Zapewnianie-bezpieczeństwa-w-magazynach-Waga-roli-PRSES

Zapewnianie bezpieczeństwa w magazynach: Waga roli PRSES

W dzisiejszych czasach, w których magazyny stają się coraz bardziej zautomatyzowane i złożone, bezpieczeństwo jest kluczem do skutecznej i efektywnej pracy. Jednym z głównych elementów wyposażenia w magazynach są różnego rodzaju regały. Aby zagwarantować ich prawidłowe funkcjonowanie i bezpieczeństwo, konieczne jest regularne ich monitorowanie i wykonywanie przeglądów okresowych. W tym kontekście pojawia się rola PRSES-a . Aby dowiedzieć się więcej na temat tej roli, jej obowiązków oraz znaczenia dla funkcjonowania magazynów, porozmawialiśmy z Markiem Orlickim (certyfikowanym PRSES’em, aktywnym członkiem Polskiego Stowarzyszenie Techniki Magazynowej), który brał czynny udział przy tworzeniu aplikacji PRSES Inspect. Czym jest PRSES Inspect? O tym dowiecie się w poniższej rozmowie.

Marek Mac: Kim jest specjalista PRSES ?

Marek Orlicki: PRSES (Person Responsible for Storage Equipment Safety) odnosi się do osoby odpowiedzialnej za stan i bezpieczeństwo sprzętu magazynowego.  legitymującej się certyfikatem i legitymacją PRSES.  Zgodnie z europejską normą EN- 15635, dotyczącą stalowych systemów składowania. Specjalista PRSES zwraca szczególną uwagę na bezpieczeństwo pracy osób wykonujących różne zadania w magazynie. , , Wykonując swoje czynności wchodzą one w strefy niebezpieczne, dlatego powinny też stosować  się do przyjętych wdanym miejscu norm i zachowań określonych przez służby BHP. W każdym magazynie powinna być wyznaczona osoba pełniąca funkcję PRSES

MM: Jakie obowiązki ma taka osoba?

Marek Orlicki: Osoba ta jest odpowiedzialna za regularne monitorowanie systemów składowania w magazynie. Musi sprawdzać, czy instalacja jest w dobrym stanie i czy metody pracy osób pracujących pomiędzy regałami magazynowymi są bezpieczne. Powinna również zapewnić regularność przeglądów regałów magazynowych co najmniej raz w tygodniu wraz z prowadzeniem odpowiedniej dokumentacji z ich przebiegu. PRSES powinien posiadać dogłębną wiedzę na temat regałów magazynowych, utrzymywać kontakt z dostawcami rozwiązań magazynowych, znać wszystkie funkcje każdego operatora oraz procesy pracy każdego zespołu.

MM: Jak często trzeba wykonywać tego typu przeglądy?

Marek Orlicki:  Tutaj ciężko jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ rozróżniamy 4 rodzaje przeglądów, codzienny, cotygodniowy, miesięczny, oraz roczny. Przeglądy codzienne polegają na „wzrokowej” kontroli przez pracowników i zgłaszaniu usterek PRSES-owi. Przeglądy cotygodniowe wykonuje osoba odpowiedzialna za bezpieczeństwo (PRSES), kontrolując konstrukcje i notując nieprawidłowości np. w aplikacji PRSES Insect. Przeglądy comiesięczne to dokładna kontrola regałów przez wyznaczonego pracownika (PRSES-a), w tym zablokowanie lub rozładowanie sekcji  w razie stwierdzenia usterki zagrażającej bezpieczeństwu osobom bądź mieniu i ewentualnie wymiana uszkodzonego elementu . Przegląd roczny przeprowadzany jest przez ekspertów zewnętrznych, kończący się pisemnym raportem podsumowującym uszkodzenia i zawierającym sugestie co do napraw. Często jest też tak, że te najważniejsze przeglądy, czyli roczne robi firma, od której nabyło się np. regały.

MM: Dlaczego takie przeglądy są ważne?

