Zarządzanie-Zamiennikami-a-Konkurencyjne-Ceny-w-Branży-EMS

Zarządzanie Zamiennikami a Konkurencyjne Ceny w Branży EMS

W branży EMS (Electronics Manufacturing Services) każda decyzja związana z zamówieniem komponentów wpływa na finalny koszt produktu i rentowność. Dlatego tak ważne jest skuteczne zarządzanie zamiennikami, które pozwala firmom nie tylko na optymalizację kosztów zakupu, ale także na oferowanie bardziej konkurencyjnych cen sprzedaży.

Niestety, wiele firm wciąż boryka się z problemami, które ograniczają ich zdolność do zarządzania zamiennikami w sposób optymalny. Brak automatyzacji, niewystarczające dane o cenach rynkowych czy ręczne procesy zakupowe to tylko niektóre z wyzwań, które podnoszą koszty i obniżają konkurencyjność na rynku. Poniżej omówimy najważniejsze problemy i rozwiązania, które mogą zmienić ten stan rzeczy.

Kluczowe wyzwania w zarządzaniu zamiennikami w EMS wpływające na ceny zakupu i sprzedaży

1. Brak automatyzacji w zarządzaniu zamiennikami

W wielu firmach decyzje dotyczące wyboru zamienników są podejmowane ręcznie przez dział zakupów. Brak narzędzi, które automatycznie podpowiadają alternatywne komponenty o odpowiednich parametrach technicznych, skutkuje tym, że firmy polegają na intuicji i doświadczeniu swoich pracowników. Takie podejście prowadzi do wyboru komponentów, które nie zawsze są najbardziej optymalne cenowo. W efekcie firma może płacić więcej za komponenty, nie mając pełnej wiedzy o dostępnych alternatywach.

2. Decyzje oparte na intuicji zamiast na danych rynkowych

W przypadku braku zautomatyzowanych narzędzi do zarządzania zamiennikami, decyzje zakupowe często opierają się na osobistym doświadczeniu pracowników, a nie na aktualnych i pełnych danych rynkowych. Taka sytuacja prowadzi do kilku ryzyk:

  • Nieoptymalne wybory zamienników – brak dostępu do pełnej analizy rynkowej może prowadzić do zakupu komponentów droższych lub o gorszych parametrach, mimo że tańsze zamienniki o odpowiednich właściwościach są dostępne.
  • Zwiększone ryzyko błędów – decyzje podejmowane na podstawie intuicji mogą powodować wybór komponentów, które obniżą jakość produktu końcowego lub wydłużą czas realizacji zamówienia.
  • Wyższe koszty produkcji – zależność od doświadczenia zakupowców, zamiast na analizie danych rynkowych, może prowadzić do wzrostu kosztów operacyjnych, co zmniejsza marże i ogranicza możliwość oferowania konkurencyjnych cen sprzedaży.
 

3. Częste zmiany w zamówieniach

Brak automatyzacji i dostępu do pełnych informacji o zamiennikach często prowadzi do częstych zmian w zamówieniach, co wydłuża proces zakupowy i zwiększa koszty. Każda zmiana zamówienia wymaga zaangażowania dodatkowych zasobów – nie tylko działu zakupów, ale także innych działów, takich jak dział sprzedaży, który musi na bieżąco aktualizować oferty i ustalenia z klientami, co dodatkowo komplikuje cały proces. Powoduje to również:

  • Opóźnienia w realizacji projektów – każda zmiana zamówienia wymaga dodatkowej pracy, co przekłada się na dłuższe czasy realizacji i spowolnienie produkcji.
  • Wyższe koszty operacyjne – zmiany generują dodatkowe koszty, ponieważ każda modyfikacja wymaga czasu i zaangażowania większej liczby pracowników. To zwiększa koszty realizacji, a tym samym zmniejsza rentowność projektów.
  • Obniżenie jakości obsługi klienta – częste zmiany mogą prowadzić do opóźnień w dostawach gotowych produktów, co negatywnie wpływa na relacje z klientami i ich satysfakcję.

