Wybór eksperta ds. wdrożeń systemu. Jak znaleźć niezależnego doradcę zamiast sprzedawcy?
Wdrożenie systemu to jedno z najbardziej strategicznych przedsięwzięć w historii przedsiębiorstw. Jest to bowiem proces, który ingeruje w niemal każdą tkankę organizacji, począwszy od księgowości, aż po kwestie związane ze sprzedażą i magazynowaniem. Zanim jednak wybierzemy oprogramowanie, stajemy przed fundamentalnym dylematem. Kto powinien nas poprowadzić przez wdrożenie?
Na rynku ścierają się dwa główne podejścia – zaangażowanie niezależnego doradcy czy bezpośredniego reprezentanta firmy wdrożeniowej. Dokonując wyboru, należy brać pod uwagę nie tylko kwestie związane z budżetem. Podczas długofalowej współpracy mogą wystąpić koszty ukryte oraz inne skutki uboczne.
Niezależny konsultant a firma wdrożeniowa – najważniejsze różnice
Oczywiście podstawowa różnica między konsultantem a firmą sprowadza się do kosztów. Niezależny doradca to zazwyczaj opcja bardziej przyjazna dla budżetu. Z uwagi na niższe koszty stałe, tacy eksperci mogą zaoferować atrakcyjne stawki za swoje usługi. Przy tym gwarantują zindywidualizowane podejście do firmy. Mogą bowiem skoncentrować pełną uwagę na jednym kliencie w danym czasie.
Niemniej jednak należy pamiętać, że niezależny doradca rzadko dorównuje firmie wdrożeniowej pod kątem doświadczenia. Taki konsultant ma za sobą kilkanaście lub kilkadziesiąt projektów. Tymczasem duży integrator ERP zrealizował ich setki, często w bardzo zróżnicowanych branżach. Co więcej, firma najczęściej zatrudnia zespół specjalistów od różnych modułów. To daje dostęp do szerokiego know-how.
Wciąż warto pomyśleć o niezależnym ekspercie w momencie, gdy firma dopiero dojrzewa do cyfryzacji. Doradca pełni wówczas rolę doświadczonego przewodnika. Przetłumaczy potrzeby biznesowe na język IT, zanim jeszcze organizacja wejdzie w oficjalne rozmowy z dużymi dostawcami.
Temat różnic między niezależnym konsultantem a firmą wdrożeniową uzupełnia Wiktoria Piwowarczyk, Business Solutions Architect z firmy Sinersio.
Block Quote
Czy doradca powinien odpowiadać za analizę procesów biznesowych?
Największy mit dotyczący zewnętrznego doradztwa? Założenie, że konsultant przyjdzie do firmy, prześwietli ją wzrokiem i samodzielnie zoptymalizuje wszystkie procesy.
W rzeczywistości doradca może przeprowadzać analizę przedwdrożeniową, ale wyłącznie w roli wsparcia. Nikt nie zna specyfiki działania Twojej firmy i jej USP (unikalnej propozycji sprzedaży) lepiej niż pracownicy. Ludzie z biznesu, którzy na co dzień operują w tych realiach, powinni stanowić centrum każdej analizy.
Jan Fechner, Dyrektor ds. Wdrożeń w Gardens-Software, zauważa, że wybór modelu współpracy przy analizie przedwdrożeniowej nie powinien być decyzją typu „albo-albo”.
Block Quote
Zewnętrzny doradca wnosi natomiast metodykę. Zadaje trudne pytania i pomaga ustrukturyzować wiedzę zespołu. Ma za zadanie wyciągnąć z pracowników to, co najistotniejsze. Tym samym nie powinien narzucać teorii, która nie spina się z realiami danego przedsiębiorstwa. Takie podejście potwierdza również Łukasz Ostrowski, COO (Dyrektor operacyjny) w firmie Optimakers.
Block Quote
Czerwone flagi niezależnego doradztwa
Niezależny konsulting może być wartościowy pod warunkiem uczciwości i transparentności doradcy. W branży naturalne jest to, że eksperci współpracują z określonymi partnerami technologicznymi czy mają swoje preferencje systemowe. Nie ma w tym nic złego, o ile rekomendowany system faktycznie może spełnić oczekiwania firmy.
Sygnałem sugerującym “ustawione” postępowanie jest sytuacja, w której w każdym przetargu organizowanym przez danego doradcę lądują te same firmy wdrożeniowe, niezależnie od branży czy wielkości klienta. To może oznaczać brak obiektywizmu.
Wówczas warto wdrożyć bezpieczny model współpracy z doradcą, oparty na samodzielnej weryfikacji spływających ofert. To zabierze nieco więcej czasu przy procesie decyzyjnym, ale pozwoli upewnić się, że wybór padnie na system dopasowany do potrzeb. Warto zacząć od sprawdzenia bazy systemów dostępnych na portalu myERP. Opisy programów i ich dostawców dopełniają tam niezależne opinie użytkowników.
Doradca zatrudniony przez dostawcę wdrożeniowego – dlaczego warto?
Powszechne stają się obawy przed doradcami pracującymi bezpośrednio dla firm wdrożeniowych. Wielu decydentów wciąż obawia się, że są to handlowcy, których jedynym celem jest domknięcie sprzedaży.
W rzeczywistości rynek systemów ERP dojrzał. Dziś doradcy zatrudnieni przez dostawców nie są klasycznymi akwizytorami. Doskonale rozumieją, że źle dopasowany system to katastrofa wdrożeniowa, która może uderzyć w reputację ich własnej firmy.
Chcesz szybko zweryfikować, czy firmie wdrożeniowej i jej doradcom zależy na jakości projektu, czy tylko na podpisaniu umowy? Zapytaj wprost, w którym momencie ich dział handlowy otrzymuje prowizję. Jeśli jest ona wypłacana dopiero po zakończeniu wdrożenia (lub jego znaczącego etapu), masz jasny sygnał, że interesy dostawcy są w pełni zbieżne z Twoimi. Sprzedawca wówczas staje się gwarantem nie tylko sukcesu transakcyjnego, ale także operacyjnego.
Kto powinien poprowadzić projekt wdrożeniowy?