Marek Orlicki: Nie trzeba podkreślać, jak ryzykowne może być uszkodzenie regałów magazynowych. Upadek takiej konstrukcji z towarem może prowadzić do strat materialnych i, co bardziej istotne, zagrożenia dla ludzi. Trudno jest określić wszystkie elementy wpływające na pogorszenie stanu regałów, a ich całkowita eliminacja jest nieosiągalna. Kluczem do zapewnienia bezpieczeństwa jest regularne monitorowanie kondycji regałów i szybkie naprawy wszelkich wykrytych uszkodzeń.

MM : Jakie  były główne powody stworzenia tej aplikacji? Bo PRSES jest to światowe określenie tak?

Marek Orlicki: PRSES inspect jest to aplikacja która pozwala zaoszczędzić mnóstwo czasu, pozbywamy się przede wszystkim papierologii w XXI wieku. Aplikacji można używać na tablecie, telefonie, czy innym urządzeniu mobilnym wyposażonym w system operacyjny  Android. Oprogramowanie jest proste i intuicyjne co pozwala znacząco przyśpieszyć prace osobie odpowiedzialnej za stan techniczny magazynów.

MM: Jakie są główne korzyści z użytkowania tego oprogramowania w firnie?

Marek Orlicki:  Oszczędność czasu i pieniędzy a to wszystko za sprawą „szybkości” w działaniu jaką daje nam aplikacja PRSES Inspect oraz możliwość stworzenia „powtarzalnych” procesów. Czego nie można powiedzieć o starych tradycyjnych metodach. Na koniec każdej inspekcji, wymagany jest raport, który wcześniej był tworzony w formie papierowej. Dzięki aplikacji możemy go wygenerować automatycznie i wysłać np. za pośrednictwem maila. Dodatkowo, raporty można wygenerować uwzględniając wprowadzone po przeglądzie naprawy. Czyli aplikacja umożliwia zbieranie w jednym miejscu nie tylko informacji o uszkodzeniach, ale również o zrealizowanych naprawach. Największą zaletą PRSES Inspect jest możliwość zrobienia zdjęcia uszkodzonego elementu, wcześniej podczas inspekcji kiedy wszystko robiliśmy w „starym stylu” zaznaczało się na wydrukowanym schemacie magazynu miejsce uszkodzenia. Czasami było to mylące, a na pewno czasochłonne. Do tego aplikacja umożliwia monitorowanie czasu jaki pozostał na podjęcie działań np. tzw. uszkodzenia „żółte” – jeśli nie zostały podjęte żadne działania to automatycznie po 4 tygodniach zmieniają status na kolor „czerwony” czyli zostają wyłączone z eksploatacji.

MM: Jakie wyzwania napotkaliście na etapie tworzenia aplikacji?

Marek Orlicki: Jednym z wyzwań były różne oczekiwania użytkowników z którymi konsultowaliśmy założenia funkcjonalne i testowaliśmy pierwsze wersje aplikacji Chodzi zwłaszcza o ich wcześniejsze indywidualne przyzwyczajenia w pracy z dokumentacją papierową, które chcieli przełożyć na działanie aplikacji. Takie podejście spowodowało ze ostatecznie aplikacje zaprojektowaliśmy bardzo uniwersalnie np. w kwestii słowników – dla każdego użytkownika budowane są indywidualne słowniki pojęć w oparciu o system  Android i jego funkcjonalności. 

MM: W jaki sposób możemy oznaczyć, że dany regał/przęsło jest do wymiany lub jest uszkodzone?

Marek Orlicki: W aplikacji mamy 3 kolory do identyfikacji stopnia uszkodzenia. Czerwony czyli bezwzględny czas wymiany do 2ch tygodni, Z jednoczesnym całkowitym i natychmiastowym wyłączeniem danego regału z eksploatacji. Żółty który mówi nam, że dany regał jest dopuszczony do użytku tymczasowego, lecz również powinien być wymieniony jak najszybciej (brak naprawy w przeciągu 4 tygodni powoduje przekwalifikowanie uszkodzenia na kolor czerwony). Ostatnim jest kolor  zielony  oznaczający  np. zadrapanie konstrukcji, które powinno być obserwowane. Dodatkowo w aplikacji występuje kolor szary do oznaczania innych zdarzeń zaobserwowanych w magazynie bezpośrednio nie związanych z samymi uszkodzeniami regałów np. nieporządek, uwagi co do uszkodzeń palet, braku identyfikatorów konkretnego miejsca składowania lub inne ważne informacje jakie chcemy sobie zarejestrować i zawrzeć w raporcie końcowym.

