystem produkcyjny. Dzięki temu możliwe jest monitorowanie zasobów w czasie rzeczywistym, automatyzacja procesów oraz dynamiczne zarządzanie łańcuchem dostaw. Systemy ERP nie tylko synchronizują codzienne operacje, ale także wspierają strategiczne decyzje, umożliwiając szybsze reakcje na zmieniające się warunki rynkowe i potrzeby klientów.

W kontekście inteligentnych fabryk, ERP pełni również funkcję centralnego repozytorium danych, umożliwiając analizę i raportowanie na poziomie niespotykanym wcześniej. To z kolei pozwala firmom na identyfikację trendów, prognozowanie potrzeb produkcyjnych i optymalizację zasobów w czasie rzeczywistym. Dodatkowo, integracja ERP z nowoczesnymi technologiami wspiera predykcyjne utrzymanie ruchu, minimalizując ryzyko przestojów i awarii.

W Polsce, coraz więcej przedsiębiorstw produkcyjnych dostrzega konieczność integracji ERP z technologiami Przemysłu 4.0, co pozwala im na zwiększenie konkurencyjności i efektywności na rynku globalnym. Dzięki ERP, inteligentne fabryki mogą działać w pełni autonomicznie, reagując na zmiany w czasie rzeczywistym, co jest nieocenionym atutem w dzisiejszym, dynamicznie zmieniającym się świecie biznesu.

Stosunek producentów do koncepcji inteligentnych fabryk

Dane z raportu „Smart Factories at Scale” jednoznacznie wskazują, że choć koncepcja inteligentnych fabryk nabiera tempa i zyskuje na znaczeniu w sektorze przemysłowym, wdrażanie tych zaawansowanych technologii nie jest pozbawione wyzwań. Firmy na całym świecie coraz chętniej inwestują w rozwiązania Przemysłu 4.0, planując rozszerzenie inteligentnych technologii na kolejne procesy produkcyjne. Jednakże, mimo tych ambitnych planów, przedsiębiorstwa napotykają na istotne bariery, które spowalniają ich postęp.

Jednym z najpoważniejszych wyzwań jest kwestia cyberbezpieczeństwa. Zgodnie z raportem, aż 46% firm obawia się zagrożeń związanych z ochroną danych, co znacząco hamuje tempo wdrażania nowych rozwiązań. W dobie rosnącej liczby cyberataków i coraz bardziej złożonych zagrożeń, zabezpieczenie infrastruktury cyfrowej staje się priorytetem, a jednocześnie dużym wyzwaniem dla firm produkcyjnych. Bez odpowiedniego zabezpieczenia, wdrażanie inteligentnych technologii może narażać firmy na poważne ryzyko utraty danych, przerw w produkcji, a nawet uszkodzenia sprzętu.

Drugim kluczowym wyzwaniem, które wynika z raportu, jest brak wykwalifikowanych specjalistów. Ponad połowa (51%) firm zgłasza trudności z integracją nowych technologii, głównie z powodu niedoboru pracowników posiadających umiejętności na miarę pracownika 4.0. Przemysł 4.0 wymaga specjalistycznej wiedzy w zakresie technologii cyfrowych, automatyzacji, analizy danych i zarządzania nowoczesnymi systemami produkcyjnymi. Niedostatek takich specjalistów staje się poważnym ograniczeniem dla firm, które chcą wdrażać inteligentne technologie na większą skalę.

Te wyniki jasno pokazują, że choć dążenie do inteligentnej produkcji jest silne, konieczne są intensywne inwestycje w rozwój kompetencji cyfrowych pracowników oraz wzmocnienie infrastruktury bezpieczeństwa. Bez tego, wiele firm może nie być w stanie w pełni wykorzystać możliwości oferowanych przez technologie Przemysłu 4.0. Przezwyciężenie tych barier jest kluczowe, aby przyspieszyć transformację przemysłową i umożliwić firmom osiągnięcie wyższej efektywności operacyjnej oraz większej konkurencyjności na rynku globalnym.