Nie ma jednej uniwersalnej odpowiedzi na to pytanie. Wybór zależy bowiem od zasobów, którymi dysponuje firma. Niezależny doradca może pomóc szczególnie wtedy, gdy zespół nie ma żadnego doświadczenia w prowadzeniu złożonych projektów IT. Warto jednak wpierw sprawdzić, czy jest on faktycznie “niezależny”. Może się okazać, że swoją działalność mocno opiera na partnerstwie z konkretnymi dostawcami.
Ten temat podsumowuje Dariusz Olejnik, Business Solutions Architect w firmie Sinersio.
Block Quote
Pamiętaj, że ostateczna odpowiedzialność za projekt i znajomość procesów firmowych leży po Twojej stronie. Partner wdrożeniowy ma dostarczyć narzędzia i ramy, które dodadzą biznesowi skrzydeł.
Konferencja Biznes 5.0, czyli praktyczne spojrzenie na cyfrową transformację firm [WYWIADY]
Konferencja Biznes 5.0 to wydarzenie poświęcone cyfrowej transformacji przedsiębiorstw. II edycja spotkania koncentruje się na realnych wyzwaniach, z jakimi mierzą się dziś firmy z sektora MŚP – od rosnącej liczby danych, przez zmieniające się przepisy, aż po konieczność automatyzacji procesów i wdrażania nowoczesnych narzędzi IT.
W jaki sposób firmy mogą dziś nadążyć za tempem zmian technologicznych i regulacyjnych?
Konferencja Biznes 5.018 czerwca 2026 | godz. 9:00 | Apart Hotel Rzeszów
>> Zapisz się na bezpłatne wydarzenie <<
Mission ERPpossible: Nowoczesne podejście do systemów ERP
Zmienia się sposób, w jaki firmy korzystają z systemów ERP – z narzędzi wspierających administrację stają się one elementem realnie wpływającym na efektywność pracy w całej organizacji.
Kluczową rolę odgrywają tu rozwiązania webowe, które zwiększają dostępność systemu i ułatwiają pracę w różnych środowiskach, oraz technologie oparte na AI, które wspierają użytkowników w analizie danych i automatyzacji rutynowych procesów.
W jakim kierunku zmienia się sposób, w jaki użytkownicy korzystają z systemów ERP?
Sebastian Wolski, Dyrektor Sprzedaż ERP, T2S Sp. z o.o.Widzimy wyraźne przesunięcie w stronę większej naturalności pracy z systemem. Użytkownicy oczekują dziś prostoty, szybkości i dostępu do informacji w czasie rzeczywistym, bez konieczności poruszania się po skomplikowanych strukturach. Interfejs webowy oraz elementy sztucznej inteligencji odpowiadają właśnie na te potrzeby – ułatwiają obsługę i pozwalają skupić się na decyzjach, a nie na samym narzędziu.
Dane w biznesie – czy raporty mówią całą prawdę?
Coraz większa ilość danych w firmach sprawia, że kluczowe staje się ich właściwe interpretowanie i wykorzystywanie w procesach decyzyjnych. W tym kontekście szczególne znaczenie zyskują narzędzia analityczne, takie jak Comarch BI Point, które wspierają porządkowanie i wizualizację informacji biznesowych.
Jaką rolę w podejmowaniu decyzji biznesowych odgrywa dziś analiza danych?
Tomasz Pękosz, Specjalista ds. sprzedaży, T2S Sp. z o.o.
Dane same w sobie nie są wartością – kluczowe jest ich właściwe zrozumienie i umiejętność wyciągania wniosków. Comarch BI Point pozwala spojrzeć na firmę w sposób bardziej obiektywny i podejmować decyzje oparte na faktycznych informacjach.
Cyfrowa transformacja procesów dokumentowych
Cyfryzacja obiegu dokumentów staje się jednym z kluczowych elementów usprawniania pracy w nowoczesnych organizacjach. Coraz większe znaczenie mają rozwiązania, które porządkują przepływ informacji i wspierają zgodność procesów z obowiązującymi regulacjami, w tym KSeF.
W centrum uwagi znajduje się automatyzacja, która pozwala ograniczyć liczbę błędów oraz przyspieszyć realizację codziennych zadań operacyjnych w firmie.
Jakie zmiany w organizacjach najczęściej widać po wdrożeniu cyfrowego obiegu dokumentów?
Dominik Wójtowicz, Specjalista ds. sprzedaży, T2S Sp. z o.o.
Najbardziej widoczną zmianą jest uporządkowanie procesów i skrócenie czasu przepływu informacji. Z Comarch BPM dokumenty przestają krążyć w sposób niekontrolowany, a każdy etap ich obsługi jest jasno zdefiniowany i monitorowany. To przekłada się nie tylko na większą przejrzystość, ale również na ograniczenie błędów i lepszą kontrolę nad całym procesem w firmie.
Nowoczesna księgowość oparta na automatyzacji
Automatyzacja procesów księgowych staje się jednym z kluczowych kierunków rozwoju systemów ERP w obszarze finansów. Coraz większy nacisk kładzie się na eliminację powtarzalnych czynności oraz usprawnienie codziennej pracy działów księgowo-finansowych.
W centrum uwagi znajdują się rozwiązania, które pozwalają zwiększyć efektywność pracy, ograniczyć ryzyko błędów oraz lepiej wykorzystać dostępne dane w procesach księgowych.
Jak automatyzacja wpływa na organizację pracy w działach księgowych?
Piotr Ośmak, Konsultant ds. wdrożeń ERP, T2S Sp. z o.o.
Przede wszystkim zmienia strukturę codziennych obowiązków. Znika duża część manualnych operacji, a procesy są realizowane w sposób bardziej systemowy i kontrolowany. To pozwala zespołom księgowym skupić się na weryfikacji danych, analizie oraz współpracy z biznesem, zamiast na samym wprowadzaniu informacji.
Konferencja Biznes 5.018 czerwca 2026 | godz. 9:00 | Apart Hotel Rzeszów
>> Zapisz się na bezpłatne wydarzenie <<
BOM – co to jest i jaki ma związek z systemem ERP?
Zarządzanie produkcją bez precyzyjnych danych to jak budowa maszyn bez planu technicznego. W sercu nowoczesnego systemu ERP znajduje się BOM (Bill of Materials). W tym artykule omówimy, co to jest BOM oraz jak wpływa na procesy produkcyjne. Dowiesz się, jak prawidłowo skonstruowana struktura produktu integruje się z systemami informatycznymi, wspierając kontrolę nad procesami i optymalizację przedsiębiorstwa.