MM: Jakie główne korzyści daje aplikacja? PRSES Inspect

Marek Orlicki: Na pewno jest bardzo prosta w obsłudze i intuicyjna. Tak jak na wstępie rozmawialiśmy, potrafi znacząco przyśpieszyć prace PRSES’owi, a jednocześnie mamy wszystkie inspekcje/raporty/naprawy w jednym miejscu. Możemy historycznie wrócić do „danego „regału i sprawdzić jak często w tym miejscu powstają uszkodzenia. W aplikacji jest możliwość skanowania kodów kreskowych w celu identyfikacji odpowiedniego miejsca składowania/regalu/magazynu w systemie.  Kolejna bardzo przydatna funkcjonalnością, są alerty, które podpowiadają nam o zbliżającym się terminie na usunięcie usterki. Jeśli mamy dużymagazyn, nie wyobrażam sobie teraz manualnej pracy i próby zapanowania nad tym wszystkim

MM: Czy widzisz jakieś potrzeby na modyfikację tego rozwiązania?

Marek Orlicki: Tak, z tego co obserwuje to są firmy wielooddziałowe potrzebujące rozwiązania, które może pracować w środowisku rozproszonym, z możliwością pracy w grupie i zapisem danych na serwerze czy w chmurze. Z tego co wiem taka wersja Pro jest już w planach rozwojowych.