Wnioski płynące z raportu są jednoznaczne: choć inteligentne fabryki mają ogromny potencjał, ich pełne wdrożenie wymaga nie tylko technologicznych innowacji, ale także strategicznych inwestycji w ludzi i zabezpieczenia cyfrowe. Przyszłość przemysłu zależy od zdolności firm do skutecznego pokonywania tych wyzwań i adaptacji do nowych, cyfrowych realiów.

Inteligentne fabryki jako kluczowy trend przemysłu

Zgodnie z raportem Deloitte inteligentne fabryki stają się coraz ważniejszym elementem strategii w sektorze przemysłowym, co potwierdza ponad 80% przedstawicieli tej branży. Wdrożenie nowoczesnych technologii, takich jak sztuczna inteligencja, automatyzacja i analiza danych, otwiera przed firmami nowe możliwości w zakresie zwiększenia efektywności, poprawy jakości i elastyczności produkcji. Te technologie pozwalają na lepsze zarządzanie procesami produkcyjnymi, szybsze reagowanie na zmieniające się warunki rynkowe oraz bardziej efektywne wykorzystanie zasobów.

Jednak, jak wskazuje raport, proces wdrażania inteligentnych fabryk nie jest pozbawiony wyzwań. Jednym z głównych problemów, z którymi borykają się firmy, jest integracja nowych technologii z istniejącą infrastrukturą. W wielu przypadkach istniejące systemy nie są wystarczająco elastyczne, aby w pełni skorzystać z możliwości oferowanych przez nowoczesne rozwiązania. To prowadzi do opóźnień w realizacji projektów oraz zwiększonych kosztów, co może hamować tempo transformacji.

Innym istotnym wyzwaniem jest niedobór wykwalifikowanych pracowników. Nowoczesne technologie wymagają specjalistycznej wiedzy z zakresu cyfryzacji, automatyzacji oraz analizy danych. Brak pracowników o odpowiednich kwalifikacjach staje się istotną barierą dla firm, które chcą wdrożyć inteligentne fabryki na większą skalę. W związku z tym, przedsiębiorstwa muszą inwestować w rozwój kompetencji swoich pracowników, aby sprostać wymaganiom stawianym przez Przemysł 4.0.

Inteligentne fabryki mają ogromny potencjał do poprawy efektywności i konkurencyjności przedsiębiorstw, ale ich pełne wdrożenie wymaga strategicznego podejścia. Firmy muszą nie tylko inwestować w nowoczesne technologie, ale także rozwijać kompetencje swoich pracowników oraz modernizować istniejącą infrastrukturę. Przezwyciężenie tych wyzwań pozwoli przedsiębiorstwom w pełni wykorzystać możliwości, jakie niesie ze sobą transformacja cyfrowa, i osiągnąć przewagę na rynku.

Trendy i wyzwania w produkcji kształujące przyszłość

Przemysł produkcyjny ewoluuje pod wpływem zarówno dynamicznych trendów technologicznych, jak i rosnących wyzwań. Automatyzacja i robotyzacja wprowadzają nową erę, w której maszyny przejmują coraz więcej zadań, zwiększając wydajność i precyzję. Jednak wdrożenie tych technologii wymaga znacznych inwestycji oraz zaawansowanego zarządzania zmianą, aby zintegrować je z istniejącymi procesami. Sztuczna inteligencja i analiza danych umożliwiają firmom lepsze przewidywanie awarii, optymalizację produkcji oraz szybkie reagowanie na zmiany rynkowe. Wykorzystanie edge computing skraca czas przetwarzania danych, co jest kluczowe w produkcji wymagającej natychmiastowych decyzji.

Jednym z głównych wyzwań staje się jednak zrównoważony rozwój, gdzie firmy muszą znaleźć równowagę między zwiększaniem efektywności a minimalizacją wpływu na środowisko. Wymaga to wdrażania bardziej ekologicznych praktyk, takich jak gospodarka obiegu zamkniętego, co wiąże się z dodatkowym nakładem finansowym i organizacyjnym.