Czym jest BOM?
BOM (ang. Bill of Materials) jest znany w polskiej nomenklaturze inżynieryjnej jako lista materiałów lub struktura produktu. To kompleksowe i strukturalne zestawienie wszystkich części, surowców, podzespołów i komponentów niezbędnych do wyprodukowania finalnego dobra.
Nie jest to jednak wyłącznie “lista zakupowa”. Profesjonalny BOM produkcyjny zawiera precyzyjne dane technologiczne, w tym:
Dokładne ilości jednostkowe potrzebne do montażu,
Specyfikacje techniczne ułatwiające identyfikację,
Pozycjonowanie elementów w poszczególnych fazach procesu technologicznego,
Informacje o przypisanych dostawcach dla danego surowca.
Jak BOM wpływa na procesy produkcyjne?
Relacja na linii BOM – produkcja jest absolutnie kluczowa dla utrzymania płynności operacyjnej. Precyzyjnie zdefiniowana i zaktualizowana lista materiałów wpływa na kompleksowe zarządzanie produkcją, umożliwiając:
Planowanie potrzeb materiałowych (MRP) – Pozwala na obliczenie ilości niezbędnych surowców, co umożliwia składanie zamówień u dostawców i kontrolę stanów magazynowych.
Kontrolę jakości – Przygotowanie precyzyjnej listy pozwala minimalizować błędy wynikające z użycia niewłaściwych części czy materiałów.
Kosztorysowanie (TKW) – Jest podstawą do obliczania kosztów produkcji, obejmujących zarówno zużyte materiały, jak i poniesioną robociznę.
Koordynację działań – Jest źródłem informacji dla różnych działów firmy, takich jak zakupy, produkcja, logistyka czy kontrola jakości.
BOM a systemy ERP
Uproszczona lista materiałów może funkcjonować w arkuszach kalkulacyjnych, ale integracja systemów IT winduje przedsiębiorstwo na wyższy poziom. Systemy klasy ERP integrują produkcję, logistykę i finanse. Tymczasem BOM stanowi w tej układance bazowy element przepływu danych. Systemowe zarządzanie strukturą pozwala na:
Automatyzację procesów – System ERP wykorzystuje BOM do automatyzacji procesów, takich jak generowanie zamówień czy planowanie produkcji.
Optymalizację – System ERP pozwala na analizę danych z BOM w celu redukcji kosztów operacyjnych oraz znaczącego skrócenia czasu wytwarzania.
Wsparcie decyzji – Oprogramowanie ERP zintegrowane z BOM dostarcza danych niezbędnych do podejmowania strategicznych decyzji, np. w zakresie inwestycji czy rozwoju produktów.
Zarządzanie BOM w firmie produkcyjnej
Wdrożenie rozwiązania to dopiero pierwszy krok. Efektywne zarządzanie BOM w produkcji wymaga:
Utrzymania aktualnych danych – Aktualizowanie BOM o zmiany w projektach, specyfikacjach czy dostawcach jest kluczowe dla zachowania ciągłości biznesowej.
Komunikacji między działami – Wymiana wiedzy między inżynierią, zakupami a produkcją gwarantuje rzetelność i spójność danych oraz procesów w firmie.
Centralizacji informacji – Utworzenie jednego, łatwo dostępnego źródła informacji o BOM umożliwia uniknięcie powielania danych i błędów wynikających z braku spójności.
Ustalenia odpowiedzialności – Przypisanie odpowiedzialności za utrzymanie i aktualizację BOM pozwala na lepszą kontrolę nad procesami zarządzania i utrzymania jakości danych.
Korzyści z efektywnego zarządzania BOM
Sukcesywne wdrożenie struktury produktowej w środowisku cyfrowym przekłada się na wymierne wskaźniki (KPI) dla zakładu:
Redukcja kosztów – Precyzyjne planowanie potrzeb materiałowych pozwala na optymalizację kosztów zakupu i magazynowania.
Skrócenie czasu produkcji – BOM umożliwia lepszą organizację procesów produkcyjnych, co prowadzi do skrócenia czasu realizacji zamówień.
Zwiększenie jakości produktów – Bill of Materials jest podstawą do kontroli jakości, co przekłada się na lepszą jakość finalnych produktów.
Lepsza kontrola i monitorowanie procesów – Integracja BOM z systemem ERP daje możliwość łatwego monitorowania i kontroli procesów.
Rehabilitacja pod pełną kontrolą. Dlaczego system ERP przydaje się w gabinecie?
Fundamentem każdego gabinetu rehabilitacyjnego są zaangażowani terapeuci, których powołaniem jest troska o zdrowie i dobrostan pacjentów. Z tego powodu harmonogramowanie wizyt oraz inne kwestie administracyjne – choć absolutnie niezbędne – często schodzą na dalszy plan. Jednak rosnąca liczba pacjentów sprawia, że tradycyjne metody zarządzania kliniką przestają wystarczać. Jak zatem skutecznie przeprowadzić cyfryzację w sektorze usług fizjoterapeutycznych?
Złożone procesy w branży rehabilitacyjnej
Prowadzenie nowoczesnego gabinetu nie ogranicza się wyłącznie do samej rehabilitacji. W tle zachodzą procesy, z których pacjenci na pierwszy rzut oka nie zdają sobie sprawy. Przed pracownikami stoi wyzwanie koordynacji grafików wielu specjalistów w kilku salach jednocześnie. Co więcej, placówka musi zarządzać kontraktami z NFZ przy jednoczesnej obsłudze pacjentów prywatnych.
Wszystko to wymaga rzetelnej i bezbłędnej dokumentacji. Sytuacji nie ułatwia jednak rosnąca liczba teczek czy program księgowy, który nie jest zintegrowany z pozostałymi narzędziami. Kompleksowym i bezpiecznym rozwiązaniem tych problemów jest system ERP. Przykładem takiego oprogramowania jest sBiznes. System integruje zarządzanie kadrą, finanse i e-fakturowanie w jednym miejscu. Pozwala on na obsługę pacjenta na każdym etapie – od umówienia wizyty po jej opłacenie – z poziomu jednej aplikacji. W konsekwencji oszczędza to czas i eliminuje ryzyko pomyłek przy ręcznym przepisywaniu danych.