4. Niska precyzja w zarządzaniu indeksami materiałowymi

Każdy komponent w branży EMS ma swój wpływ na jakość i koszt produktu końcowego. Firmy, które nie korzystają z automatycznych mechanizmów zarządzania indeksami materiałowymi, narażają się na wyższe koszty, gdyż przepłacają za komponenty, które mogłyby być zastąpione tańszymi zamiennikami. Precyzyjne zarządzanie zamiennikami jest kluczowe, aby firma mogła utrzymać niskie koszty zakupu i oferować konkurencyjne ceny sprzedaży.

5. Brak dostępu do aktualnych cenników dostawców

Bez pełnej integracji z bazami dostawców, firmy nie są w stanie monitorować zmian cen na bieżąco. Gdy brakuje dostępu do aktualnych cenników, dział zakupów może zamawiać komponenty w wyższych cenach, nie wiedząc o bardziej atrakcyjnych ofertach. Takie podejście obniża marże i ogranicza zdolność firmy do oferowania konkurencyjnych cen na rynku, co może wpłynąć na utratę klientów na rzecz firm, które lepiej zarządzają swoimi kosztami zakupów.

Rozwiązania: Jak uzyskać najlepsze ceny zakupu i oferować konkurencyjne ceny sprzedaży?

1. Podpowiedzi zamienników z dostępem do aktualnych cenników dostawców

Nowoczesny system ERP oferuje mechanizmy, które automatycznie podpowiadają dostępne zamienniki komponentów. System, mając wgląd do aktualnych cenników dostawców, może szybko zaproponować najbardziej opłacalne alternatywy, zachowując wymagane parametry techniczne. Dzięki temu firmy mogą kupować komponenty w niższych cenach, co bezpośrednio przekłada się na obniżenie kosztów produkcji i pozwala na oferowanie bardziej atrakcyjnych cen sprzedaży.

2. Optymalizacja zarządzania indeksami materiałowymi

Zaawansowane systemy ERP umożliwiają firmom precyzyjne zarządzanie indeksami materiałowymi, co pozwala na dokładne określenie, jakie zamienniki spełniają wymagane parametry techniczne. Automatyzacja tego procesu eliminuje błędy wynikające z ręcznego doboru komponentów, co prowadzi do obniżenia kosztów produkcji. Optymalizacja indeksów materiałowych sprawia, że firma zawsze korzysta z najlepszych cenowo i jakościowo zamienników, co bezpośrednio wpływa na zdolność do oferowania konkurencyjnych cen sprzedaży.

3. Elastyczność w reagowaniu na zmiany na rynku

System ERP z funkcją macierzy zamienników pozwala firmom EMS elastycznie reagować na zmiany w dostępności komponentów u dostawców. Automatyczne monitorowanie rynku umożliwia szybkie przełączanie zamówień na komponenty dostępne u innych dostawców w lepszych cenach. Dzięki temu firma może szybko dostosować swoje zakupy do aktualnych warunków rynkowych, co przekłada się na oszczędności i utrzymanie konkurencyjnych cen sprzedaży.

4. Zwiększenie marż dzięki lepszym decyzjom zakupowym

Zarządzanie zamiennikami przy wsparciu nowoczesnego systemu ERP pozwala firmom podejmować lepsze decyzje zakupowe, dzięki którym koszty produkcji są niższe, a marże wyższe. Optymalizacja ceny zakupu to klucz do możliwości obniżenia cen sprzedaży przy jednoczesnym zachowaniu jakości produktów, co pozwala firmie pozyskać nowych klientów i utrzymać lojalność obecnych.

W branży EMS efektywne zarządzanie zamiennikami ma kluczowe znaczenie dla optymalizacji kosztów zakupu i oferowania konkurencyjnych cen sprzedaży. Nowoczesny system ERP z funkcjami obsługi zamienników powiązanych z zarządzania indeksami materiałowymi i aktualnymi cennikami dostawców umożliwiają firmom podejmowanie lepszych decyzji zakupowych, obniżanie kosztów produkcji i zwiększanie marż. W efekcie firmy mogą oferować klientom bardziej atrakcyjne ceny sprzedaży, co zwiększa ich konkurencyjność na rynku.