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

10 najczęstszych błędów przy wdrożeniu kodów kreskowych

W projektach ERP i WMS kody kreskowe wciąż potrafią być traktowane jak detal techniczny. Drukarka, skaner, kilka szablonów etykiet i szybkie szkolenie. W praktyce to właśnie na etykietach i skanowaniu najczęściej widać, czy wdrożenie zostało przemyślane, czy jedynie „dopięte” na końcu harmonogramu. Problemy z wdrożeniem kodów kreskowych zwykle nie leżą w systemie WMS. Biorą się one z sytuacji, w której kod i etykieta są wdrożone bez standardu, testów i kontroli jakości. Efekt jest powtarzalny: skany nie wchodzą za pierwszym razem, etykiety się odklejają, a ludzie zaczynają omijać procedury. Poniżej analizujemy najczęstsze błędy pojawiające się przy wdrażaniu kodów kreskowych w środowiskach ERP i WMS. Każdy z nich dotyczy identyfikacji, etykietowania, druku lub skanowania, a więc elementów stricte „barcode’owych”, niezależnie od tego, jak dojrzałe systemowo jest przedsiębiorstwo. W tle pojawiają się popularne oprogramowania takie jak BarTender i NiceLabel, które często odpowiadają za warstwę etykiet, ich utrzymanie i kontrolę zmian. Brak standardu identyfikacji, czyli każdy rozumie kod inaczej Najbardziej kosztowny błąd bywa najmniej widoczny. Nie chodzi o to, że kod kreskowy się nie skanuje. Skanowanie przebiega poprawnie, lecz każdy interpretuje go inaczej. W jednej części organizacji kod opisuje produkt, w innej opakowanie, a w jeszcze kolejnej partię. W takiej sytuacji skan jest tylko technicznym gestem, który nie prowadzi do jednoznacznego wyniku. Aby temu zapobiec, warto ustalić jeden standard identyfikacji: indeks, GTIN, numery partii, SSCC oraz kody lokalizacji. Jeśli problem już występuje w organizacji, warto zrobić audyt słowników i mapowań. W praktyce pomocna jest tabelka mapująca stare identyfikatory na nowe oraz walidacje w WMS przy przyjęciu. Dzięki temu, jeżeli dane nie spełniają standardu, etykieta nie powinna się wydrukować. Zły dobór symboliki: 1D i 2D stosowane bez uzasadnienia Często zdarza się, że przedsiębiorstwo korzysta z jednego typu kodu do wszystkiego. Firmy mogą mieć w zwyczaju używanie wyłącznie kodów 1D, który może nie pomieścić potrzebnych danych. Czasami też kompletnie przechodzą na 2D mogące doprowadzić do trudności w skanowaniu przy niektórych środowiskach. Rekomendujemy dobieranie symboliki do danych i środowiska pracy. 1D jest świetny, gdy kod przenosi jedynie identyfikator. Z kolei 2D ma sens, gdy trzeba zakodować więcej informacji, ale wymaga świadomego podejścia do jakości druku i sprzętu. Aby naprawić problem ze złym doborem symboliki kodów, warto rozdzielić szablony i je zróżnicować w zależności od tego, czy dotyczą produktów, etykiety zbiorczej czy identyfikacji nośnika logistycznego. Etykieta projektowana „pod wygląd”, a nie jako narzędzie operacyjne Z perspektywy wdrożenia najczęściej przegrywa to, co wygląda najlepiej. Etykieta bywa estetyczna, lecz w praktyce nieprzystosowana do środowiska pracy. Wtedy kod jest umieszczony w miejscu trudnym do skanowania, tekst jest zbyt drobny, a dane nie mają logicznej hierarchii. Należy pamiętać, że etykieta powinna być projektowana pod operatora. Kod ma być skanowany szybko i sprawnie, a osoba skanująca powinna mieć możliwość weryfikacji kluczowych danych także wzrokiem. Jeśli już dostrzegasz problem z etykietami, warto przejść proces na magazynie, a następnie przebudować ich layout. Często wystarczy drobna zmiana układu, wielkości czcionek i jednoznaczne rozdzielenie pól. Brak kontroli jakości kodu kreskowego Wielu problemów nie widać na ekranie, lecz dopiero w momencie druku. Wówczas okazuje się, że kod jest zbyt drobny, ma zbyt małe marginesy i jest przycięty przez elementy layoutu. Przekłada się to wprost na liczbę nieudanych odczytów. Warto ustalić minimalne parametry jakości: odpowiedni rozmiar modułu, kontrast oraz cichą strefę wokół kodu kreskowego, aby później skaner mógł go odpowiednio „złapać”. W razie problemów z jakością kodu, warto spróbować go powiększyć, zostawić większe marginesy i poprawić parametry druku. Jeśli trzeba, rekomendujemy powiększenie formatu etykiety. Brak testów w realnym środowisku pracy Etykieta na biurku zawsze zachowuje się inaczej niż na palecie owiniętej folią, zakrzywionym opakowaniu, wilgotnym kartonie czy w chłodni. W związku z tym należy testować etykiety w realnych sytuacjach: po transporcie, po dotknięciu rękawicą i przy słabszym oświetleniu. Na różnych nośnikach i po „normalnym” traktowaniu towaru. Jeśli kod kreskowy słabo działa, często nie winny jest projekt, tylko materiał, klej, folia lub ustawienia druku. Zmiana nośnika lub parametrów