Koniec z “papierozą”
Oprogramowanie ERP stanowi centralny układ nerwowy placówki fizjoterapeutycznej. System spina ze sobą wszystkie kluczowe operacje:
Rozliczenia – niezależnie czy pacjent płaci gotówką, kartą czy korzysta z refundacji NFZ, system automatycznie kategoryzuje usługi i generuje odpowiednie zestawienia.
E-fakturowanie – dzięki integracji ERP z Krajowym Systemem e-Faktur (KSeF), wysyłanie i odbieranie faktur przebiega automatycznie, zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Finansów.
Solidne leczenie, solidne zaplecze
“Akademia Ruchu” to warszawski gabinet, który od kilkunastu lat z sukcesami prowadzi kompleksową rehabilitację dla dzieci i dorosłych. Klinika współpracuje m.in. z Caritas Polska oraz Fundacją POLSAT nad przywracaniem pacjentów do zdrowia. Wykorzystuje zaawansowane metody leczenia, takie jak NDT-Bobach, FITS czy terapia czaszkowo-krzyżowa.
Zarządzanie tak dużą placówką to wyzwanie logistyczne. Firma potrzebowała uporządkować procesy związane z księgowością. Przy różnorodnych metodach płatności i długoterminowych planach terapeutycznych, system ERP pokazuje pełnię swoich możliwości. Pozwala na bardziej przejrzyste rozliczanie wieloetapowego leczenia. Dzięki temu terapeuta może poświęcić stuprocentową uwagę pacjentowi, nie rozpraszając się biurokracją.
Czas na krok w stronę cyfryzacji
Wiele menedżerów, słysząc hasło “wdrożenie ERP”, obawia się skomplikowanego i kosztownego projektu. To mit. Nowoczesne systemy dla branży medycznej, takie jak sBiznes, są elastyczne i skalowalne. To pozwala na szybkie uruchomienie programu. Można zdecydować się na model chmurowy (SaaS), który umożliwia zarządzanie placówką z dowolnego miejsca – nawet spoza gabinetu.
Automatyzacja obiegu dokumentów nie jest już luksusem, lecz rynkowym standardem. Dlatego inwestycja w oprogramowanie ERP zwróci się nie tylko w postaci odzyskanego czasu. Co najważniejsze, pozwoli na zachowanie jakości obsługi pacjenta. Dzięki cyfryzacji pacjent już na etapie rejestracji może poczuć, że trafił do miejsca, w którym naprawdę postawią go na nogi.
Nowocześni księgowi pracują z AI. Podsumowanie Kongresu Biur Rachunkowych Comarch
Za nami intensywne road show w ramach Kongresu Biur Rachunkowych Comarch. Podczas tegorocznej edycji szczególnie wybrzmiała jedna teza: branża księgowa się zmienia, aktywnie wspierając się technologią, w tym sztuczną inteligencją. Wspólnie z setkami właścicieli biur i ekspertów rozmawialiśmy o tym, jak narzędzia technologiczne realnie zmieniają codzienną pracę z dokumentami i klientem.
Program tegorocznej edycji, która ze względu na duże zainteresowanie odbyła się w trzech miastach: Krakowie, Warszawie, Poznaniu, był intensywny i skupiony na praktycznych aspektach prowadzenia nowoczesnego biura rachunkowego.
Eksperci dyskutowali m.in. o ewolucji modelu biznesowego biura, zmianach związanych z KSeF oraz cyfrowych procesach organizujących pracę. Rozmawiano o tym, jak zautomatyzować obieg dokumentów, by zyskać czas na budowanie relacji z klientem, oraz jak AI działa w obszarze księgowości. Ciekawe dyskusje – podczas prelekcji czy debaty eksperckiej z udziałem specjalistów od księgowości – toczyły się wokół cyfryzacji biur i użycia sztucznej inteligencji, która wspiera procesy i decyzje księgowego.
Biura rachunkowe są strategiczną branżą dla Comarch – z firmą współpracuje 13 tys. biur, z których wiele korzysta z jej oprogramowania od lat. Dlatego spółka priorytetowo rozwija narzędzia i systemy przeznaczone dla segmentu księgowości. W zeszłym roku na rynku z przytupem zadebiutował program dla jednoosobowych działalności gospodarczych i małych firm Comarch Betterfly, z którego już teraz korzystają dziesiątki tysięcy klientów. Firma modernizuje też swój flagowy program Comarch ERP Optima, dostępny również w wersji webowej.
Wszystkie te produkty integruje sztuczna inteligencja – Comarch, zgodnie z filozofią “AI first”, mocno stawia na budowę agentów AI, którzy automatyzują księgowanie faktur w KSeF. Firma wprowadzi w tym roku około 20 cyfrowych asystentów, m.in. weryfikujących faktury, dokonujących klasyfikacji kosztowej czy dobierających właściwy schemat księgowy, co usprawnia proces obsługi klientów.
Kongres był także okazją do wyróżnienia cyfrowych liderów księgowości, wyznaczających standardy w branży. Nagrody “Best in Class by Comarch” trafiły do biur, które nie tylko wdrażają innowacje i aktywnie korzystają ze sztucznej inteligencji, ale robią to z myślą o realnej wartości dla swoich klientów i komforcie pracy własnych zespołów.
W kategorii Lider Cyfrowej Księgowości Comarch Betterfly nagrody otrzymały biura, które poprawnie założyły najwięcej kont Comarch Betterfly. Laureaci:
Lider Ogólnopolski – ETL POLSKA S.A. I Księgowanie.pl Sp. z o.o.
Lider Regionu Południowego – Biuro Rachunkowe DECREE Monika Chronowska
Lider Regionu Zachodniego – Biuro Biegłego Rewidenta Krzysztof Powąska
Poza tym nagrodzono też Lidera Efektywności w Programie Partnerskim – zostało nim Biuro Rachunkowe K-LEX Kowalska Krystyna – oraz Lidera Automatyzacji i AI; tytuł ten powędrował do Tax Medica sp. z o.o.
Comarch ma w planach cykliczną organizację Konkursu, by docenić biura aktywnie cyfryzujące pracę swoją i klientów.