Jeśli chcesz, aby Twoja firma oferowała najlepsze ceny sprzedaży i zwiększała swoją rentowność, zacznij od optymalizacji ceny zakupu z pomocą nowoczesnego systemu ERP – poznaj inne funkcjonalności systemu ERP dla branży EMS: https://www.proalpha.com/pl/branze/elektronika

Przeczytaj także, aby poszerzyć wiedzę o zarządzaniu łańcuchami dostaw, technologii ERP i neutralności klimatycznej:

Komentarze (0)

Napisz komentarz

Nie ma tutaj jeszcze żadnego komentarza, bądź pierwszy!

Napisz komentarz
Dodaj komentarz

Przeczytaj również:

Sprzedaż ERP w 2026 roku: rozmowa, proces i realna wartość dla firm produkcyjnych

Wdrożenie systemu ERP to dziś jedna z najważniejszych decyzji technologicznych w firmach produkcyjnych. O tym, jak zmieniła się sprzedaż ERP, jakie podejście do zmian mają firmy i dlaczego rozmowa oraz analiza przedwdrożeniowa są kluczowe – opowiada Grzegorz Wikierski, Head of Sales w Proalpha Polska. Grzegorz, jesteś w Proalpha od ponad dekady. Opowiedz o zmianach i kierunkach w branży, i jak z Twojej perspektywy to wpłynęło na sprzedaż? Grzegorz Wikierski: Rynek ERP w Polsce dojrzał, szczególnie w firmach produkcyjnych, i jest to zmiana pozytywna. Stale obserwuję rosnący profesjonalizm i świadomość, że wybór systemu to proces wymagający czasu. Zmienił się też model podejmowania decyzji. Kiedyś rozmawiało się głównie z prezesem, dziś mamy szerokie grono użytkowników końcowych biorących udział w prezentacjach. To otwiera pole do rozmów, wymiany doświadczeń i precyzowania oczekiwań wobec naszego systemu ERP. Zmieniło się też podejście do finansów – każda złotówka jest oglądana z dwóch stron, a budżety są częściej organizowane dopiero po wybraniu dostawcy, co wynika z obecnej sytuacji rynkowej. Co powiedziałby Grzegorz Wikierski z 2026 roku temu z roku 2014, który zaczynał w Proalpha? Grzegorz Wikierski: Potrzebna jest pokora. Życie w świecie ERP wielokrotnie dało mi lekcję, że pokora wobec potrzeb klienta, naszej wiedzy i dostarczanych rozwiązań jest niezbędna. Nawet po ponad 10 latach wciąż pojawiają się pytania, na które nie znam odpowiedzi. Jako trzydziestolatek myślałem, że umiem i mogę znacznie więcej. Dziś wiem, że ten obszar do nauki jest nieskończony. To nie pozwala spocząć na laurach, tylko otwiera drogę do dalszego rozwoju. Jaki mit na temat sprzedaży ERP chciałbyś raz na zawsze obalić? Grzegorz Wikierski: Największym mitem jest przekonanie, że podpisując umowę, jesteśmy w stanie precyzyjnie określić wszystko, co wydarzy się w trakcie projektu. Wdrożenie systemu ERP to żywy proces, który musi nadążać za zmianami w biznesie i produkcji. Dlatego projekty typu „Fixed Price”, które próbują sztywno wszystko opisać, często kończą się niższą jakością niż te realizowane w modelu „Time & Material”, gdzie dajemy sobie przestrzeń na doprecyzowanie potrzeb w trakcie trwania projektu. Moment podpisania umowy to dopiero początek drogi. To jak wygląda dziś skuteczny proces sprzedaży ERP – od pierwszego kontaktu do podpisania umowy? Grzegorz Wikierski: Idealny proces prawdopodobnie nie istnieje, ale możemy wskazać elementy bliskie ideału. Dziś ten proces zaczyna się znacznie wcześniej – dzięki internetowi i narzędziom AI – klienci kontaktują się z nami już po wnikliwym researchu. W idealnym modelu klient wykonuje też pracę wewnątrz swojej organizacji, wie, jakie problemy chce rozwiązać i rozumie swoje procesy. Do głowy