Dodatkowo, globalne zmiany rynkowe, takie jak napięcia handlowe czy zmiany w łańcuchach dostaw, wymuszają na firmach produkcyjnych elastyczność i zdolność do szybkiego adaptowania się. W tym kontekście rośnie znaczenie systemów ERP, które umożliwiają zintegrowane zarządzanie wszystkimi aspektami produkcji, od zarządzania zasobami po analizy predykcyjne, co jest kluczowe dla utrzymania konkurencyjności.

Mimo tych wyzwań, firmy, które skutecznie wdrożą te technologie i dostosują się do nowych realiów, mają szansę zająć pozycję liderów na rynku przyszłości.

Przemysł 4.0 w badaniach naukowych

Przemysł 4.0 to nie tylko technologia, ale również strategia łącząca możliwości techniczne z celami ekonomicznymi. Wiele koncepcji związanych z Przemysłem 4.0 musi przejść testy praktyczne, aby sprawdzić ich efektywność. Jednocześnie liczne inicjatywy interdyscyplinarne, które łączą naukę i przemysł, już teraz oferują innowacyjne rozwiązania. Niektóre z tych inicjatyw skupiają się na nowatorskim zastosowaniu istniejących technologii, inne koncentrują się na ewaluacji i dalszym rozwoju nowych innowacji technologicznych.

Wspólnym celem tych działań jest umożliwienie przedsiębiorstwom produkcyjnym i handlowym wykorzystania nowych rozwiązań oraz zapewnienie im korzyści, które wzmocnią ich pozycję na rynku. W ramach tych inicjatyw, proALPHA aktywnie współpracuje z innowacyjnymi instytutami badawczymi, takimi jak Smart Electronic Factory czy SmartFactory KL, oraz z przedstawicielami przemysłu produkcyjnego i ekspertami z dziedziny inżynierii oprogramowania. Celem tej współpracy jest przyspieszenie realizacji innowacji, które sprawdzą się w praktyce przemysłowej.

Doświadczenia zdobyte dzięki tej współpracy mają bezpośrednie przełożenie na projekty realizowane dla klientów proALPHA, a także na rozwój nowych funkcjonalności oprogramowania i usług konsultingowych. W ten sposób ERP staje się kluczowym narzędziem transformacji cyfrowej, które umożliwia przedsiębiorstwom pełne wykorzystanie potencjału Przemysłu 4.0 i osiągnięcie trwałej przewagi konkurencyjnej.

Prognozy dla przemysłu

Raport Deloitte „2024 Manufacturing Outlook” rzuca światło na kluczowe wyzwania i szanse, które zdominują sektor przemysłowy w nadchodzącym roku. Przemysł będzie musiał zmierzyć się z rosnącą niepewnością globalną, taką jak niestabilne łańcuchy dostaw, wzrost kosztów surowców oraz zmieniające się regulacje prawne. W odpowiedzi na te wyzwania, firmy będą intensyfikować inwestycje w technologie cyfrowe, w tym Przemysł 4.0, aby poprawić efektywność, elastyczność i zrównoważony rozwój. Kluczowe znaczenie będzie miało wdrażanie sztucznej inteligencji, automatyzacji oraz IoT, które pozwolą firmom lepiej przewidywać zmiany rynkowe, optymalizować procesy i redukować koszty operacyjne.

Raport podkreśla także, że sukces w 2024 roku będzie zależał od zdolności firm do szybkiego przystosowywania się do nowych warunków rynkowych i regulacyjnych, a także do integracji zaawansowanych technologii z istniejącymi procesami produkcyjnymi. W Polsce, gdzie przemysł stanowi znaczącą część gospodarki, szczególnie ważne będzie zrozumienie tych trendów i odpowiednie przygotowanie się na nadchodzące zmiany.

