There's someone on her mind

Personalizacja bez opóźnień. Jak zintegrować konfigurator B2B z parkiem maszynowym? 

Pełna personalizacja produktów to doskonała szansa na budowanie lojalności wśród klientów. Niestety dla zakładu produkcyjnego nie jest to bułka z masłem.  

Skalowanie produkcji wariantowej rzadko rozbija się o fizyczny brak odpowiednich maszyn na hali. Prawdziwym problemem są opóźnienia w przepływie informacji i brak standaryzacji procesów. Ręczne przeliczanie parametrów i generowanie plików maszynowych pożerają marżę zysku, tworząc zatory. Jak zatem połączyć frontend sprzedażowy, jakim jest konfigurator B2B, bezpośrednio z urządzeniami na hali produkcyjnej?  

Personalizacja produktów - gdzie leży problem? 

Firmy produkcyjne doskonale wiedzą, jak wytwarzać swoje wyroby. Park maszynowy zazwyczaj funkcjonuje optymalnie, a inżynierowie znają specyfikę materiałów. Jak zauważa Krystian Baran, Lider Projektów Business Solutions z firmy Ideo, a zarazem Ekspert ds. Automatyzacji, problemy z płynnością zaczynają się zazwyczaj wokół samej produkcji lub tuż przed nią. Gdy firma decyduje się na wprowadzenie szerokich opcji personalizacji w zakresie materiałów czy detali wykończeniowych, liczba wyjątków do obsłużenia drastycznie rośnie.  

Zazwyczaj wiedza o niestandardowych zleceniach pozostaje rozproszona między handlowcami a technologiami. Klient zgłasza specyfikację, która następnie trafia do ogólnego systemu zamówień. Wówczas inżynier produkcji musi ją ręcznie sparametryzować, nanieść wytyczne na arkusze robocze i wygenerować kody zrozumiałe dla parku maszynowego. Taki obieg danych powoduje przestoje i blokuje płynność pracy całego zakładu.  

Tego problemu nie rozwiąże zatrudnianie kolejnych operatorów obsługujących dokumentację papierową czy pliki tekstowe. Warto natomiast zadbać o odpowiednio wdrożony i połączony z systemami wewnętrznymi konfigurator B2B. 

Konfigurator B2B w praktyce 

Łazur, renomowany producent obrączek i pierścionków, potrzebował elastycznej platformy obsługującej zarówno partnerów biznesowych (salony jubilerskie), jak i klientów indywidualnych. Zespół Ideo wdrożył rozwiązanie oparte na autorskim systemie Edito CMS, którego centralnym punktem stał się konfigurator B2B i B2C pracujący w czasie rzeczywistym. 

Z handlowego punktu widzenia, platforma e-commerce znacząco poprawia doświadczenia zakupowe dzięki możliwości samodzielnego projektowania wyrobów. Jednak nie sama wizualizacja produktu czy interfejs sklepu internetowego są najistotniejsze. Kluczowa pozostaje warstwa backendowa konfiguratora i jej bezpośrednia komunikacja z maszynami wytwórczymi. Zastosowane przez Ideo mechanizmy integracyjne sprawiają, że konfigurator B2B może stanowić integralną część linii produkcyjnej.  

Jak to wszystko zautomatyzować? 

Integracja platformy sprzedażowej z urządzeniami wytwórczymi to proces, który należy wykonać ze szczególną ostrożnością, aby uniknąć rozproszenia danych. Na przykładzie branży jubilerskiej proces ten opiera się na ścisłej automatyzacji i wymianie parametrów w tle za pomocą API. Architektura informacji zaprojektowana przez Ideo opiera się na trzech kluczowych filarach:  

  • Automatyczne przeliczanie parametrów technologicznych. Konfigurator B2B nie tylko generuje atrakcyjny widok wyrobu na ekranie zamawiającego. Każda zmiana szerokości, profilu wykończenia czy rozmiaru obrączki skutkuje automatycznym przeliczeniem wagi kruszcu niezbędnego do produkcji konkretnego egzemplarza. Dzięki temu nie trzeba zaglądać do tabeli normatywnych.  
  • Bezpośrednie generowanie plików sterujących. Natychmiastowo po opłaceniu zamówienia przez klienta system automatycznie kompiluje plik z dokładnymi parametrami produkcyjnymi.  
  • Komunikacja z maszynami. Wygenerowane pliki trafiają bezpośrednio do urządzeń wytwarzających. Maszyny CNC, w tym przypadku precyzyjne tokarki jubilerskie wyposażone w odpowiednie interfejsy wymiany danych, otrzymują gotowy zestaw instrukcji sterujących. Odbywa się to bez jakiejkolwiek ingerencji operatora.  

Integracja konfiguratora z ERP i MES 

Sam konfigurator B2B to za mało. Platforma e-commerce musi być ściśle i bezpiecznie zintegrowana z systemami ERP oraz MES, które na co dzień funkcjonują w firmie. Dzięki temu konfigurator pełni rolę zwalidowanego interfejsu wejściowego. Zebrane przez niego zmienne zasilają gotowy system zamówień i natychmiast aktualizują harmonogramowanie w systemie MES na hali.  

Zintegrowany ekosystem przejmuje również estymację i planowanie zapotrzebowania na materiały. Algorytmy na bieżąco analizują spływające dane o zużyciu surowca. Dodatkowo partnerzy biznesowi zyskują stały wgląd w status zamówień poprzez dedykowany panel platformy. Odciąża to dział obsługi klienta z konieczności manualnego raportowania postępów prac czy odpowiadania na dziesiątki maili dziennie.  