Block Quote
Autor zdjęcia głównego: Łukasz Korab
Dofinansowanie zakupu systemu ERP. Jak się o nie ubiegać?
Wdrożenie nowego systemu ERP zawsze wiąże się z pewnym wydatkiem. Sprawdź, jakie opcje wsparcia są dostępne i jakie kryteria należy spełnić, aby otrzymać dofinansowanie.
Kto może ubiegać się o dofinansowanie?
Najpopularniejszym źródłem wsparcia są dofinansowania dostępne w ramach Funduszy Europejskich. Te programy są przeznaczone dla różnych beneficjentów. Najczęściej jednak ubiegają się o nie firmy z sektora MŚP.
Polska klasyfikacja firm opiera się na liczbie pracowników, przychodach netto i sumie bilansowej. W zależności od typu dofinansowania, ma ono zasięg ogólnokrajowy lub lokalny. Ogólnokrajowy dotyczy przedsiębiorców, których działalność gospodarcza obejmuje całe terytorium Polski. Z kolei zasięg lokalny pozostaje ograniczony do konkretnego regionu, np. województwa wielkopolskiego.
Klasyfikacja wygląda następująco:
Mikroprzedsiębiorstwa:
Mniej niż 10 pracowników,
Roczny przychód nieprzekraczający 2 mln euro,
Bilans roczny nieprzekraczający 2 mln euro.
Małe przedsiębiorstwa:
Mniej niż 50 pracowników,
Roczny przychód nieprzekraczający 10 mln euro,
Bilans roczny nieprzekraczający 10 mln euro.
Średnie przedsiębiorstwa:
Mniej niż 250 pracowników,
Roczny przychód nieprzekraczający 50 mln euro,
Bilans roczny nieprzekraczający 43 mln euro.
Ile może wynosić dofinansowanie?
Wielkość dofinansowania jest zależna od kilku czynników. Kluczowe są koszty, jakie dana firma przeznaczyła na wdrożenie innowacji produktowych lub procesowych. Oprócz tego, ważny jest konkretny program. Niektóre z nich mogą dodatkowo wymagać wkładu własnego i być ograniczone poprzez maksymalną kwotę dofinansowania.
W zależności od tych zmiennych dofinansowanie może wynosić od kilku do nawet kilkudziesięciu procent wartości projektu. Przedsiębiorcy mogą również starać się o refundację kosztów przeznaczonych na szkolenia i kwestie doradcze.
Dofinansowanie może przyjąć różne formy:
Dotacje zwrotne,
Kredyty z dotacją,
Pożyczki płynnościowe.
Na co można przeznaczyć dofinansowanie?
Przeznaczenie środków z dofinansowania zależy od konkretnego programu. Przykładowymi celami większości programów są:
Transformacja i cyfryzacja przedsiębiorstw,
Automatyzacja i robotyzacja procesów,
Rozwijanie i wzmacnianie zdolności innowacyjnych firm,
Wdrażanie innowacji produktowych lub procesowych,
Internacjonalizacja firm i wzrost kompetencji.
Obszar przeznaczenia środków jest zatem mocno poszerzony. Może on obejmować audyt technologiczny czy działania podejmowane w duchu Przemysłu 4.0. Do tego dochodzą działania inwestycyjne, takie jak zakup maszyn i urządzeń czy oprogramowania ERP. Dofinansowanie może także pokryć koszty związane z usługami innowacyjnymi i doradczymi.
Jak ubiegać się o dofinansowanie? Proces krok po kroku
Znalezienie programu lub konkursu
Najpierw należy znaleźć program, który odpowiada profilowi danej działalności. Warto zapoznać się z jego celami, wymaganiami i najważniejszymi datami.
Przygotowanie wniosku i dokumentów
W drugim kroku trzeba zebrać wszystkie wymagane dokumenty, aby móc starać się o dofinansowanie. Regulaminy, wytyczne i wykazy dokumentów są dostępne na oficjalnych stronach internetowych programów.
Wyniki i rozliczenia
To trzeci, a zarazem najdłuższy krok. Czas oczekiwania na rozpatrzenie wniosku i ewentualne przyznanie funduszy zależy od złożoności programu.
Warto przyjrzeć się różnym programom oraz grantom, w którym mogą wziąć udział firmy z sektora MŚP. Rekomendujemy przejrzenie stron związanych z Dig.IT, a także z Funduszami Europejskimi Nowoczesnymi Gospodarki planowanych na nadchodzące lata.
Omnichannel pod kontrolą. Jak system ERP łączy sprzedaż, magazyn i finanse w jedną całość?
Wielu polskich przedsiębiorców stawia dziś na sprzedaż wielokanałową. Oferują swoje produkty na marketplace’ach, prowadzą własny sklep internetowy, a jednocześnie obsługują klientów w punktach stacjonarnych. Na papierze wygląda to jak wzorowy przykład skalowania biznesu. W praktyce jednak taki model wiąże się z wieloma wyzwaniami operacyjnymi.
Częstym problemem okazuje się ręczne przepisywanie zamówień, aktualizowanie stanów magazynowych czy synchronizacja danych pomiędzy kanałami sprzedaży. W efekcie e-commerce zaczyna przypominać układankę z elementów pochodzących z różnych zestawów puzzli. Rozwiązaniem nie jest zatrudnienie kolejnej osoby do obsługi paneli sprzedażowych, lecz wdrożenie systemu ERP, który stanie się centralnym punktem zarządzania sprzedażą omnichannel.
Na czym polega podejście omnichannel?
Omnichannel, czyli sprzedaż wielokanałowa, to model dystrybucji łączący tradycyjne formy handlu z nowoczesnymi kanałami cyfrowymi. Klient może swobodnie przechodzić pomiędzy sklepem internetowym, aplikacją mobilną, mediami społecznościowymi oraz salonem stacjonarnym, zachowując spójne doświadczenia zakupowe na każdym etapie kontaktu z marką.
Dane klienta, historia zamówień oraz preferencje zakupowe są synchronizowane w czasie rzeczywistym, dzięki czemu firma może zapewnić wysoką jakość obsługi niezależnie od wybranego kanału sprzedaży.