Przemysł produkcyjny przechodzi intensywną transformację, napędzaną przez automatyzację, sztuczną inteligencję i zrównoważony rozwój. Te technologie przynoszą ogromne korzyści w zakresie efektywności i elastyczności, ale jednocześnie stawiają przed firmami wyzwania związane z integracją i adaptacją. Wyzwania te obejmują zarówno koszty wdrożeń, jak i konieczność dostosowania się do globalnych zmian rynkowych oraz wymogów ekologicznych. Sukces w przyszłości zależy od umiejętności firm w efektywnym zarządzaniu tymi trendami i wyzwaniami, co pozwoli im utrzymać konkurencyjność na rynku.

 

Przeczytaj także, aby zgłębić zarządzanie zapasami, optymalizację procesów i rozwiązania ERP:

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Sprzedaż ERP w 2026 roku: rozmowa, proces i realna wartość dla firm produkcyjnych

Wdrożenie systemu ERP to dziś jedna z najważniejszych decyzji technologicznych w firmach produkcyjnych. O tym, jak zmieniła się sprzedaż ERP, jakie podejście do zmian mają firmy i dlaczego rozmowa oraz analiza przedwdrożeniowa są kluczowe – opowiada Grzegorz Wikierski, Head of Sales w Proalpha Polska. Grzegorz, jesteś w Proalpha od ponad dekady. Opowiedz o zmianach i kierunkach w branży, i jak z Twojej perspektywy to wpłynęło na sprzedaż? Grzegorz Wikierski: Rynek ERP w Polsce dojrzał, szczególnie w firmach produkcyjnych, i jest to zmiana pozytywna. Stale obserwuję rosnący profesjonalizm i świadomość, że wybór systemu to proces wymagający czasu. Zmienił się też model podejmowania decyzji. Kiedyś rozmawiało się głównie z prezesem, dziś mamy szerokie grono użytkowników końcowych biorących udział w prezentacjach. To otwiera pole do rozmów, wymiany doświadczeń i precyzowania oczekiwań wobec naszego systemu ERP. Zmieniło się też podejście do finansów – każda złotówka jest oglądana z dwóch stron, a budżety są częściej organizowane dopiero po wybraniu dostawcy, co wynika z obecnej sytuacji rynkowej. Co powiedziałby Grzegorz Wikierski z 2026 roku temu z roku 2014, który zaczynał w Proalpha? Grzegorz Wikierski: Potrzebna jest pokora. Życie w świecie ERP wielokrotnie dało mi lekcję, że pokora wobec potrzeb klienta, naszej wiedzy i dostarczanych rozwiązań jest niezbędna. Nawet po ponad 10 latach wciąż pojawiają się pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jako trzydziestolatek myślałem, że umiem i mogę znacznie więcej. Dziś wiem, że ten obszar do nauki jest nieskończony. To nie pozwala spocząć na laurach, tylko otwiera drogę do dalszego rozwoju. Jaki mit na temat sprzedaży ERP chciałbyś raz na zawsze obalić? Grzegorz Wikierski: Największym mitem jest przekonanie, że podpisując umowę, jesteśmy w stanie precyzyjnie określić wszystko, co wydarzy się w trakcie projektu. Wdrożenie systemu ERP to żywy proces, który musi nadążać za zmianami w biznesie i produkcji. Dlatego projekty typu „Fixed Price”, które próbują sztywno wszystko opisać, często kończą się niższą jakością niż te realizowane w modelu „Time & Material”, gdzie dajemy sobie przestrzeń na doprecyzowanie potrzeb w trakcie trwania projektu. Moment podpisania umowy to dopiero początek drogi. To jak wygląda dziś skuteczny proces sprzedaży ERP – od pierwszego kontaktu do podpisania umowy? Grzegorz Wikierski: Idealny proces prawdopodobnie nie istnieje, ale możemy wskazać elementy bliskie ideału. Dziś ten proces zaczyna się znacznie wcześniej – dzięki internetowi i narzędziom AI – klienci kontaktują się z nami już po wnikliwym researchu. W