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Nie musisz kupować kolejnego systemu. Jak zintegrować obecne oprogramowania? 

Wraz ze skalowaniem biznesu często wdrażane są kolejne narzędzia, które mają sprostać nowym wyzwaniom. ERP do zarządzania zasobami, PIM do utrzymania informacji o produkcie, platforma B2B do obsługi zamówień i jeszcze kilka aplikacji dedykowanych. W teorii każde oprogramowanie ma spełniać jeden konkretny cel. Jednak w praktyce dodaje pracownikom pracy w postaci przepisywania informacji z jednego okna do drugiego.   Rozwój technologiczny firmy często nie nadąża za tempem jej wzrostu biznesowego. W efekcie powstaje architektura, która zamiast wspierać procesy, stwarza sztuczne bariery dla całego zespołu. Ten problem trafnie obrazuje Krystian Baran, Lider Projektów Business Solutions w firmie Ideo.   Za dużo kapitanów na jednym okręcie  Wraz z rozwojem firmy rośnie apetyt na cyfryzację. Wdrażamy system za systemem, a każdy z nich ma rozwiązać konkretny problem operacyjny. Po pewnym czasie zarząd budzi się jednak z rozbudowaną bazą narzędzi, które ze sobą nie rozmawiają.   To generuje poważny problem w zakresie informacji. Dane wprowadzane do systemu ERP nie są od razu widoczne na platformie e-commerce. Zdjęcia z systemu PIM trafiają do sklepu okrężną drogą. W skrajnych przypadkach dzieją się kuriozalne sytuacje: przykładowo, wygenerowanie aktualnego cennika dla kilkudziesięciu tysięcy klientów zajmuje kilkanaście godzin.   Mnogość posiadanych licencji przestaje być odznaką sprawnego funkcjonowania. Ilość pracy manualnej związanej z obsługą rozproszonych aplikacji zaczyna przytłaczać zespół, a błędy ludzkie przy ręcznym kopiowaniu stają się codziennością.   Dokładać, wymieniać czy integrować?  Za każdym razem, gdy firma dochodzi do przysłowiowej ściany, naturalnym odruchem bywa poszukiwanie rozwiązania w postaci wdrożenia kolejnego, dodatkowego systemu. Bywa też, że działy IT proponują rezygnację ze wszystkich mniejszych narzędzi na rzecz jednego, gigantycznego systemu centralnego. Choć dokładanie nowych aplikacji samo w sobie jest kosztowne, to całkowita wymiana środowiska IT pociąga za sobą jeszcze większe wydatki. Co więcej, każda z tych opcji niesie ze sobą potężne ryzyko dla zachowania ciągłości biznesowej. Block Quote Zanim padnie decyzja o wielomilionowej inwestycji, warto przeanalizować, co dokładnie szwankuje w procesach IT. Bez tego nie da się ocenić, kiedy faktycznie potrzebny jest nowy program, a kiedy integracja systemów w pełni wystarczy.   Integracja systemów IT – dlaczego warto?  Konsolidacja istniejących zasobów pozwala na nowo uporządkować obieg informacji. Zamiast utrzymywać pracowników w roli “ludzkich interfejsów” przenoszących dane z punktu A do B, wdraża się konektory API lub dedykowane szyny danych (ESB). Często nie ma znaczenia, ile lat posiadany system już służy. Odpowiednio przeprowadzona modernizacja systemów legacy umożliwia ich otwarcie na płynną wymianę danych z nowoczesnymi platformami B2B.   Zbudowanie stabilnego połączenia umożliwia działanie zaawansowanych mechanizmów w tle. Przemyślana automatyzacja procesów biznesowych (BPA) sprawia, że aktualizacja statusu zamówienia w ERP natychmiastowo uaktualnia stany magazynowe w odpowiednio przygotowanym PIM oraz w widoku klienta w portalu sprzedażowym. Procesy takie jak generowanie ofert, nawet tych bardziej szczegółowych, odbywają się w czasie rzeczywistym.  Płynność działania może być Twoją przewagą  Gdy problemy ze skalowaniem stają się zauważalne, wina rzadko leży w samej produkcji czy jakości dostarczanych usług. Hamulcem zazwyczaj jest brak płynności w wymianie danych. Dlatego warto postawić na integrację systemów rozproszonych. Dzięki temu można skierować uwagę pracowników tam, gdzie realnie napędzają dalszy rozwój firmy.   Zamiast inwestować w kolejny system, upewnij się, że te, za które już zapłaciłeś, ze sobą rozmawiają.  
IT professional using tablet in data center server room, managin
Ideo (1)
zweryfikowano

0/5

Ideo

Technologia, która napędza biznes


LOGITO
Mazowieckie
+1
250 osób
Zobacz profil
Branża
Budownicza, Dystrybucja, eCommerce, Produkcyjna, Spożywcza FMCG, Transportowa, Usługi, Cyfrowa transformacja przedsiębiorstw
Opis
Ideo to polska firma technologiczna, która od 1999 roku projektuje i wdraża rozwiązania IT wspierające rozwój przedsiębiorstw. Firma zatrudnia ponad 230 specjalistów, wśród których znajdują się programiści, architekci systemów, analitycy biznesowi i systemowi, proj...
rozwiń