W przeciwieństwie do modelu multichannel, w którym poszczególne kanały funkcjonują niezależnie, omnichannel integruje je w jeden spójny ekosystem. Od strony technologicznej wymaga to połączenia systemów ERP, CRM, WMS, platform e-commerce oraz narzędzi marketingowych. W praktyce oznacza to, że pracownik obsługi klienta ma dostęp do pełnej historii kontaktu z kontrahentem, a dział marketingu może skuteczniej personalizować komunikację i kampanie reklamowe.
System ERP jako jedno źródło prawdy
W środowisku sprzedaży wielokanałowej łatwo o chaos informacyjny. System ERP pełni rolę centralnego źródła danych, które porządkuje procesy i zapewnia spójność informacji w całej organizacji.
Przykładowe obszary, w których ERP wspiera strategię omnichannel:
Zarządzanie informacją produktową (PIM) – opisy produktów, parametry techniczne i zdjęcia wprowadzane są tylko raz. System automatycznie publikuje je we wszystkich sklepach internetowych i marketplace’ach.
Centralna baza stanów magazynowych – każda zmiana dostępności produktu jest natychmiast synchronizowana pomiędzy wszystkimi kanałami sprzedaży. Pozwala to uniknąć oversellingu i problemów z realizacją zamówień.
Dynamiczne zarządzanie cenami – zmiana ceny w systemie ERP automatycznie aktualizuje ją we wszystkich kanałach sprzedaży.
Obszary, które ERP usprawnia w biznesie
Gospodarka magazynowa i logistyka (WMS)
Integracja ERP z systemem WMS wspiera zarówno zarządzanie magazynem, jak i procesy wysyłkowe. Oprogramowanie może automatycznie wyznaczać optymalną ścieżkę kompletacji zamówień, generować etykiety kurierskie oraz przekazywać klientowi numer przesyłki bez konieczności wykonywania dodatkowych czynności przez pracownika.
Automatyzacja finansów i księgowości
Obsługa nawet kilku tysięcy zamówień dziennie nie musi oznaczać ręcznego wystawiania dokumentów sprzedażowych. Nowoczesny system ERP potrafi automatycznie powiązać płatność z konkretnym zamówieniem, wygenerować fakturę i przesłać ją do klienta.
Profesjonalna obsługa klienta
Jednym z głównych celów strategii omnichannel jest zapewnienie klientowi wygody i spójnych doświadczeń zakupowych. ERP umożliwia realizację takich scenariuszy jak:
Click & Collect – klient składa i opłaca zamówienie online, a następnie odbiera towar w wybranym punkcie stacjonarnym. System automatycznie rezerwuje produkt w odpowiedniej lokalizacji.
Spójny program lojalnościowy – klient zbiera punkty zarówno za zakupy online, jak i stacjonarne, a następnie wykorzystuje je w dowolnym kanale sprzedaży.
Jak wybrać system ERP do strategii omnichannel?
Nie każde rozwiązanie ERP jest przygotowane do obsługi sprzedaży wielokanałowej. Dlatego przed wyborem systemu warto przeprowadzić analizę przedwdrożeniową i dokładnie zmapować wszystkie punkty styku klienta z marką.
Podczas wyboru oprogramowania należy zwrócić uwagę na:
Gotowe integracje i konektory do popularnych marketplace’ów oraz platform e-commerce.
Otwarte API umożliwiające dalszą rozbudowę systemu.
Wydajność rozwiązania przy dużej liczbie użytkowników i zamówień.
Dostępność modułów CRM, OMS i WMS wspierających sprzedaż, logistykę oraz obsługę klienta.
Omnichannel jako standard nowoczesnego handlu
Klienci oczekują dziś szybkiej realizacji zamówień, aktualnych informacji o dostępności produktów oraz możliwości płynnego przechodzenia pomiędzy kanałami sprzedaży. Firmy, które nadal opierają swoje procesy na arkuszach Excel i ręcznej wymianie danych, coraz częściej przegrywają z organizacjami inwestującymi w automatyzację.
Integracja strategii omnichannel z systemem ERP nie jest kosztem, lecz inwestycją w skalowalność i dalszy rozwój przedsiębiorstwa. Bez solidnego fundamentu technologicznego każda kolejna złotówka wydana na marketing może jedynie zwiększać chaos operacyjny. Natomiast dobrze wdrożony ERP pozwala przekuć wzrost sprzedaży w realną przewagę konkurencyjną.
Poznański sznyt technologiczny. Konferencja Smart Warehouse bez tabu [RELACJA]
26 i 27 maja Poznań stał się centrum technologicznym. Podczas gdy w sąsiednich pawilonach trwały targi MODERNLOG i ITM, zespół portalu myERP wziął udział w konferencji Smart Warehouse 2026.
Smart Warehouse to wydarzenie, które przez lata ugruntowało swoją pozycję jednego z największych eventów logistycznych w Polsce. Pierwotna rada programowa, którą utworzono w 2019 r., zdążyła rozrosnąć się do dziesięciu ekspertów w zakresie logistyki, e-commerce i nowych technologii.
Ta edycja Smart Warehouse była wyjątkowa – między innymi ze względu na obecność Platynowego Partnera, Toyota Automated Logistics. To był jednocześnie moment dla marki, by zadebiutować na polskim rynku w wielkim stylu. Katarzyna Błaszkiewicz, Business Development Manager CEE w Toyota Automated Logistics, była zatem istotną twarzą konferencji. W trakcie pierwszego dnia poprowadziła Keynote speech u boku Jamesa Osborna (Director of Customer Engagement). Opowiedzieli więcej o strategicznej wizji marki i nadchodzących projektach oraz celach biznesowych.
Dyskusje bez tabu
Panelem otwarcia była poprowadzona przez Monikę Dudę-Tulejko (M4 Real Estate) i Jarosława Dąbrowskiego (Hardis Supply Chain) debata o roli partnerstw w branży logistycznej. Wraz z prelegentami – Jamesem Osbornem (Toyota Automated Logistics), Łukaszem Wolskim (GXO), Kamilem Bebenkiem (Beko) i Grzegorzem Szatanem (Allegro) – pochylili się nad kompleksową rolą bezpieczeństwa. Trudno je jednak zapewnić bez odpowiedniej współpracy między producentami, retailerami, operatorami logistycznymi czy integratorami.