idealnym modelu klient wykonuje też pracę wewnątrz swojej organizacji, wie, jakie problemy chce rozwiązać i rozumie swoje procesy. Do głowy przychodzi mi taki przykład, w którym klient mówi, że „system jest powolny”. Można to oczywiście odczytywać wprost i skupić się na szybkości działania systemu, ale za tym mogą stać inne problemy np. kary od dostawców czy frustracja pracowników. Świadomy potrzeb klient nie pyta o wygląd interfejsu, ale o procesy i przepływ informacji, a przede wszystkim o dane, do których dostępu wcześniej nie miał. Taka merytoryczna rozmowa pozwala nam szybko ocenić, czy jesteśmy w stanie dostarczyć wartość. Jeśli wiemy, że nasze rozwiązanie nie pasuje do specyfiki danej firmy (w Proalpha skupiamy się na produkcji dyskretnej), uczciwie o tym mówimy i nie wchodzimy w taki projekt. To szczerość i profesjonalizm, na których nasi klienci, obecni i przyszli, mogą polegać. Wiemy, że jesteś zwolennikiem audytów przedwdrożeniowych, które w Proalpha nazywacie „scopingiem”. Dlaczego ten etap robi tak dużą różnicę? Grzegorz Wikierski: Scoping pozwala nam precyzyjnie określić zakres projektu w oparciu o problemy klienta. Klasyczna analiza często kończy się „grubą księgą” opisującą aktualne procesy („as is”), do której mało kto zagląda, a próba narzucenia docelowego wyglądu procesów („to be”) przed wyborem systemu bywa złudna. My proponujemy podejście zwinne – tworzymy dokument, który konsultant może przeczytać w godzinę i od razu wie, co jest sednem sprawy. Nie rysujemy precyzyjnej mapy, co do centymetra, ale wyznaczamy azymut. Dzięki temu klient nie musi inwestować ogromnych kwot w samą analizę, a wejście w projekt jest bezpieczniejsze dla obu stron. Jak buduje się zespół sprzedażowy w firmie konsultingowo-technologicznej? Jakie kompetencje cenisz najbardziej? Grzegorz Wikierski: Szukamy złotego środka. Najbardziej cenię osoby, które mają doświadczenie w produkcji. Wiedzy o tym, jakie pytania zadawać, czy jak działa produkt możemy kogoś nauczyć, ale wieloletniego doświadczenia z hali produkcyjnej nie da się szybko wyuczyć. Druga kluczowa kompetencja to umiejętność słuchania i zadawania mądrych pytań. Spotkania z prezesami dużych firm bywają stresujące – wtedy ludzie albo milczą, albo mówią za dużo. Osoba, która potrafi to wypośrodkować i naprawdę słucha klienta, jest dla nas największą wartością. Bo tylko tak możemy prowadzić rzeczowe rozmowy. Co chciałbyś, żeby klienci powiedzieli o Tobie po wspólnym projekcie? Grzegorz Wikierski: Chciałbym, aby mieli poczucie, że ta współpraca rzeczywiście im pomogła. Najważniejsze dla mnie jest to, by klient mógł powiedzieć: „Szukaliśmy czegoś, czego na początku nie do końca rozumieliśmy, a teraz mamy realną wartość, która zmieniła naszą organizację”. Chcę, aby Proalpha była postrzegana jako dostawca, który realnie wspiera firmy produkcyjne w ich codziennym rozwoju i pomaga w różnych obszarach, dzięki szerokiemu portfolio narzędzi. Wdrożenie systemu ERP można porównać do budowy domu: na początku mamy wizję porannej kawy na tarasie, ale w trakcie prac wiele się zmienia – od przesuwania ścianek działowych po wybór płytek do łazienki. Moment podpisania umowy to jedynie zakup projektu architektonicznego. Prawdziwe wyzwania i kluczowe decyzje pojawiają się dopiero wtedy, gdy na plac budowy wchodzą fachowcy i zaczyna się realna współpraca. Zaczynamy 2026 rok, na językach jest obecnie sztuczna inteligencja. Jakie widzisz szanse w jej rozwoju dla systemów ERP? Grzegorz