termotransferu bywa skuteczniejsza niż przebudowa całego rozwiązania. Druk etykiet oparty o ręczne przepisywanie danych Ręczny druk to najkrótsza droga do błędu, którego nikt nie zauważy na czas. Jedna literówka w numerze partii lub w identyfikatorze opakowania potrafi generować koszt wielokrotnie większy niż wartość sprzętu do automatycznej identyfikacji. Rekomendujemy ograniczenie druku ręcznego do wyjątków oraz wprowadzenie walidacji pól przed wydrukiem. Jeżeli wydruk jest z pliku, wymuś kontrolę wersji pliku i uprawnienia. Druk powinien korzystać z jednego źródła danych, a pola powinny być podstawiane automatycznie. W tym miejscu oprogramowania takie jak BarTender i NiceLabel mogą pobierać dane z systemu lub bazy, ale tylko wtedy, gdy dane wejściowe są spójne. Brak wersjonowania szablonów i zarządzania zmianą W wielu firmach szablon etykiety traktowany jest jak plik graficzny. Tymczasem jest to bardzo ważny element procesu. Zmiana układu, pola czy symboliki bez kontroli oznacza, że magazyn może pracować na kilku wersjach jednocześnie. Przy nawet delikatnej zmianie trudno ustalić, dlaczego kod nie pasuje do logiki identyfikacji. Aby temu zapobiec, należy wprowadzić wersjonowanie szablonów i kontrolę uprawnień. Zmiana etykiety powinna mieć datę wejścia w życie. Jest to kluczowe szczególnie w przypadku dużej ilości etykiet drukowanych w różnych działach. Jeśli problem występuje w organizacji, warto zamrozić jedną wersję, wycofać pozostałe, a następnie wdrożyć prostą komunikację operacyjną dla zespołu. Sprzęt dobrany do budżetu, nie do warunków pracy Skaner nie radzi sobie z 2D, z kodami na błyszczących powierzchniach lub odczytywaniem z większej odległości. Drukarka daje niestabilną jakość, a głowice nie są serwisowane. To tylko jedne z najczęstszych problemów, z którymi borykają się klienci AG Consult. Należy odpowiednio dobrać sprzęt pod warunki pracy: typ kodu, oświetlenie, folię, wilgoć i pył. Oprócz tego, trzeba zaplanować konserwację drukarek, bez której jakość druku będzie niższa. Brak jasnej hierarchii etykiet: produkt, karton, paleta Firma drukuje etykiety, ale nie definiuje, co tak naprawdę identyfikuje sztukę, opakowanie zbiorcze, a co nośnik logistyczny. W pewnym momencie pojawiają się rozbijania palet, konsolidacje i zwroty, a identyfikacja zaczyna być niespójna. Aby temu zapobiec, należy odpowiednio zdefiniować hierarchię jednostek i przypisać do niej etykiety oraz zasady skanowania. Następnie trzeba opracować matrycę szablonów i wdrożyć ją etapowo, począwszy od tego poziomu, który daje największy zwrot (zazwyczaj są to karton i paleta). Brak jasnych zasad skanowania i obsługi wyjątków Jeżeli etykieta się odklei, kod zostanie zamazany lub wydruk będzie słabszy, operator musi wiedzieć, co zrobić. Gdy nie ma procedury, pojawiają się improwizacje, a z nich rodzi się „druga rzeczywistość” poza systemem. Należy zdefiniować proste zasady: co oznacza poprawny skan, kiedy wykonujemy reprint, kto zatwierdza zmianę, kiedy wstrzymujemy operację i jak zgłaszamy problem. Warto również dodać krótki standard postępowania przy wyjątkach. Aby naprawić problem z niejasnymi zasadami, należy zebrać najczęstsze wyjątki i usunąć przyczynę ich występowania. Zwykle źródłem jest materiał etykiety, parametry druku lub układ layoutu, a dopiero później dyscyplina pracy. Kody kreskowe są jednym z tych elementów wdrożenia, które nie wybaczają prowizoryczności. Jeżeli standard identyfikacji jest spójny, etykiety przetestowane w realnych warunkach, a szablony kontrolowane, procesy w magazynie zaczynają działać szybciej i stabilniej. Jeśli te fundamenty są pominięte, problemy skanowania stają się pretekstem do podważania całego projektu ERP i WMS. Oczywiście błędy z kodami kreskowymi i etykietami da się usuwać metodycznie, bez „gaszenia pożarów” na magazynie. AG Consult może wejść w projekt od strony praktycznej: od diagnozy i konfiguracji urządzeń (czytników, terminali mobilnych, drukarek) oraz ich serwisu, przez konsultacje i przygotowanie rozwiązań w środowisku produkcyjnym. Wspieramy również przy integracji systemów, sprzętu i oprogramowania, tak aby druk i skanowanie były spójne z danymi i procesem, a nie zależne od ręcznych obejść.
10 najczęstszych błędów przy wdrożeniu kodów kreskowych
AG Conzsult_stopka_logo
zweryfikowano

5/5(1 głosy)

AG Consult


HermesSQL
+3
Cała Polska
30 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, eCommerce, Meblarska, Medyczna, Produkcyjna, Spożywcza FMCG, Transportowa, Usługi
Opis
AG Consult jest integratorem systemów informatycznych działającym na polskim rynku od 2001r. Firma specjalizuje się we wdrażaniu rozwiązań automatycznej identyfikacji....
rozwiń