Źródło: Paweł Miecznik Miecznik Studio
Sporą część programu zajęły panele dotyczące automatyzacji magazynowej. Kluczowy wyróżnik? Fakt, że w żadnym nie dało się wyczuć sprzedażowych frazesów. Wszystkie dyskusje podejmowały kwestie trudne i często niewygodne dla kierowników i dyrektorów firm logistycznych. Eksperci nie bali się mówić również o tych wdrożeniach, z których trudno być dumnym. To jednocześnie była okazja dla słuchaczy, by nauczyć się na błędach prelegentów. Wynikały one m.in. z nieprawidłowości w projektach czy problemach z realizacją założonych KPI. Więcej szczegółów uczestnicy mogli poznać na panelach “#warehouse_automation” i “F*ck up case study”.
Inne panele, takie jak “#AI_IoT_digitalization”, podejmowały zagadnienia związane ze sztuczną inteligencją czy Internetem rzeczy. To rozwiązania, które dziś zdecydowanie prowadzą rewolucję w branży technologicznej, a także w logistyce. Nie zabrakło również robotyki. Przez całe dwa dni po pawilonie 3A poruszały się roboty – zarówno na kołach, jak i na własnych nogach. Temat dopełniał panel “#robotics_future_technology”. Obok prelegentów pojawił się humanoid ALF z Politechniki Rzeszowskiej.
Quo vadis, technologio?
Drugi dzień konferencji, choć krótszy, nie był mniej intensywny. Zespół Manpower Group przedstawił wyniki ogólnopolskiego badania “Dokąd zmierzasz logistyko?”. Raport dogłębnie analizuje poziom cyfryzacji polskich przedsiębiorstw oraz różnorodność inwestycji w nowe technologie. Panel był również okazją do dyskusji nad cyberbezpieczeństwem i zagrożeniami, którym branża logistyczna powinna sprostać.
Po południu w Sali Niebieskiej odbyły się warsztaty Sente dotyczące wykorzystania AI w systemie WMS. Wojciech Nowak (Partner zarządzający) oraz Marcin Smereka (CTO) zaprezentowali praktyczne zastosowanie sztucznej inteligencji w Teneum. To pozwala na szybkie diagnozowanie problemów i reagowanie na zmiany w czasie rzeczywistym. Po tej prezentacji na sali pojawiły się pytania ze strony słuchaczy.
Na zakończenie dnia uczestnicy konferencji zostali zaproszeni do centrum logistyki zwrotów GXO w Poznaniu. Celem wizyty studyjnej było pokazanie autorskich rozwiązań ESG w praktyce. Dzięki nim towary zwrócone w ramach zakupów online mogą stać się wartością.
Źródło: Paweł Miecznik Miecznik Studio
Świetlista przyszłość Smart Warehouse
Jak poinformowała jedna z organizatorów i pomysłodawczyni wydarzenia, Ilona Miziewicz-Groszczyk, “Smart” dokona pewnej ekspansji. Już na starcie pojawiła się zapowiedź współpracy z innymi, europejskimi firmami. Dzięki temu następna konferencja najpewniej zostanie poprowadzona w języku angielskim. Te słowa zdecydowanie chodziły mi po głowie aż do końca wydarzenia.
Społeczność Smart Warehouse z roku na rok rośnie w siłę, o czym świadczy aktywne uczestnictwo w konferencji. Warto obserwować, jak to wydarzenie się rozwinie w nadchodzących latach.
Jakość danych i governance: fundament skutecznej analityki AI w finansach
Model działa… dopóki nie spotka realnych danych
W projektach AI w finansach i controllingu, bardzo szybko wychodzi na jaw jedna dość niewygodna prawda: największym wyzwaniem wcale nie jest sam model ani jego architektura, tylko dane, na których ma pracować. Na etapie pilotażu wszystko zwykle wygląda obiecująco — dane są często „oczyszczone”, zakres ograniczony, a środowisko kontrolowane. Model potrafi wtedy dawać wyniki, które są spójne i biznesowo sensowne, co buduje początkowy entuzjazm.
Zderzenie z rzeczywistością następuje dopiero wtedy, gdy podłączamy go do pełnych, produkcyjnych strumieni danych. Wtedy okazuje się, że te same pojęcia są różnie interpretowane w zależności od systemu, dane historyczne mają luki, a ich struktura zmieniała się w czasie. I w tym momencie dyskusja bardzo szybko przestaje dotyczyć strojenia modelu, a zaczyna dotyczyć tego, czy w ogóle mamy jedną, spójną wersję danych wejściowych.
Rozproszone definicje rzeczywistości w organizacji
W finansach często dane są naturalnie rozproszone pomiędzy wiele obszarów: zarządzanie ryzykiem, sprzedaż, operacje, księgowość czy raportowanie regulacyjne. Każdy z tych obszarów przez lata budował własne systemy i własne definicje kluczowych pojęć. W efekcie to samo pojęcie, na przykład „aktywny klient” czy „przychód netto”, może być liczone w kilku różnych wariantach, zależnie od tego, kto je definiuje i w jakim kontekście.
Dopóki te różnice nie zostaną ujednolicone, sztuczna inteligencja nie ma szans nauczyć się jednej rzeczywistości biznesowej. Zamiast tego uczy się kilku równoległych wersji prawdy, które nakładają się na siebie w sposób trudny do wychwycenia. To z kolei prowadzi do sytuacji, w której model działa poprawnie statystycznie, ale jego decyzje w praktyce są niespójne lub trudne do obrony biznesowo.
Zarządzanie danymi w praktyce, a nie w teorii
Data governance w praktyce bardzo rzadko wygląda jak elegancki dokument czy formalna polityka. Znacznie częściej sprowadza się do bardzo konkretnych i momentami niewygodnych pytań: skąd dokładnie pochodzi dana wartość, kto jest odpowiedzialny za jej definicję, jak została policzona i czy jesteśmy w stanie odtworzyć ją w czasie w identyczny sposób.
Dopiero wtedy pojawiają się realne mechanizmy, które pozwalają to uporządkować: katalog danych, śledzenie ich pochodzenia, wersjonowanie definicji biznesowych czy kontrola dostępu oparta na rolach. To wszystko przestaje być „ładną architekturą”, a staje się warunkiem koniecznym tego, żeby w ogóle móc ufać wynikom modeli analitycznych i wykorzystywać je w procesach decyzyjnych.