Wikierski:  AI jest pojęciem niezwykle pojemnym. Kiedy rozmawiamy z klientami na temat sztucznej inteligencji, najczęściej mają w głowie modele LLM, takie jak ChatGPT czy Gemini. W kontekście systemów ERP, implementacja takich modeli jest jak najbardziej możliwa. Już dzisiaj w systemie Proalpha możemy „porozmawiać” z wirtualnym asystentem, który np. wyjaśni nam co widzi na ekranie, czy jak zinterpretować raport. Docelowo w Proalpha chcemy, aby każdy użytkownik mógł w trakcie swojej pracy rozmawiać z takim wirtualnym pomocnikiem. W tym kontekście również agenci AI są dużym punktem. Taki asystent, mógłby nie tylko pomóc nam w interpretacji, ale także „przeklikać” za nas jakieś zadania. Jednak AI to nie tylko modele LLM i agenci. Są to również wszelkie, nawet niewielkie, dedykowane narzędzia ułatwiające pracę, a bazujące na mechanizmach uczenia maszynowego. Są to narzędzia, które nie służą do rozmowy, a do rozwiązywania skomplikowanych, często konkretnych, pojedynczych zadań. Świetnym przykładem może być narzędzie do poprawy jakości danych, które dostarczamy. Podczas wdrożenia ilość danych do migrowania jest ogromna, i od jakości tych danych zależy bardzo dużo. Dzięki sztucznej inteligencji możemy sprawnie i skutecznie wykonać pracę, która normalnie zajęłaby wiele dni pracownikom firmy. Jedno zdanie, które najlepiej opisuje dobrą sprzedaż ERP w 2026 roku? Grzegorz Wikierski: Sprzedaż to zawsze jest wymiana wartości, my jako dostawca dostarczamy produkt, wiedzę i kompetencje, w zamian otrzymujemy rynkowe wynagrodzenie – to wszystko gwarantuje stabilny rozwój, zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas. I to zdanie jest aktualne nie tylko w 2026 roku – od ponad 20 lat z naszymi klientami wspólnie wzrastamy i rok 2026 będzie kolejnym,gdzie ta uniwersalna zasadna będzie z nami. I na koniec, gdybyś miał dać jedną radę firmom stojącym przed decyzją o ERP – co by to było? Grzegorz Wikierski:  Mówiłem wcześniej o tym, że chcemy poznać wyzwania, z którymi mierzy się klient, że podczas scopingu skupiamy się na procesach i problemach do rozwiązania. Często są to problemy skupione na planowaniu, zapotrzebowaniu materiałowym czy obsłudze magazynu. Problemy lokalne, dotyczące części firmy. Ja zawsze podpowiadam moim potencjalnym klientom, aby przed spojrzeniem na lokalne problemy, określili czego tak na prawdę oczekują od projektu wdrożenia systemu z punktu widzenia ich biznesu. Czasem to może być poprawa wydajności, zwiększenie marży, albo zabezpieczenie firm przed utratą stabilności, w związku z używaniem przestarzałego systemu. Niezależnie od tego, jakie te cele by nie były, decydenci powinni jasno je określić i zakomunikować całemu zespołowi projektowemu. W późniejszej pracy, czy to przy wyborze systemu czy już przy wdrożeniu, takie cele biznesowe stanowią rodzaj gwiazdy polarnej, która wyznaczy cel i podpowie, w którą stronę iść. Block Quote
Sprzedaż-ERP-w-2026-roku-rozmowa_-proces-i-realna-wartość-dla-firm-produkcyjnych
Proalpha_logo
zweryfikowano

0/5

Proalpha

ERP dla produkcji


Proalpha
Lubuskie
1700 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, Budownicza, Elektronika, Meblarska, Medyczna, Metalurgiczna, Produkcyjna, Tworzywa sztuczne
Opis
Grupa Proalpha to firma funkcjonująca na rynku od 30 lat, obsługująca ponad 8 tysięcy klientów na całym świecie. System proALPHA ERP jest przeznaczony dla średnich przedsiębiorstw produkcyjnych i dostępny jest w 15 wersjach językowych....
rozwiń