przychodzi mi taki przykład, w którym klient mówi, że „system jest powolny”. Można to oczywiście odczytywać wprost i skupić się na szybkości działania systemu, ale za tym mogą stać inne problemy np. kary od dostawców czy frustracja pracowników. Świadomy potrzeb klient nie pyta o wygląd interfejsu, ale o procesy i przepływ informacji, a przede wszystkim o dane, do których dostępu wcześniej nie miał. Taka merytoryczna rozmowa pozwala nam szybko ocenić, czy jesteśmy w stanie dostarczyć wartość. Jeśli wiemy, że nasze rozwiązanie nie pasuje do specyfiki danej firmy (w Proalpha skupiamy się na produkcji dyskretnej), uczciwie o tym mówimy i nie wchodzimy w taki projekt. To szczerość i profesjonalizm, na których nasi klienci, obecni i przyszli, mogą polegać. Wiemy, że jesteś zwolennikiem audytów przedwdrożeniowych, które w Proalpha nazywacie „scopingiem”. Dlaczego ten etap robi tak dużą różnicę? Grzegorz Wikierski: Scoping pozwala nam precyzyjnie określić zakres projektu w oparciu o problemy klienta. Klasyczna analiza często kończy się „grubą księgą” opisującą aktualne procesy („as is”), do której mało kto zagląda, a próba narzucenia docelowego wyglądu procesów („to be”) przed wyborem systemu bywa złudna. My proponujemy podejście zwinne – tworzymy dokument, który konsultant może przeczytać w godzinę i od razu wie, co jest sednem sprawy. Nie rysujemy precyzyjnej mapy, co do centymetra, ale wyznaczamy azymut. Dzięki temu klient nie musi inwestować ogromnych kwot w samą analizę, a wejście w projekt jest bezpieczniejsze dla obu stron. Jak buduje się zespół sprzedażowy w firmie konsultingowo-technologicznej? Jakie kompetencje cenisz najbardziej? Grzegorz Wikierski: Szukamy złotego środka. Najbardziej cenię osoby, które mają doświadczenie w produkcji. Wiedzy o tym, jakie pytania zadawać, czy jak działa produkt możemy kogoś nauczyć, ale wieloletniego doświadczenia z hali produkcyjnej nie da się szybko wyuczyć. Druga kluczowa kompetencja to umiejętność słuchania i zadawania mądrych pytań. Spotkania z prezesami dużych firm bywają stresujące – wtedy ludzie albo milczą, albo mówią za dużo. Osoba, która potrafi to wypośrodkować i naprawdę słucha klienta, jest dla nas największą wartością. Bo tylko tak możemy prowadzić rzeczowe rozmowy. Co chciałbyś, żeby klienci powiedzieli o Tobie po wspólnym projekcie? Grzegorz Wikierski: Chciałbym, aby mieli poczucie, że ta współpraca rzeczywiście im pomogła. Najważniejsze dla mnie jest to, by klient mógł powiedzieć: „Szukaliśmy czegoś, czego na początku nie do końca rozumieliśmy, a teraz mamy realną wartość, która zmieniła naszą organizację”. Chcę, aby Proalpha była postrzegana jako dostawca, który realnie wspiera firmy produkcyjne w ich codziennym rozwoju i pomaga w różnych obszarach, dzięki szerokiemu portfolio narzędzi. Wdrożenie systemu ERP można porównać do budowy domu: na początku mamy wizję porannej kawy na tarasie, ale w trakcie prac wiele się zmienia – od przesuwania ścianek działowych po wybór płytek do łazienki. Moment podpisania umowy to jedynie zakup projektu architektonicznego. Prawdziwe wyzwania i kluczowe decyzje pojawiają się dopiero wtedy, gdy na plac budowy wchodzą fachowcy i zaczyna się realna współpraca. Zaczynamy 2026 rok, na językach jest obecnie sztuczna inteligencja. Jakie widzisz szanse w jej rozwoju dla systemów ERP? Grzegorz Wikierski:  AI jest pojęciem niezwykle pojemnym. Kiedy