Problem rzadko polega na braku danych
Wbrew częstemu przekonaniu, w finansach rzadko mamy do czynienia z realnym brakiem danych. Problemem nie jest ich ilość, tylko jakość, spójność i kontekst. Dane często są niepełne, opóźnione, albo zmieniały sposób wyliczania w czasie bez pełnej dokumentacji tych zmian. Zdarza się też, że pochodzą z różnych systemów, które nigdy nie były projektowane z myślą o wspólnym wykorzystaniu analitycznym.
Modele sztucznej inteligencji nie „rozumieją” tych niuansów. Dla nich dane są po prostu wejściem liczbowym, na którym uczą się wzorców. Jeśli te dane są niespójne, to wzorce również będą przypadkowe, nawet jeśli na pierwszy rzut oka wyniki wyglądają wiarygodnie. To właśnie dlatego wiele modeli dobrze wypada w testach, a zawodzi dopiero w środowisku produkcyjnym.
AI zaczyna się tam, gdzie kończy się chaos danych
W praktyce wdrożeniowej bardzo szybko dochodzi się do momentu, w którym staje się jasne, że bez uporządkowania danych nie da się nawet ocenić, czy model działa poprawnie. Brakuje punktu odniesienia, bo nie istnieje jedna, spójna definicja tego, co jest „prawdą” w danych. Każdy wynik można zakwestionować, bo jego źródło i sposób powstania nie są w pełni przejrzyste.
W finansach ten problem jest dodatkowo wzmocniony przez regulacje i wymagania audytowe. Nie wystarczy, że model działa — trzeba jeszcze umieć wyjaśnić, skąd wziął się wynik, jakie dane go wygenerowały i czy można go w pełni odtworzyć. Bez tego sztuczna inteligencja nie jest narzędziem decyzyjnym, tylko czarną skrzynką, której nie da się używać w procesach o wysokiej odpowiedzialności.
Rola osoby wdrażającej: łączenie trzech światów
Osoba wdrażająca rozwiązania AI w finansach bardzo często znajduje się w roli pośrednika między trzema różnymi perspektywami. Biznes oczekuje szybkich efektów i wartości, zespoły technologiczne koncentrują się na stabilności i architekturze, a obszary ryzyka oraz zgodności z regulacjami wymagają pełnej przejrzystości i możliwości audytu.
Bez wspólnego języka te trzy światy bardzo łatwo się rozjeżdżają. Data governance staje się wtedy nie tyle zestawem zasad, co sposobem na doprowadzenie do sytuacji, w której wszyscy mówią o tych samych danych i w ten sam sposób je rozumieją. Dopiero wtedy możliwe jest sensowne skalowanie rozwiązań opartych na sztucznej inteligencji.
Wniosek…
Z doświadczenia projektowego wynika dość jednoznaczny wniosek: modele sztucznej inteligencji można doskonalić iteracyjnie, ale jeśli dane wejściowe są niespójne, każda kolejna iteracja tylko utrwala istniejące problemy. W efekcie zamiast poprawy jakości decyzji otrzymujemy coraz bardziej skomplikowany system, który nadal opiera się na niepewnych fundamentach.
Dlatego w finansach (ale nie tylko!) realne wdrożenia AI rzadko zaczynają się od modeli. Zaczynają się od porządkowania danych, ujednolicania definicji i budowania odpowiedzialności za informacje. Dopiero na takim fundamencie sztuczna inteligencja staje się narzędziem, które rzeczywiście wspiera decyzje biznesowe, a nie tylko je symuluje.
Chmura vs on-premise. Jak Gardens-Software stawia na Twoją niezależność
W dzisiejszym świecie AI jest na ustach wszystkich, a trzeba pamiętać, że to „chmura” była „słowem-kluczem” ostatnich lat, a firmy często ulegały presji, by przechodzić na rozwiązania oparte na abonamentach. Ale co, jeśli płatność co miesiąc za coś, co w zasadzie nigdy nie jest twoje, po prostu nie ma sensu? Gardens-Software wspiera model, w którym płacisz raz, a system jest twój, co gwarantuje pełną niezależność. Kupujesz nie tylko oprogramowanie, ale także kod źródłowy, dzięki temu możesz rozwijać system samemu.
Model on-premise: inwestycja w stabilność.
Zamiast ciągłych opłat abonamentowych, stawiamy na jednorazową inwestycję, która z każdym rokiem jest coraz bardziej amortyzowana. W przeciwieństwie do rozwiązań chmurowych, nie masz ukrytych kosztów ani rosnących opłat. To twój system, twoje dane, twoja przyszłość.
Niezależność i swoboda rozwoju
Wielu dostawców systemów ERP boi się, że klient będzie chciał rozwijać oprogramowanie na własną rękę, ponieważ to mogłoby ograniczyć ich zyski. W Gardens-Software jest inaczej. Zapewniamy pełną swobodę w dalszym rozwoju. To unikalne podejście na rynku, które jest ogromną wartością dla firm.
Wielu z klientów Gardens wybrało inną drogę, mają swoich własnych deweloperów, którzy rozwijają system. My, jako eksperci, wciąż służymy im pomocą, prowadzimy konsultacje i szkolenia. To model, który działa synergicznie. Warto zauważyć, że ta niezależność jest unikalna na tle konkurencji. Oczywiście enterprisowe rozwiązania są w stanie dostarczyć pewien poziom modyfikacji, ale wiąże się to z bardzo wysokimi kosztami. W przypadku Gardens, klient może rozwijać system samodzielnie, bez konieczności płacenia za nasze wsparcie przy każdej zmianie.
Czy jesteś gotowy na niezależność?
Wybór między chmurą a modelem on-premise to tak naprawdę wybór między płatnością za dostęp a inwestycją we własność. Gardens oferuje rozwiązanie, które wspiera długoterminowy rozwój i zapewnia niezależność w świecie, gdzie abonamenty stają się coraz powszechniejsze. Prawdziwa wartość nie leży w opłacie abonamentowej, lecz w tym, jak system dopasowuje się do unikalnych potrzeb twojego biznesu, i w tym, jak możesz rozwijać go w sposób, który ma sens dla ciebie.