rozmawiamy z klientami na temat sztucznej inteligencji, najczęściej mają w głowie modele LLM, takie jak ChatGPT czy Gemini. W kontekście systemów ERP, implementacja takich modeli jest jak najbardziej możliwa. Już dzisiaj w systemie Proalpha możemy „porozmawiać” z wirtualnym asystentem, który np. wyjaśni nam co widzi na ekranie, czy jak zinterpretować raport. Docelowo w Proalpha chcemy, aby każdy użytkownik mógł w trakcie swojej pracy rozmawiać z takim wirtualnym pomocnikiem. W tym kontekście również agenci AI są dużym punktem. Taki asystent, mógłby nie tylko pomóc nam w interpretacji, ale także „przeklikać” za nas jakieś zadania. Jednak AI to nie tylko modele LLM i agenci. Są to również wszelkie, nawet niewielkie, dedykowane narzędzia ułatwiające pracę, a bazujące na mechanizmach uczenia maszynowego. Są to narzędzia, które nie służą do rozmowy, a do rozwiązywania skomplikowanych, często konkretnych, pojedynczych zadań. Świetnym przykładem może być narzędzie do poprawy jakości danych, które dostarczamy. Podczas wdrożenia ilość danych do migrowania jest ogromna, i od jakości tych danych zależy bardzo dużo. Dzięki sztucznej inteligencji możemy sprawnie i skutecznie wykonać pracę, która normalnie zajęłaby wiele dni pracownikom firmy. Jedno zdanie, które najlepiej opisuje dobrą sprzedaż ERP w 2026 roku? Grzegorz Wikierski: Sprzedaż to zawsze jest wymiana wartości, my jako dostawca dostarczamy produkt, wiedzę i kompetencje, w zamian otrzymujemy rynkowe wynagrodzenie – to wszystko gwarantuje stabilny rozwój, zarówno dla naszych klientów, jak i dla nas. I to zdanie jest aktualne nie tylko w 2026 roku – od ponad 20 lat z naszymi klientami wspólnie wzrastamy i rok 2026 będzie kolejnym,gdzie ta uniwersalna zasadna będzie z nami. I na koniec, gdybyś miał dać jedną radę firmom stojącym przed decyzją o ERP – co by to było? Grzegorz Wikierski:  Mówiłem wcześniej o tym, że chcemy poznać wyzwania, z którymi mierzy się klient, że podczas scopingu skupiamy się na procesach i problemach do rozwiązania. Często są to problemy skupione na planowaniu, zapotrzebowaniu materiałowym czy obsłudze magazynu. Problemy lokalne, dotyczące części firmy. Ja zawsze podpowiadam moim potencjalnym klientom, aby przed spojrzeniem na lokalne problemy, określili czego tak na prawdę oczekują od projektu wdrożenia systemu z punktu widzenia ich biznesu. Czasem to może być poprawa wydajności, zwiększenie marży, albo zabezpieczenie firm przed utratą stabilności, w związku z używaniem przestarzałego systemu. Niezależnie od tego, jakie te cele by nie były, decydenci powinni jasno je określić i zakomunikować całemu zespołowi projektowemu. W późniejszej pracy, czy to przy wyborze systemu czy już przy wdrożeniu, takie cele biznesowe stanowią rodzaj gwiazdy polarnej, która wyznaczy cel i podpowie, w którą stronę iść. Block Quote
Sprzedaż-ERP-w-2026-roku-rozmowa_-proces-i-realna-wartość-dla-firm-produkcyjnych
Proalpha_logo
zweryfikowano

0/5

Proalpha

ERP dla produkcji


Proalpha
Lubuskie
1700 osób
Zobacz profil
Branża
Automotive, Budownicza, Elektronika, Meblarska, Medyczna, Metalurgiczna, Produkcyjna, Tworzywa sztuczne
Opis
Grupa Proalpha to firma funkcjonująca na rynku od 30 lat, obsługująca ponad 8 tysięcy klientów na całym świecie. System proALPHA ERP jest przeznaczony dla średnich przedsiębiorstw produkcyjnych i dostępny jest w 15 wersjach językowych....
rozwiń